ROZMOWA

• Są gotowe projekty ustaw, m.in. o Służbie Celnej, o ustanowieniu Programu modernizacji Służby Celnej w latach 2009-2011, o zmianie prawa celnego, które mają być wstępem do reformowania Służby Celnej. Jednak patrząc na środowisko celników, można odnieść wrażenie, że są oni ciągle niezadowoleni. Nie było projektów reformujących służbę, było źle, gdy się pojawiły, też jest źle. Czy nie ma pan podobnych odczuć?

- Rzeczywiście takie wrażenie można odnieść. Gdybyśmy nie zrealizowali zobowiązania rządu, bylibyśmy pod pręgierzem zarzutów, że nie wywiązujemy się z obietnic. Gdy je realizujemy, to jest źle, bo pojawiły się kolejne projekty ustaw, które nie są projektami ostatecznymi. Nie są one ostateczne, bo chcieliśmy je konsultować ze związkami zawodowymi. W wyniku tych konsultacji w naturalny sposób projekty ustaw się zmieniają.

• To może należało przedstawić projekty ostateczne, zaakceptowane przez MF?

- Wtedy pojawiłyby się zarzuty, że nie konsultujemy się i nie prowadzimy dialogu ze związkami zawodowymi.

• Skąd więc te problemy?

- Z nadmiaru emocji i zasady, że nie przyjmujemy bezkrytycznie wszystkich żądań.

• Czy wszyscy celnicy, zwłaszcza związki zawodowe, nie akceptują propozycji resortu?

- Nie. Wszystko zależy od środowiska. Miałem spotkanie np. z Federacją Związków Zawodowych Służby Celnej, najstarszą organizacją zawodową celników, i z przedstawicielami Federacji rozmawialiśmy bardzo konstruktywnie, podając argumenty za swoimi racjami, a nie tylko mówiąc nie, bo nie. W części się porozumieliśmy, a w części pozostaliśmy przy swoich stanowiskach. Oczywiście będą obszary, które będą kością niezgody pomiędzy ministerstwem a funkcjonariuszami.

ZAŁOŻENIA PROJEKTU USTAWY O USTANOWIENIU PROGRAMU MODERNIZACJI SŁUŻBY CELNEJ W LATACH 2009-2011

• zakup, wymiana i modernizacja wyposażenia w SC

• budowa nowych i poprawa stanu technicznego użytkowanych obiektów

• wzmocnienie motywacyjnego systemu uposażeń funkcjonariuszy celnych

• Na przykład?

- Na przykład propozycja odebrania celnikom urlopów na żądanie. Celnicy nie chcą, aby odebrać im to uprawnienie. Resort finansów, jako pracodawca, chce ten urlop zlikwidować.

• Czy odebranie celnikom urlopów na żądanie jest możliwe?

- Tak. My nie podlegamy kodeksowi pracy. Zresztą w kodeksie pracy też mają zajść zmiany w tym zakresie.

• Czy taka zmiana to efekt styczniowych protestów?

- Każdy pracodawca wyciąga wnioski z sytuacji, gdy został postawiony pod murem przez pracowników. Gdy prawo jest nadużywane, to obszar nadużycia trzeba zlikwidować. To jest naturalna konsekwencja.

• Czy resort finansów planuje wprowadzenie innych tego rodzaju zabezpieczeń?

- Trzeba podkreślić, że opracowane projekty zakładają podniesienie statusu materialnego funkcjonariuszy celnych. To powinno być zasadnicze zabezpieczenie przed niezadowoleniem środowiska. Chodzi o zlikwidowanie przyczyny, a nie leczenie objawów. Jeśli zlikwidujemy przyczyny, czyli pauperyzację zawodu celnika, to nikt nie powinien chwytać się takich instrumentów jak wykorzystanie urlopów na żądanie w sposób niezgodny z prawem.

