30-dniowa przerwa w prowadzeniu działalności gospodarczej nie ma wpływu na ciągłość ubezpieczenia chorobowego. W związku z tym ZUS nie może wypłacić zasiłku w najniższej wysokości, jeżeli firma opłacała ją od maksymalnej podstawy.

Taki wyrok wydał Sąd Okręgowy w Łodzi. Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który prowadził działalność gospodarczą i dobrowolnie opłacał składki na ubezpieczenie chorobowe od najwyższej możliwej podstawy (9.283 zł w 2013 r.). We wrześniu 2013 r. postanowił zawiesić działalność na miesiąc. W okresie tym nie płacił żadnych należności do ZUS. 1 października uruchomił firmę ponownie i po tygodniu zachorował. Organ rentowy zaczął wypłacać mu zasiłek liczony od minimalnej podstawy (480 zł w 2013 r.).

ZUS oparł się na art. 4 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. 1999 nr 60 poz. 636 ze zm.). Wskazuje on, że w przypadku dobrowolnego ubezpieczenia świadczenie chorobowe przysługuje po upływie 90 dni od rozpoczęcia opłacania składek. Jeżeli jednak przedsiębiorca tylko zawiesił prowadzenie biznesu, może zliczyć okresy przed i po przerwie pod warunkiem, ze nie jest ona dłuższa niż 30 dni. Przepis nie wspomina nic o uwzględnianiu wcześniejszych składek.