Chcąc poprawić sytuację pracowników, ustawodawca otworzył katalog przyczyn dyskryminacji, a tym samym przy wytaczaniu powództw przeciwko pracodawcom pozwolił im powoływać się także na kryteria niewymienione w przepisach. Niestety jednocześnie zapomniał, by zmienić również regulację, w której jest mowa o obowiązku pracodawcy przeciwdziałania dyskryminacji. Potrzeba więc kolejnej nowelizacji. Resort pracy też to dostrzega i zapewnia, że przepis zostanie zmieniony. Pytanie tylko, kiedy? A jeśli nastąpi to po wejściu w życie uchwalonej już nowelizacji, to jakie skutki w praktyce będzie mieć owa niespójność?
Już 7 września z kodeksu pracy znikną dwa istotne sformułowania: z art. 113 „a także ze względu na” oraz z art. 183a par. 1 „a także bez względu na”. Dziś ograniczają one katalog przyczyn dyskryminacji. Niestety pierwszy z tych zwrotów pozostawiono jednak w art. 94 pkt 2b k.p., który określa obowiązek pracodawcy przeciwdziałania dyskryminacji. Mimo że ustawa z 16 maja 2019 r. o zmianie ustawy kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1043), która za dwa miesiące wejdzie w życie, modyfikuje dwa pierwsze przepisy, nie zajmując się zupełnie trzecim, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie czuje się odpowiedzialne za powstałą niekonsekwencję. Nie ono bowiem było autorem zmian. I choć wskazuje na Prezydenta RP, z którego inicjatywy ustawa została przyjęta (stąd zresztą potoczna nazwa „nowela prezydencka”), to dostrzega błąd i zapowiada, że „niespójność między art. 113 i art. 183a par. 1 a art. 94 pkt 2b k.p. zostanie usunięta przy najbliższej nowelizacji przepisów kodeksu pracy”.

Różne charaktery