Jeszcze 22 lata będzie żyła osoba, która w najbliższym czasie skończy 60 lat. Tak wynika z tablic średniego dalszego trwania życia opublikowanych przez GUS.

Nasze życie będzie dłuższe o dwa lata, niż wynikało to z tablicy GUS z 2022 r. (patrz: infografika). Zmiana to efekt spadku liczby zgonów po latach covidowych.

– Główny Urząd Statystyczny bierze pod uwagę śmiertelność z roku poprzedzającego publikację tablic średniego dalszego życia – wyjaśnia dr Tomasz Lasocki z Katedry Prawa Ubezpieczeń Uniwersytetu Warszawskiego.

Jednak dla osób, które osiągną wiek emerytalny między 1 kwietnia tego roku a 31 marca roku przyszłego, wyliczenia GUS są niekorzystne. Oznaczają bowiem niższą emeryturę.

Mniej korzystne wyliczenia

Tablice publikowane przez GUS mają bezpośredni wpływ na wysokość nowo obliczanych świadczeń. Wzór przewiduje, że emeryturę wylicza się, dzieląc składkę zgromadzoną na koncie przez liczbę miesięcy średniego dalszego trwania życia. Zatem im więcej miesięcy, tym niższe świadczenie. Na stan konta emerytalnego składają się zwaloryzowane składki na ubezpieczenie emerytalne uzbierane w nowym systemie od 1999 r., zwaloryzowany kapitał początkowy, czyli umowna wartość składki symbolizująca aktywność zawodową w poprzednim systemie, oraz oszczędności zgromadzone na subkoncie, na którym w chwili osiągnięcia wieku emerytalnego znajdą się pieniądze z OFE.

– Przyznając emeryturę, ZUS zawsze sprawdza, czy dla zainteresowanego korzystniejsza jest tablica obowiązująca w momencie złożenia wniosku o emeryturę, czy ta, która obowiązywała w momencie, gdy osiągnął on swój wiek emerytalny – i przyjmuje do obliczeń korzystniejszą z nich – wyjaśnia Paweł Żebrowski, rzecznik prasowy ZUS.

Najnowsza tablica trwania życia powoduje obliczenie emerytury osoby w wieku 60 lat niższej o 3,7 proc., a osoby w wieku 65 lat – o 4,1 proc. niż na podstawie poprzedniej tablicy. Sześćdziesięciolatka z kapitałem 700 tys. zł otrzyma emeryturę w kwocie 2649,51 zł, czyli mniejszą o ok. 103 zł (z uwagi na to, że kapitał zostanie podzielony przez 264,2 zamiast 254,3 miesięcy). Sześćdziesięciopięciolatek z kapitałem 700 tys. zł otrzyma emeryturę w kwocie 3197,81 zł, czyli mniejszą o ok. 136 zł (z uwagi na to, że kapitał zostanie podzielony przez 218,9 zamiast 210,0 miesięcy).

Tablica powoduje także obliczenie emerytury niższej niż przed pandemią o 1,0 proc. dla sześćdziesięciolatki oraz 0,7 proc. dla sześćdziesięciopięciolatka. W rezultacie sześćdziesięcioletnia kobieta z kapitałem 500 tys. zł może otrzymać mniej o ok. 27 zł niż na podstawie tablicy z 2020 r. (kapitał dzielony przez 264,2 zamiast 261,5 miesięcy), a sześćdziesięciopięcioletni mężczyzna z tym samym kapitałem – mniej o ok. 19 zł (kapitał dzielony przez 218,9 zamiast 217,6 miesięcy.

– W okresie pandemii zmarły osoby, które potencjalnie mogły jeszcze pożyć. Zachorowały na COVID-19 bądź nie mogły się efektywnie leczyć ze względu na obciążenie systemu ochrony zdrowia. Demografowie przewidywali, że po pandemii czas trwania życia skokowo się wydłuży. Rzeczywiście w opublikowanych przez GUS tablicach pozytywne dla emerytów skutki pandemii nie są już widoczne. Przewidywana długość życia jest najdłuższa w historii – mówi dr Tomasz Lasocki.

Lepiej się pospieszyć

Co ważne, tablice nie mają wpływu na już przyznane świadczenia. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy emeryt pobiera świadczenie i pracuje. Wówczas może wystąpić do ZUS o przeliczenie emerytury.

– Jednak najnowsza tablica zostanie wykorzystana wyłącznie w odniesieniu do dodatkowych składek, a nie do całego świadczenia – zastrzega Paweł Żebrowski.

Osoby, które osiągną wiek emerytalny po 1 kwietnia, mają związane ręce – do wyliczenia ich emerytur nie zostaną zastosowane korzystne, pandemiczne tablice. Jest jednak grono osób, którym opłaca się złożyć wniosek o emeryturę do końca marca.

– To osoby, które osiągnęły wiek emerytalny przed kwietniem 2021 r. Co istotne, osoby te powinny mieć co najmniej jeden dzień przerwy w stosunku pracy od momentu osiągnięcia wieku emerytalnego. Jednak i tym osobom polecałbym się wstrzymać ze złożeniem wniosku do lipca. Wówczas ZUS zwaloryzuje gromadzone przez nich składki za cały 2023 r. i I kw. 2024 r. – radzi dr Tomasz Lasocki. ©℗

Nowa tablica nie dla wszystkich / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe