W trzecim kwartale tego roku umowy na czas określony miało 3 mln 456 tys. osób – wynika z najnowszych badań aktywności ekonomicznej ludności (BAEL) prowadzonych przez GUS. To o 69 tysięcy mniej niż przed rokiem.
Natomiast pracę na podstawie stałej umowy miało 9 mln 130 tys. pracowników – o 149 tysięcy więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. – To zaskakujące zjawisko – komentuje dane prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.
Eksperci widzą kilka przyczyn takich zmian. – Trzeci kwartał był jeszcze okresem relatywnie silnego wzrostu gospodarczego. Problemy ze strefy euro nie wpływały mocno na sytuację Polski, więc rosły inwestycje przedsiębiorstw. To zaś sprzyjało zawieraniu stałych umów o pracę – twierdzi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku. Zgadza się z nim prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. – Nowe inwestycje wymagają zatrudnienia specjalistów z doświadczeniem, a ci oczekują stałych umów o pracę i zwykle je otrzymują – twierdzi. To jednak nie wszystkie powody rosnącej liczby stałych etatów.