Rektorzy dwudziestu uczelni publicznych oraz niepublicznych lecą w niedzielę z prezydentem Bronisławem Komorowskim do Chin, by szukać studentów i lansować nasze szkolnictwo wyższe.
Jest się o co bić, bo według ostatnich danych chińskiego ministerstwa edukacji co roku na zagraniczne studia wyjeżdża około 300 tys. osób. To niewiele mniej od liczby polskiej młodzieży, która w danym roku przystępuje do matury.
Czym możemy przyciągnąć chińską młodzież? Przede wszystkim naukami ścisłymi. Zdaniem ekspertów polska szkoła matematyki czy chemii jest znana na całym świecie. Równie popularna i doceniana staje się też informatyka. – To niezwykle istotne, że prezydent zdecydował się zabrać w oficjalną podróż przedstawicieli uczelni. Tego typu wizyty to najlepsza okazja do promocji kraju, a przy okazji jego oferty edukacyjnej. Niestety w poprzednich kadencjach zabrakło tej tradycji – ocenia prof. Tadeusz Luty, były szef Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.