ZAŁOŻENIA PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY O SŁUŻBIE CELNEJ

• stworzenie jednolitego trybu kontroli

• wykonywanie działań kontrolnych na podstawie analizy ryzyka

• uporządkowanie obszaru gier i zakładów wzajemnych

• wdrożenie jednolitego trybu przy wydawaniu pozwoleń

• stworzenie wewnętrznej inspekcji w Służbie Celnej

• przywrócenie uprawnień Służby Celnej do wykonywania czynności operacyjno-rozpoznawczych

• przyznanie celnikom prawa użycia broni palnej

• wzmocnienie organizacji Służby Celnej (zmiany m.in. dotyczą uporządkowania stanowisk, stopni, stworzenia systemu awansu, motywacyjnego systemu wynagrodzeń, dodatków i nagród)

• Czyli wyższe zarobki zapewnią spokój w służbie.

- Tak. Wyższe zarobki powinny zapewnić spokój i efektywną pracę.

• Jakie to będą podwyżki?

- Nie chcę operować kwotami średnimi na etat. To mają być podwyżki, które będą tworzyły system motywacyjny, czyli system dodatków funkcyjnych - za pracę w szczególnych warunkach, na granicy, na drodze, podczas kontroli.

• Czy nikt nie chce pracować w szczególnych warunkach?

- Tu świetnym przykładem jest Przemyśl. W tamtym rejonie jest bardzo dużo celników, jednak nikt nie chce pracować na granicy. Wszyscy wolą pracę w urzędzie.

• To kto pracuje na granicach?

- Zazwyczaj młodzi ludzie. Gdy nowe osoby są przyjmowane do pracy, to one są rzucane na granicę, bo starym funkcjonariuszom jest tam niewygodnie. Dlatego system motywacyjny będzie wspierał osoby pracujące w warunkach szczególnych.

• Czy system podwyżek będzie składał się tylko z dodatków?

- Nie. Będą też dodatki na zadania specjalne, np. te, do których potrzebne jest zaangażowanie specjalistów. Dojdą też dodatki za pracę dla kierowników.

• To będzie nagroda za odpowiedzialność?

- Dodatek za objęcie stanowiska kierowniczego będzie swoistą nagrodą, po to, aby człowiek, który podejmuje się kierowania zespołem, miał świadomość, że to jest wyróżnienie, a nie kara. Dziś wiele osób nie chce obejmować stanowisk kierowniczych średniego szczebla, zwłaszcza kierownika zmiany czy referatu, m.in. ze względu na fakt, że ponoszą większą odpowiedzialność i zobowiązani są do większego wysiłku za praktycznie te same pieniądze lub niewiele większe.

• A co z pensjami?

- Będą również podwyżki uposażeń zasadniczych, średnio na etat.

• Na co jeszcze mogą liczyć celnicy poza wyższymi zarobkami?

- Na jasną ścieżkę kariery, jaką dziś mają inne służby mundurowe. Będą tworzone np. korpusy aspirantów, podoficerów, oficerów itp. Dostanie się do nich będzie warunkowane egzaminami, a nie uznaniowością przełożonych. Nie będzie możliwości awansu w inny sposób niż merytoryczny. Dodatkowo zostanie stworzony mechanizm awansowania w stopniu co pięć lat.

• Czy każdy celnik co pięć lat będzie awansowany?

- Nie do końca. Nie będzie tak, że co pięć lat każdy celnik będzie awansowany, bo za kilkanaście lat wszyscy celnicy mieliby najwyższe stopnie. Na każdym stanowisku będzie określony maksymalny stopień do osiągnięcia. Potem do osiągnięcia wyższych stopni konieczne będzie zdobycie dodatkowej wiedzy, np. poprzez kursy i zdanie odpowiednich egzaminów. A dalszy awans w stanowisku umożliwi kolejne awanse w stopniu.

• Czy kroki awansowania będą jasno określone?

- Tak. To jest odpowiedź na oczekiwania tworzenia ścieżki kariery. Nie znam innego modelu ścieżki kariery w służbie mundurowej.

