Ilu Polaków chce kupić ubezpieczenia zdrowotne? Jak pan ocenia skalę oraz potencjał tego rynku?

- W Polsce łączne nakłady na zdrowie wynoszą 6,5 proc. PKB. To jeden z najsłabszych wyników wśród krajów należących do OECD, które na opiekę zdrowotną przeznaczają prawie 10 proc. Według Polskiej Izby Ubezpieczeń, rynek prywatnych ubezpieczeń medycznych w 2006 roku oceniony został na 200 mln euro. Ale znane są również dane, zgodnie z którymi Polacy wydają rocznie na leczenie około 20 mld zł. 57 proc. tej kwoty na leki, 20 proc. na leczenie w prywatnych zakładach opieki, aż 21 proc. na formalne/nieformalne opłaty w systemie opieki zdrowotnej, a zaledwie 2 proc. na ubezpieczenia lub/i usługi przedpłacone. Z kolei z badań przeprowadzonych przez Instytut IPSOS wynika, że aż 23 proc. społeczeństwa deklaruje gotowość do wykupienia dodatkowego ubezpieczenia medycznego. Te liczby przemawiają do wyobraźni firm ubezpieczeniowych, bo wyraźnie pokazują potencjał rynku.

Czy Polacy są gotowi na wprowadzenie systemu dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych?

- Skoro 23 proc. z nich deklaruje chęć zakupu ubezpieczenia zdrowotnego, to na pewno tak. Mam nadzieję, że jesteśmy w przededniu zmian systemu publicznej służby zdrowia. Liczę na to, że ustawodawca zdecyduje się na wprowadzenie zapowiadanych dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych, które będą dodatkowym źródłem finansowania systemu i wpłyną na poprawę funkcjonowania całego rynku usług medycznych.

Rysuje pan optymistyczny wariant rozwoju sytuacji, tymczasem pierwsze pół roku nowych rządów nie wskazuje na istotną determinację we wdrożeniu reform. Czy nie jest pan zbyt dużym optymistą?

- Myślę, że nie, chociaż rzeczywiście rozwój ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce zależy od zaawansowania reform systemu opieki zdrowotnej. Jeżeli rząd nie zrobi nic w celu wsparcia rozwoju ubezpieczeń prywatnych, wówczas wartość rynku pozostanie na dotychczasowym poziomie, czyli około kilkuset milionów euro. Jeżeli zaś klienci uzyskają ulgi podatkowe, czy inne zachęty do finansowania swoich ubezpieczeń, wówczas wartość prywatnych polis znacząco wzrośnie. W przyszłości może nawet stanowić do 10 proc. wszystkich wydatków na opiekę zdrowotną.

Jakie ubezpieczenia medyczne cieszą się już największą popularnością?

- Rynek ubezpieczeń zdrowotnych jest na początkowym etapie rozwoju. Obecnie Polacy ubezpieczają swoje zdrowie na dwa sposoby. Pierwszy z nich to świadczenia finansowane z polis na życie, czyli wypłacane w przypadku poważnych zachorowań, wypadku czy pobytu w szpitalu. Ten typ ubezpieczeń wciąż dominuje na polskim rynku. Drugi rodzaj to ubezpieczenia medyczne, w których świadczenie jest leczeniem, a nie wypłatą odszkodowania. Taką ofertę ma Medicover Ubezpieczenia. Ubezpieczony i jego rodzina mogą korzystać ze skoordynowanego procesu leczenia. Właśnie ten rodzaj ubezpieczeń czeka intensywny rozwój.

Czyli zagwarantowanie opieki zdrowotnej jest ważniejsze od wypłaty jednorazowego świadczenia?

- Co z tego, że poszkodowany otrzyma kilka tysięcy złotych odszkodowania z tytułu poważnej choroby, jeśli problem pozostanie nierozwiązany? W wielu przypadkach dostęp do lekarzy specjalistów i odpowiedniej diagnostyki bywa bardzo trudny. Na tym tle doskonale widać atrakcyjność ubezpieczeń medycznych, które dają dostęp do kompleksowego i skoordynowanego leczenia na najwyższym poziomie medycznym oraz - co ważne - komfortowego dla pacjenta. Na taki model opieki Medicover zdecydował się kilkanaście lat temu i wciąż go rozwija. Pacjent może skorzystać z opieki naszych lekarzy, w przyjaznych i dobrze wyposażonych centrach zrobić wszystkie badania ambulatoryjne. Firma zapewnia mu pełną koordynację hospitalizacyjną, a już za dziesięć miesięcy możliwość leczenia w pierwszym prywatnym wieloprofilowym szpitalu, który powstaje w warszawskim Wilanowie.

W Polsce najbardziej rozwinęła się abonamentowa forma opieki medycznej. Czy nie jest tak, że abonamenty to swoista forma ubezpieczeń?

- Uważam, że dyskusja, która trwa w tej sprawie, jest niepotrzebna. Na polskim rynku jest miejsce i na abonamenty i na ubezpieczenia. Rozwój obu typów usług jest w pełni możliwy. Grupa Medicover oferuje jeden i drugi typ produktów, ubezpieczenia dla klientów indywidualnych, a dla firm abonamenty. Jestem przekonany, że z perspektywy klienta dylemat ubezpieczenie czy abonament nie ma większego znaczenia. Najważniejsze, by otrzymał produkt wart swojej ceny.

W przypadku ubezpieczeń zdrowotnych pod uwagę bierze się przede wszystkim ocenę ryzyka medycznego. Czy to wyklucza osoby starsze lub przewlekle chore z ubezpieczeń zdrowotnych?

- Osoby starsze statystycznie mają więcej dolegliwości zdrowotnych, częściej korzystają z pomocy lekarzy i dlatego w ich przypadku ubezpieczenie jest bardziej kosztowne. Problemem nie jest jednak to, że taka opieka jest droższa, tylko że ludzie starsi nie mają na nią pieniędzy.

A jak widzi pan rozwiązanie tego problemu?

- Zilustruję to następującym przykładem. Młoda osoba kupuje dla siebie ubezpieczenie na życie ze świadczeniem rentowym oraz ubezpieczenie medyczne. W okresie największej aktywności zawodowej nie ma problemu z utrzymaniem obu polis. Na starość, kiedy ubezpieczenie medyczne staje się bardziej kosztowne, jest finansowane ze świadczeń rentowych. Jestem zwolennikiem kompleksowego podejścia do ubezpieczeń, które powinny być starannie zaplanowane i zabezpieczać tak bieżące, jak i przyszłe potrzeby ubezpieczonego.

Czym należy kierować się wybierając dodatkową polisę zdrowotną?

- To zależy od tego, czy klient chce otrzymać w zamian świadczenie finansowe czy leczenie. Jeśli to drugie, to kluczowa jest koordynacja oraz kompleksowość procesu leczenia.

Czy zakup polisy przez internet to dobre rozwiązanie czy jednak wciąż zbyt duże ryzyko?

- Nasze ubezpieczenia sprzedajemy przez internet z dużym powodzeniem, chociaż trzeba przyznać, że długo pracowaliśmy nad tym, by nasza strona internetowa była czytelna oraz łatwa w obsłudze. Społeczeństwo coraz bardziej korzysta z internetu. Widać to bardzo wyraźnie w usługach finansowych i ubezpieczeniowych. Nie chcę przez to powiedzieć, że era sprzedaży doradczej dobiega końca. Jeśli bowiem klient decyduje się na zbudowanie portfela ubezpieczeń uwzględniającego więcej niż jeden typ ubezpieczenia, kompleksowego zabezpieczenia siebie oraz swojej rodziny na różne ryzyka - mam na myśli zabezpieczenie zaciągniętych kredytów, ochronę życia, ochronę zdrowia itd. - wówczas doświadczony doradca ubezpieczeniowy czy broker okażą się niezastąpieni.

MATEUSZ SOBULA

ekonomista, ukończył studia MBA na Uniwersytecie Warszawskim. Od kilkunastu lat związany z usługami finansowymi. Pracował w ING Banku Śląskim, Winterthur, Commercial Union, Credit Suisse Life & Pensions.