Wzrost wynagrodzenia w grudniu spowodowany był m.in. wypłatami premii kwartalnych, świątecznych i nagród - podał GUS.

Wynagrodzenie w grudniu mdm wzrosło 6,9 proc. przy konsensusie PAP Biznes na poziomie 8,9 proc.

Reklama

"Wzrost przeciętnych wynagrodzeń w grudniu 2022 r. względem listopada 2022 r. spowodowany był wypłatami m. in. premii kwartalnych, świątecznych, nagród z okazji Dnia Górnika, nagród rocznych oraz wypłatami odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń)" - napisano.

Reklama

GUS podaje, że najwyższy wzrost przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń brutto odnotowano w sekcji „Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo” (o 74,3 proc.), gdzie wynagrodzenia zwiększyły się do 15218,13 zł (miesiąc wcześniej wyniosły 8732,13 zł), „Górnictwo i wydobywanie” (o 32,6 proc.), gdzie wynagrodzenia wyniosły 18800,93 zł (miesiąc wcześniej 14178,21 zł), „Działalność związana z kulturą, rozrywką i rekreacją” (o 26,5 proc.), gdzie wynagrodzenia zwiększyły się do 7440,24 zł (miesiąc wcześniej wyniosły 5882,86 zł).

  w PLN zmiana rdr (w proc.) zmiana mdm (w proc.)
       
WYNAGRODZENIE 7.329,96 10,3 6,9
konsensus PAP   12,4 8,9
       
  w tys. zmiana rdr (w proc.) zmiana mdm (w proc.)
       
ZATRUDNIENIE 6.504,7 2,2 0,0
konsensus PAP   2,3 0,0

“Siódemka po raz pierwszy”

Tempo wzrostu wynagrodzeń jest wciąż niższe od inflacji, tak też pozostanie przez większość tego roku - ocenił Marcin Klucznik z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jak prognozuje, spowolnienie gospodarcze przełoży się na wzrost bezrobocia do końca roku do ok. 5,8 proc. W komentarzu do danych Klucznik podkreślił, że tempo wzrostu wynagrodzeń spowolniło z 13,9 proc. w listopadzie do 10,3 proc. w grudniu. Dodał, że obecnie wynagrodzenia rosną o 6,3 pkt proc. wolniej od inflacji.

Jak zauważył, przeciętna pensja w sektorze przedsiębiorstw po raz pierwszy w historii jest z "siódemką" z przodu.

Zdaniem PIE, w najbliższych miesiącach wzrost wynagrodzeń będzie zbliżony do 10 proc. "Wzrost inflacji w styczniu oraz lutym oznacza jednak dodatkowe pogorszenie się zdolności nabywczej wynagrodzeń. Dodatkowo malejąca liczba nowych rekrutacji utrudnia zmianę pracy w celu uzyskania podwyżki. W takich warunkach pensje będą rosnąć wolniej od inflacji przez większość tego roku" - przewiduje Klucznik.

Presja na wzrost wynagrodzeń


W pierwszej części roku wzrost płac pozostanie wolniejszy od tempa wzrostu cen, choć presja na wzrost wynagrodzeń utrzyma się - prognozuje Adam Antoniak z ING w komentarzu do danych GUS. Dodał, że o sile popytu na pracę i brakach pracowników świadczy m.in. szybko rosnące zatrudnienie imigrantów.

Jak zwrócił uwagę Adam Antoniak z banku ING, mimo wypłat rocznych nagród i premii wzrost płac okazał się w grudniu niszy od oczekiwań, do czego mogło się przyczynić m.in. wstrzymywanie podwyżek w oczekiwaniu na wzrost płacy minimalnej od początku 2023 lub wzrost absencji chorobowych z powodu wysokiej zachorowalności na grypę". "Jednocześnie zatrudnienie obniżyło się względem listopada o 3 tys. osób, co przełożyło się na niższy od oczekiwań odczyt w ujęciu rocznym" - dodał ekonomista.

Antoniak pozytywnie ocenił kondycję krajowego rynku pracy. "O sile popytu na pracę i brakach pracowników świadczy m.in. szybko rosnące zatrudnienie imigrantów" - zaznaczył. Przypomniał, że w Polsce na podstawie uproszczonych procedur pracę podjęło ok. 800 tys. Ukraińców, a "zaledwie ok. 15 tys. osób z Ukrainy figuruje w rejestrach, jako osoby bezrobotne".