• Czy awans będzie wiązał się z podwyżką wynagrodzenia?

- Tak. Z jednej strony, będzie możliwy awans pionowy w stopniu lub stanowisku. Z drugiej strony, ustawa wprowadzi przepis, zgodnie z którym stanowiska w Służbie Celnej podlegają opisowi i wartościowaniu. Czyli możliwe będzie także awansowanie poziome. Ktoś będzie awansował poziomo na danym stanowisku, mając wyższe kompetencje i umiejętności. Chodzi nam o rozwój nie tylko hierarchii, ale także merytoryczny funkcjonariuszy. Szczegóły tych rozwiązań chcemy opracować wspólnie ze związkami zawodowymi. Tu potrzebny jest dialog.

ZAŁOŻENIA PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY PRAWO CELNE

• zmiana właściwości organów celnych w sprawach udzielania pozwoleń na prowadzenie składu celnego

• określenie właściwości organów celnych przy wydawaniu pozwoleń na stosowanie procedury uproszczonej

• zmiana instytucji upoważnionych przedsiębiorców

• określenie terminu zapłaty należności celnych za pośrednictwem banku zagranicznego

• zmiany w systemie INTRASTAT

• Ale związki zawodowe nie do końca chcą prowadzić dialog.

- Wierzę, że przełamiemy nieufność i siądziemy do rozmowy.

• Kiedy ten dialog miałby się rozpocząć?

- Na spokojnie o szczegółach można mówić o wrześniu. Spotkania ze związkami zawodowymi odbywają się na bieżąco.

• Czyli teraz prace nad modernizowaniem Służby Celnej są zawieszone?

- Nie. Teraz w momencie przesłania projektów ustawy o programie modernizacyjnym i ustawy o zmianie ustawy o Służbie Celnej do konsultacji rozpoczęły się prace nad rozporządzeniami do tych ustaw. Na tym etapie procesu legislacyjnego potrzebne są załączniki w formie rozporządzeń. Oczywiście to będą ich wstępne wersje.

• Ale rozporządzenia są ważne. One będą zawierały szczegółowe rozwiązania, które wpłyną na reformę Służby Celnej?

- To prawda. I z pewnością na obecnym etapie prac brak projektów rozporządzeń wpływa na wątpliwości związków zawodowych. Teraz ważniejszą sprawą od rozporządzeń jest fakt, czy akceptuje się kierunek zmian, czy nie. W toku rozmowy jest szansa na wypracowanie kompromisu, a na pewno na zrozumienie stanowisk.

• Kiedy będą znane ostateczne wersje rozporządzeń?

- Zapewne też we wrześniu.

• Służba Celna po reformie ma stać się pełnowartościową służbą mundurową. Można będzie ją porównać np. z Policją. Czy celnikom zostaną przyznane emerytury mundurowe?

- Póki Służba Celna nie przejdzie procesu modernizacyjnego, trudno mówić o emeryturach mundurowych. U nas jest wiele stanowisk organizacyjnych, administracyjnych. Status funkcjonariusza mundurowego przysługuje przedstawicielom państwa, którzy pracują w warunkach zwiększonego ryzyka, zagrażającego zdrowiu, życiu. Trudno mówić, żeby osoby pracujące w urzędzie celnym czy izbie celnej, wykonujące podobne zadania, jak pracownik urzędu skarbowego czy izby skarbowej mogły mieć przyznane uprawnienia w postaci emerytury mundurowej. Dziś nie ma szans na emerytury mundurowe dla 16,5 tys. osób, z czego część jest jedynie umundurowanymi urzędnikami.

• W Służbie Celnej są jednak osoby pracujące w trudnych warunkach. Chodzi głównie o grupy mobilne. Czy takim pracownikom emerytury mundurowe się nie należą?

- W Służbie Celnej 40 proc. osób to osoby pracujące w zapleczu i orzecznictwie. Oni są normalnymi urzędnikami. To jest zbyt duża grupa, aby można mówić o uprawnieniach emerytalnych dla całej służby.

• Ale w Policji też są pracownicy administracyjni.

- Tak. Tylko w Policji stanowią oni niewielki procent wszystkich pracowników. Ponadto w Policji nie występują postępowania drugoinstancyjne, nie ma egzekucji. Odsetek pracowników administracyjnych jest na poziomie akceptowalnym, a proces ucywilnienia i tak postępuje.

• Czyli na razie o emeryturach mundurowych celnicy mogą zapomnieć?

- Na razie tak. Po pierwsze, ze względu na skalę. Po drugie, ze względu na precedens. Jeśli dziś przyznalibyśmy wszystkim celnikom emerytury mundurowe, podniosłyby się głosy, dlaczego takich samych uprawnień nie przyznać np. pracownikom urzędów skarbowych.

• A czy kiedyś na takie uprawnienia celnicy będą mogli liczyć?

- Do rozmowy na temat emerytur mundurowych będzie można wrócić po przeprowadzeniu modernizacji w służbie.

• Celnikom zostały wypłacone obiecane w styczniu 500-zł otowe podwyżki. Narzekają oni, że były one niższe. Z czego to wynika?

- Każdy 500 zł podwyżki interpretuje z jego punktu widzenia. Z punktu widzenia budżetu 500 zł to 500 zł. Dla celnika zapewne istotna jest kwota, jaką dostał na rękę. Jednak od wypłaconej kwoty pobrane zostały odpowiednie kwoty składek, podatków i odpisów.

• Podwyżki rozdzielali dyrektorzy izb celnych. Celnicy twierdzą, że taki podział pieniędzy przyczynił się do powstania konfliktów w urzędach. Czy sygnały o takich sytuacjach do pana dotarły?

- Każda decyzja będzie miała swoich zwolenników i przeciwników. Na spotkaniach ze związkami zawodowymi o podziale podwyżek przewijała się koncepcja, aby wszystkim dać po równo. Ja nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Jednak nie chciałem otwierać żadnego pola konfliktu, dlatego środki na podwyżki zostały przesłane dyrektorom izb celnych. Oni mieli większą wiedzę, jak najlepiej rozdzielić podwyżki. Żadnych negatywnych sygnałów nie miałem. Z ogólnego monitoringu wynika, że w izbach bliżej granicy wschodniej podwyżki zostały rozdzielone w całości po równo. Im bliżej granicy zachodniej, tym podwyżki tylko w części były równe, a w części według pewnych kryteriów. Najważniejsze, że wszędzie w uzgodnieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi.

• Podobno jest kłopot z naborem pracowników do grup szybkiego reagowania, mimo że osoby w tych jednostkach mają dostawać specjalne dodatki w wysokości 1 tys. zł. Czy to prawda?

- Nie wiem. Obecnie jesteśmy w trakcie prowadzenia naboru do tych grup. Chcemy nowy mechanizm pracy w grupach szybkiego reagowania sprawdzić i stworzyć na 200 ochotnikach. Obecnie w grupach mobilnych pracuje 1,2 tys. osób. W przyszłości cała ta grupa to powinni być funkcjonariusze specjalnie wyszkoleni do szybkiego i skutecznego działania.

• A czy wynagrodzenia dla tych osób będą wyższe?

- Tak. Chcemy, aby te grupy kontrolne były bardziej mobilne niż jest dziś. Chcemy, żeby grupy mobilne pracowały nie tylko na swoim obszarze, ale, jeśli zachodzi taka potrzeba, wspierały również inne regiony kraju, m. in. w kontroli granicznej. To powinny być osoby gotowe do działania w Polsce.

• Czego pan oczekuje po przeprowadzeniu reformy?

- Zadowolenia i satysfakcji z pracy zwykłego funkcjonariusza celnego.

262,5 mln zł to środki, jakie mają być przeznaczone w ciągu trzech lat na zwiększenie uposażeń i wynagrodzeń celników