Połowa zawodów regulowanych zostanie otwarta

28.11.2011, 06:58; Aktualizacja: 28.11.2011, 10:07

"Rzeczpospolita" dotarła do rządowych planów deregulacyjnych, zapowiadanych w expose premiera Tuska. Wynika z nich, że połowa regulowanych zawodów zostanie otwarta. Dostępu do kariery nie będą blokować organizacje branżowe.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (17)

  • doradca prawny(2011-11-28 11:15) Zgłoś naruszenie 00

    Tradycyjne mydlenie , a dla prawników żadnego otwarcia nie będzie. Zobaczcie kto jest szefem komisji , adwokat Kalisz. I tyle. Na aplikacje zapisać się...

    Odpowiedz
  • karol(2011-11-28 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    Do części autorów komentarzy: w czym widzicie problem z dostępem do zawodów prawniczych? Czyżby w dostępie do aplikacji? Nie ma zadnych utrudnień- trzeba jedynie zdać egzamin wstępny, klika kolokwiów i na koniec aplikacji egzamin zawodowy. Sporo nauki i wyrzeczeń- to fakt. No chyba że to jest problemem.

    Odpowiedz
  • m(2011-11-28 23:00) Zgłoś naruszenie 00

    Odwrotu już nie ma. PIS zaczął, podchyciła PO, Ruch Palikota zaraz zabierze się za korporacje i już niedługo padnie brama...

    Odpowiedz
  • więcej szacunku dla ludzi(2011-11-28 17:43) Zgłoś naruszenie 00

    Do 11
    Nie da się ukryć, że do tej pory ministrami byli sami prawnicy, w komisjach zasiadali sami członkowie palestr, a prawo mamy takie, że się chce wyć.
    Zupełnie tak, jakby prawo w państwie było tylko po to, żeby zaspokojać potrzeby prawników. Nawet przymus korzystania z usługi prawnika jest tego przykładem.

    Taki najbardziej wyrazisty - to kasacja lub skarga kasacyjna. Nie można skorzystać z tej instytucji o ile nie zapłaci się cięzkich pieniędzy adwokatowi albo radcy prawnemu. Zarówno adwokat albo radca prawny mogą nie mieć żadnego doświadczenia w pisaniu takich skarg, ważne jest tylko to, że należą do odpowiedniej organizacji.

    Przymus korzystania z takich usług to draństwo. Gdyby państwo było sprawiedliwe, to by zrobiło rodzaj przedsądu. Siedział by sędzia albo dwóch czy więcej i odwalali by te skargi, które nie spełniają wymogów formalnych. Jak ktoś potrafi spełnić wymogi formalne mimo, że jest pod podstawówce, to tylko plus na jego korzyść.

    Dlaczego przymusza się ludzi. Szybkości postępowania to nie poprawia, czego dowody mamy, a pogarsza dostęp do tego co się ludziom należy.

    Odpowiedz
  • łowca mitów(2011-11-28 17:26) Zgłoś naruszenie 00

    Do 13
    Doświadczenia nie daje ci przynależność do izby tylko praca.

    Tak samo nie daje ci sensownego doświadczenia byle jaki patron, tylko taki co się zna na tym co cie interesuje i w czym chcesz pracować.

    Niestety korporacje - szczególnie prawne nie potrafią tego zrozumieć. Wydaje się, że im się rozum zatrzymał w XIX wieku, kiedy adwokat był od wszystkiego, bo wszystkich przepisów było ze dwadzieścia stron.

    Odpowiedz
  • mck(2011-11-28 16:55) Zgłoś naruszenie 00

    w przypadku architektów to bzdura. doświadczenie jest niezbędne i nikt go nie będzie miał nawet po najlepszych studiach. w wyniku takiej regulacji zalje nas fale niekompetencji i marnoty przestrzennej, która zostanie przez lata.

    architekt bez uprawnień.

    Odpowiedz
  • ja(2011-11-28 15:40) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli jeżeli rząd zrobi co zapowiada, bez problemu będę mógł otworzyć biuro nieruchomości nie mając studiów.

    Odpowiedz
  • a co ze zlodziejami po prawie?(2011-11-28 15:40) Zgłoś naruszenie 00

    to znaczy ze w zawodach otwartych spadna ceny za oferowane uslugi, i bardzo dobrze. A co ze zlodziejami po prawie? Nie dosc ze przez 20 lat nie placili podatkow od swoich niebotycznych dochodow, to wciaz trzymaja spoleczenstwo za morde i robia z nieprawnikami co chca? Rozwalic ta cholote. Te prawniczyny od siedmiu bolesci. Jakie mamy prawo w Polsce? Skomplikowane i nieskuteczne. I tacy sa ci polscy prawnicy. A do tego trzepia kase ze az piszcza z uciechy!

    Odpowiedz
  • banco(2011-11-28 13:17) Zgłoś naruszenie 00

    Najpierw to się trzeba zabrać za korporacje prawnicze.

    Odpowiedz
  • to proste(2011-11-28 15:23) Zgłoś naruszenie 00

    Do karol
    No tak sporo nauki i wyrzeczeń, tylko po to, żeby udawać, że korporacyjne szlabany były kiedykolwiek potrzebne.

    Wyrzeczenie - to jest problem, szczególnie jeśli się nie ma korporacyjnej.

    Po pierwsze, żaden członek korporacji (poza rodziną) nie ma interesu w tym, żeby uczyć swoich konkurentów. Każdy kolejny członek korporacji na rynku, to zmniejszenie dochodu obecnych korporantów. Niezaleznie czy bedzie prowadził niezależną kancelarię czy będzie zatrudniony u swojego patrona. Musimy pamiętać badania i twierdzenia korporacji, że rynek jest wysycony całkowicie. Potem to już prosta matematyka.

    Po drugie - nieprawdą jest, że nie można działać na rynku prawnym bez aplikacji. NAJLEPSZYM PRZYKŁADEM DZIAŁANIA NA RYNKU PRAWNYM BEZ APLIKACJI SĄ... RADCOWIE PRAWNI.
    Pamiętamy z urzędników - stawali się korporantami. Ileż to uprawnień zostało przez nich nabyte, bez jednego dnia kursu, bez jednego dnia praktyki czy nawet prostego egzaminu :)). Teraz postulują sprawy karne. Więc jak się pytam gdzie aplikował w sprawach karnych prezes radców prawnych - Bobrowicz, że się upomina o pełnie uprawnień?

    Po trzecie koszty. Utrzymanie na garnuszku rodziców do 30-tki. Na to stać najbogatszych. Można co prawda snuć opowieści jak to się na pół etatu ktoś utrzymywał. Jakoś mam pełno znajomych prawników ale takiego przypadku to nie poznałem. No chyba, że zaliczymy tutaj te, w których aplikant twierdził, że pracuje, a potem okazało się że u mamy w firmie :)))). W firmach w których ja pracowałe, sprawy stawiano prosto. Albo aplikacja albo praca.

    Po czwarte - żeby uczyć trzeba samemu umieć. A co może umieć patron, który zna się na wszystkim? Potem w sądzie pojawiają się tacy "wyszkoleni", którzy pierwszy raz w życiu prowadzą danego rodzaju sprawę, bo patron był radcą prawnym w PGR-rze i od tej pory zajmował się obsługą tylko podobnych podmiotów, a sprawa trafiła nie PGR-owska.

    Można by tak wymieniać do nocy... tylko po co. Wszyscy wiedzą, że korporacje nie służą społeczeństwu tylko sobie - jak każdy monpol.

    Odpowiedz
  • timi(2011-11-28 13:11) Zgłoś naruszenie 00

    ZACZĄĆ TRZEBA OD ZAWODÓW PRAWNICZYCH.

    Korporacje prawnicze - to forpoczta patologii i prapoczątek wszystkich problemów.
    Żeby zakończyć problem hydry, trzeba wywalić całą hydrę, a nie załatwiać problem wyrywkowo.

    Odpowiedz
  • d(2011-11-28 13:09) Zgłoś naruszenie 00

    Zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami jest już dawno otwarty - zniesiono egzaminy. Tylko rynek jest do d...

    Odpowiedz
  • Anna(2011-11-28 12:43) Zgłoś naruszenie 00

    Większego zacofania niż w Polsce trudno spotkać. Faktycznie zakaz uprawiania zawodu po ukończonym kierunku, utajnianie przez urzędy PUBLICZNE! informacji przed społeczeństwem i wiele innych od lat uprawianych praktyk nieznanych w rozwiniętych krajach UE. A miało być tak dobrze...

    Odpowiedz
  • obsterwator II(2011-11-28 12:13) Zgłoś naruszenie 00

    a rzeczoznawcach majątkowych zapomnieli?

    Odpowiedz
  • pytanie(2011-11-28 10:35) Zgłoś naruszenie 00

    A co z prawnikami?

    Odpowiedz
  • observator(2011-11-28 10:51) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli ok. 220 zawodów pozostanie zamkniętych dla młodych - stare repy trzymają się mocno!!!.

    Odpowiedz
  • ddarek(2011-12-20 15:28) Zgłoś naruszenie 00

    Ja bym jeszcze do regulowanych zawodów dorzucił złodziei , morderców i bandziorów .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane