Wśród osób wnioskujących o pomoc finansową mało jest takich, które rezygnują z przyznanego wcześniej wsparcia, aby przejść na nowe zasady jego pobierania. Dominują rodzice, którzy do tej pory w ogóle go nie otrzymywali.

Od ponad miesiąca obowiązują nowe przepisy dotyczące korzystania ze świadczenia pielęgnacyjnego, które przysługuje, gdy rodzic opiekuje się niepełnosprawnym dzieckiem. Z informacji zebranych przez DGP z gmin wynika, że cieszy się ono dużym zainteresowaniem ze strony opiekunów, o czym świadczy liczba złożonych przez nich wniosków.

Bez zakazu pracy

Zmienione 1 stycznia br. brzmienie art. 17 ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 390 ze zm.) zakłada z jednej strony, że świadczenie pielęgnacyjne jest wypłacane do momentu skończenia przez niepełnosprawnego członka rodziny 18 lat (do 31 grudnia 2023 r. nie było ograniczenia związanego z jego wiekiem), a z drugiej nie wymaga od opiekuna tego, aby w trakcie jego otrzymywania nie pracował. W efekcie o świadczenie mogą starać się rodzice, którzy pracują i do tej pory – ze względu na zakaz aktywności zawodowej – nie mogli tego zrobić. Z kolei rodzice, którzy do tej pory nie byli zatrudnieni z tego względu, że otrzymywali świadczenie pielęgnacyjne, mogą teraz do niego dorobić, choć i w ich przypadku niezbędna jest rezygnacja z pomocy finansowej na starych zasadach i przejście na nowe reguły.

Okazuje się, że już od pierwszych dni stycznia gminy zostały zasypane wnioskami o przyznanie finansowego wsparcia za opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem.

– W poprzednim miesiącu przyjęliśmy 453 wnioski o świadczenie pielęgnacyjne i wydaliśmy 294 decyzje o jego przyznaniu. Pozostałe są w trakcie rozpatrywania – mówi Agnieszka Łukasik, dyrektor Centrum Świadczeń Socjalnych w Łodzi.

Z kolei w Gdańsku złożonych zostało 425 wniosków, w Krakowie 298, Poznaniu 270, a w Białymstoku 232. Natomiast we Wrocławiu, w Szczecinie i Olsztynie było ich odpowiednio 223, 182 i 170.

– Większość osób, które się do nas zgłosiły, stanowią pracujący rodzice, których dzieci mają wydane orzeczenia o niepełnosprawności kwalifikujące do uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego. Oni czekali na zmianę przepisów i gdy tylko do niej doszło, nie zwlekali ze składaniem wniosków, bo dane za pierwsze dni lutego pokazują, że jest ich już zdecydowanie mniej – wskazuje Katarzyna Tynkowska, zastępca dyrektora Gdańskiego Centrum Świadczeń.

Podobnie wygląda sytuacja w innych samorządach.

– Wydaje się, że ten szczytowy moment składania wniosków był w styczniu, a w następnych miesiącach będzie już ich mniej i będą raczej pochodzić od osób, których dzieci będą na bieżąco uzyskiwać orzeczenie o niepełnosprawności – podkreśla Damian Napierała, zastępca dyrektora Poznańskiego Centrum Świadczeń.

Jednocześnie urzędnicy zwracają uwagę, że przewidywania co do liczby wniosków są utrudnione, ponieważ nie wiedzą oni, ilu dokładnie mieszkańców ma niepełnosprawne dzieci potencjalnie spełniające kryteria do uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego za opiekę nad nimi, dlatego w niektórych gminach prowadzone są działania informacyjne w tym zakresie.

– Staraliśmy się dotrzeć do rodziców przez różne instytucje i placówki, w tym szkoły oraz powiatowy zespół ds. orzekania o niepełnosprawności, który informuje przy składaniu wniosku o orzeczenie dla dziecka o możliwości uzyskania świadczenia. Sporo osób udało nam się wychwycić przy okazji wydłużania prawa do zasiłku pielęgnacyjnego w związku z wejściem w życie przepisów wydłużających okres ważności orzeczeń do września br. Gdy nasi pracownicy do nich dzwonili, okazywało się, że nie wiedzieli o zmianie przepisów – podaje Katarzyna Pasławska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS) w Olsztynie.

Trudny wybór

Dane przekazane przez gminy pokazują też, że na razie wśród ubiegających się o świadczenie pielęgnacyjne na nowych zasadach mało jest osób, które zrobiły to, rezygnując z tego przyznanego na starych zasadach. Przykładowo w Opolu według stanu na grudzień 2023 r. wypłacanych było 760 świadczeń pielęgnacyjnych i tylko 4 osoby złożyły pismo o uchylenie dotychczasowej decyzji w sprawie jego przyznania. W Katowicach zrobiło to 7 spośród 952 osób uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego. W Toruniu i Wrocławiu było po 12 takich opiekunów (na odpowiednio 975 i 1693 pobierających wsparcie na starych zasadach), zaś w Łodzi 74 z 3139.

Co istotne, nie wszyscy świadczeniobiorcy mogą skorzystać z możliwości przejścia na nowe zasady (rodzice dzieci, które skończyły 18 lat, oraz opiekunowie zajmujący się dorosłym, innym niż dziecko niepełnosprawnym członkiem rodziny), nie mniej ci, którzy by mogli, na razie się na to nie decydują.

– Rezygnację ze świadczenia na starych zasadach złożyło nam 29 z 1678 opiekunów. Są to głównie osoby, których niepełnosprawne dzieci są jeszcze małe i mają one w perspektywie możliwość wieloletniego łączenia pracy z pomocą finansową. Rodzice starszych dzieci raczej nie chcą ryzykować i wybierają pozostanie przy dotychczasowym świadczeniu – informuje Damian Napierała.

Przed zamianą powstrzymuje ich głównie to, że świadczenie na nowych zasadach przysługuje tylko do 18. roku życia. Po jego skończeniu dziecko może wprawdzie otrzymywać świadczenie wspierające, ale z uwagi na obowiązujące przy nim kryteria nie ma gwarancji, że będzie przyznane. Osoba niepełnosprawna musi bowiem uzyskać decyzję ustalającą potrzebę wsparcia na poziomie od 70 do 100 pkt, a sama wysokość świadczenia wspierającego jest uzależniona od ich liczby. W efekcie może być tak, że rodzic straci świadczenie pielęgnacyjne, a dorosłe dziecko nie otrzyma świadczenia wspierającego albo jego wysokość będzie niższa od tego pierwszego.

Z kolei Natalia Siekierka, kierownik działu świadczeń rodzinnych MOPS we Wrocławiu, zwraca uwagę, że w grupie rodziców, którzy rezygnują ze świadczenia na starych zasadach, większość to osoby wychowujące więcej niż jedno niepełnosprawne dziecko. Dla nich podstawowym powodem przejścia na świadczenie na nowych zasadach nie jest możliwość podjęcia pracy, ale to, że mogą otrzymywać wyższe wsparcie, bo zgodnie z nowymi przepisami wysokość świadczenia jest podnoszona o 100 proc. na drugie i kolejne dziecko z wymaganym przepisami orzeczeniem. ©℗

Pomoc dla rodzin / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe