Szukam dla starszej osoby domu spokojnej starości. Na co zwrócić uwagę, wybierając takie miejsce? Czy jest szansa na opiekę w ramach NFZ – pyta pani Urszula
Teoretycznie do wyboru jest spory katalog usług opiekuńczych przeznaczonych dla osób starszych, niestety za wiele z nich trzeba płacić albo czekać w kolejce. Senior może być skierowany do domu pomocy społecznej, zakładu opiekuńczo-leczniczego, zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego lub mieszkać w prywatnym domu spokojnej starości.
Reklama
Szansę na miejsce w zakładzie opiekuńczo-leczniczym mają schorowane osoby w podeszłym wieku, które zakończyły już leczenie szpitalne, ale nie są w stanie samodzielnie funkcjonować. Jest to placówka wykonująca działalność leczniczą i świadcząca usługi zdrowotne, która działa na podstawie umów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Do ZOL kieruje lekarz, biorąc pod uwagę stan zdrowia i sprawność pacjenta. Czas oczekiwania na miejsce w ZOL zależy od rejonu Polski i może wynosić nawet kilka miesięcy. Wszelkie świadczenia zdrowotne są finansowane z NFZ, natomiast koszty wyżywienia i zakwaterowania ponoszą pacjenci. Według ustawy miesięczna opłata ustalana jest w wysokości 250 proc. najniższej emerytury (od 1 marca 2015 r. najniższe gwarantowane świadczenie wynosi 880,45 zł). Jednak opłatę pobiera się do wysokości 70 proc. miesięcznego dochodu podopiecznego ZOL. W zakładzie opiekuńczo-pielęgnacyjnym, który oferuje usługi całodobowe, opłaty są takie same, ale kierowani są tam seniorzy w lepszym stanie zdrowia, nie obłożnie chorzy.

Reklama
Domy pomocy społecznej są przeznaczone dla osób wymagających całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, które nie są w stanie samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu i nie można im zapewnić niezbędnej pomocy w formie usług opiekuńczych. Dom pomocy społecznej mogą prowadzić samorządy terytorialne, kościoły, fundacje i stowarzyszenia, a także firmy i osoby prywatne. Zezwolenie na prowadzenie takiej działalność wydaje wojewoda. Miejsca w domu opieki społecznej przyznaje miejscowy ośrodek pomocy społecznej.
Pobyt w takim miejscu jest płatny i wyliczany na podstawie średniego miesięcznego kosztu utrzymania mieszkańca. Wszystko zależy więc od standardu placówki, wyposażenia, liczby osób w pokojach, zaplecza rehabilitacyjnego, liczby personelu i lokalizacji. W domu pomocy społecznej o zasięgu gminnym koszt ustala wójt, w domu powiatowym starosta, zaś w regionalnym marszałek województwa. Koszty te są ogłaszane raz w roku w dziennikach urzędowych. Średni wynosi około 2 tys. zł, jednak pensjonariusz zazwyczaj nie płaci pełnej kwoty. W ustawie zapisano, że zobowiązani do wnoszenia opłat są mieszkańcy domu, ich małżonkowie, dzieci i wnuki lub gmina, na której terenie mieszka senior. Mieszkaniec obciążany jest jednak do wysokości 70 proc. swoich dochodów, a jeśli pobyt kosztuje więcej, to różnicę dopłaca rodzina, ale też tylko w pewnych ramach.
Małżonek, dziecko lub wnuk pensjonariusza będzie dopłacać do domu opieki społecznej dopiero, gdy jego dochód jest wyższy niż 300 proc. kryterium dochodowego uprawniającego do pomocy społecznej, przy zastrzeżeniu, że kwota, która pozostanie mu po dopłacie, nie będzie niższa od tych 300 proc. Dla gospodarstw jednoosobowych ta graniczna kwota od października 2015 r. wynosi 1902 zł, a w rodzinie 1542 zł. Możliwe są także zwolnienia z tego zobowiązania finansowego, na przykład wtedy, gdy rodzina już współfinansuje pobyt innego bliskiego w domu pomocy społecznej, opiekuje się osobą chorą, niepełnosprawną.
Ostatnim płatnikiem będzie gmina, która ma obowiązek pokryć różnicę pomiędzy kosztem utrzymania w domu opieki społecznej a opłatami wniesionymi przez mieszkańca i jego rodzinę.
Luksusową alternatywą domów pomocy społecznej są prywatne domy seniora. Miesiąc pobytu może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. W zamian pensjonariusz otrzymuje jednoosobowy pokój, zajęcia rehabilitacyjne i inne ponadstandardowe świadczenia. Decydując się na umieszczenie bliskiego w takim miejscu, warto jednak sprawdzić, za co przyjdzie nam słono płacić. Czy do pokoi na piętrach można dostać się windą, czy łazienki są wyposażone w wygodne sprzęty dla osób z ograniczeniami ruchowymi. Wiele kluczowych uzgodnień powinno znaleźć się w umowie, na przykład, jak wygląda rozliczenie za dni, w których pensjonariusz przebywa w szpitalu, a nie w domu spokojnej starości, czy personel medyczny jest dostępny całodobowo i czy środki higieniczne są wliczone w cenę pobytu.
Podstawa prawna
Art. 54, 61 ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U. z 2015 r. poz. 163). Art. 18 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 581).

OPINIA EKSPERTA

Prof. dr hab. med. Tomasz Kostka konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii

Należy zrobić wszystko, aby osób, które zamiast w domu, muszą przebywać w zakładach opiekuńczo-leczniczych lub domach opieki społecznej, było jak najmniej, niech to będzie zawsze ostatecznym wyjściem dla rodziny. System opieki geriatrycznej powinien wyglądać tak, aby osoba starsza i niepełnosprawna po pobycie w szpitalu była objęta rehabilitacją i zajęciami usprawniającymi, a następnie wróciła do swojego środowiska domowego. Celem powinno być jak najdłuższe życie wśród rodziny, w domu wielopokoleniowym. Jeśli pacjent wymaga pomocy w czynnościach codziennych, warto korzystać z usług pracowników opieki socjalnej, pielęgniarek, aby odciążyć bliskich. Zawsze należy dużą wagę przykładać do systematycznych zajęć rehabilitacyjnych, fizjoterapii. Jeśli taka dochodząca pomoc jest niewystarczająca, można postarać się o miejsce w domu dziennego pobytu, w którym osoby starsze spędzają kilka godzin, ale po południu wracają do siebie. W takim miejscu można liczyć na fachową opiekę pielęgniarską i pomoc medyczną oraz oczywiście towarzystwo i zajęcia usprawniające.
Fala emigracji młodych ludzi z Polski na Zachód ma wpływ także na opiekę nad starzejącymi się bliskimi, którzy zostali w kraju. Decydując się na dom seniora, przede wszystkim trzeba sprawdzić warunki pobytowe, dostęp do zajęć rehabilitacyjnych, opiekę pielęgniarską, liczbę współlokatorów w pokoju. Najbardziej przyjazne domy spokojnej starości to jednak placówki prywatne. Państwowe domy opieki społecznej mają często niski standard. A tam, gdzie jest niezłe zaplecze rehabilitacyjne, możliwość mieszkania w małych pokojach, lista chętnych na miejsce jest bardzo długa, a czas oczekiwania liczony nawet w latach.