Coraz więcej młodych bez pracy wykluczonych finansowo i społecznie

autor: Ewa Wesołowska08.11.2011, 06:08; Aktualizacja: 08.11.2011, 10:00

Rośnie liczba młodych osób bez pracy, szczególnie tam, gdzie i tak bezrobocie jest już wysokie. Tak jest np. w Aleksandrowie Kujawskim, Hajnówce, Siemiatyczach czy Bielsku Podlaskim. Wskaźnik bezrobocia wśród młodych w październiku zwiększył się tam o 1 – 3 pkt proc. i dziś wynosi już 27 – 30 proc. Demografowie biją na alarm. Ludzie wyrzuceni poza nawias nie zakładają rodzin i nie rodzą dzieci.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (16)

  • Jorga(2011-11-08 10:01) Zgłoś naruszenie 00

    Ostatnie zdanie w opinii to bełkot na zamówienie pracodawców i rządu, proszę nie robić sobie obciachu.

    Odpowiedz
  • mg42(2011-11-08 11:43) Zgłoś naruszenie 00

    No i dobrze. Jak głosowali na PO, tak mają.

    Odpowiedz
  • i tak(2011-11-08 12:43) Zgłoś naruszenie 00

    jest na swiecie za duzo ludzi... nie bedzie polaków to przyjada z afryki, z indii itd co sie przejmujecie , ja bylbym nawet za chinskim, ale globalnym, razwiazaniem... a tym bardziej, czy wy naprawde chcecie zeby przyglupy - lemingi sie rozmnazaly?... jAK TERAZ SPOLECZENSTWO ( SUMIE) jest glupie do kwadratu, to co by bylo w nastepnych pokoleniach? - Oni nawet z postepujacego wielkiego brata sie ciesza - po prostu szkoda gadac!

    Odpowiedz
  • Ciekawa(2011-11-08 12:59) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli teraz nie ma pracy dla młodych, to będzie praca dla młodych za 10, 20 lat? Czy to jest polityka prorodzinna?

    Odpowiedz
  • jura(2011-11-08 13:12) Zgłoś naruszenie 00

    Rostowski zamroził fundusz pracy by pup-y go nie marnowały więc dziś marnują się ludzie

    Odpowiedz
  • Żona(2011-11-08 13:28) Zgłoś naruszenie 00

    Pomimo informacji o bezrobociu "na szczęście" z mężem od dwóch lat pracę mamy, mieszkamy w mieście wojewódzkim więc źle nie jest, jesteśmy też dwa lata po ślubie, mamy działkę budowlaną i...
    kredytu na dom nie dostaniemy, bo za mało zarabiamy - więc mieszkamy z mamą, a pieniądze odkładamy na dom, dzieci wykluczamy przez najbliższe 5 lat bo "na kupie" z niemowlakiem nie ma mowy.
    Polskie realia :)

    Odpowiedz
  • przyszla emerytka(2011-11-08 14:18) Zgłoś naruszenie 00

    To dlaczego trzymają ludzi chcących odejść na emeryturę ,którzy mają 35 -45 lat stażu pracy.Niech rząd da im możliwośc pójścia na emeryturę i będzie miejsce dla młodych.Po co nas męczą tak dlugim stażem pracy.!!!

    Odpowiedz
  • Kierownik(2011-11-08 15:59) Zgłoś naruszenie 00

    To rząd zwala winę na wyż demograficzny...Dobre dobre...A profesorowie od zarządzania bankowości kasę trzepali bo miało być tak super ,że gospodarka idzie do przodu...a tu co figa z makiem...Oszukali młodych ludzi.Każdy poświęcił kasę ,nerwy, czas ,a tu go ***** w zamian...

    Odpowiedz
  • polak placi 70 % podatkow od tego co zarobi(2011-11-08 17:35) Zgłoś naruszenie 00

    jesli czlowiek ktory idzie do pracy musi oddac 70% tego co zarobi na panstwo to takie sa efekty. (tak, tak, 70% - podatki, zusy, srusy, to co placi przedsiebiorca za pracownika, a oprocz tego ok 20% VAT ktory jest we wszystkich produktach ktore kupujemy). W Polsce ludzie, ktorzy pracuja na tzw etacie placa 70 % podatkow. Te podatki ida na administracje, rolnikow, mundurowych, i na emerytow i rencistow! Wielu emerytow czy rencistow. I tak jest w praktyce ze emeryt, ktory dostaje pieniadze od panstwa utrzymuje mlodego czlowieka... A przeciez powinno byc odwrotnie. To mlody czlowiek powinien miec prace i ewentualnie pomagac babci czy dziadkowi. System socjalistyczny wiecznie zywy, szczegolnie chroni urzednikow, gornikow, mundurowych i rolnikow. A do zeszlego roku uprzywilejowani byli jeszcze lekarze i prawnicy, ktorzy nie placili podatkow. I tak sie wszystko wali. W Birmie "etatowiec" pracuje 11 miesiecy w roku na rzad, a 1 miesiac na siebie. To podobno ostatni kraj na swiecie, w ktorym panuje oficjalne niewolnictwo. Donald, Drzewiecki i reszta podwyzsza podatki tak abysmy wyprzedzili Birme, moze wtedy starczy zeby wszystkim POBYWATELOM zylo sie lepiej.

    Odpowiedz
  • w19,51(2011-11-08 18:55) Zgłoś naruszenie 00

    Z opinii prof. Iglickiej nie wynika kogo ma na mysli pisząc o ograniczeniu wczesniejszych emerytur, w śmiało Pani profesor.Boi się Pani agenta Tomka ? i gdzie rozumowanie , dla jednych brak parcy , innym ograniczyć, a jeszcze inni pracować do 70 - 20 =50 l at pracy i co z takiego zycia, tylko wspomnienia z pracy, droga do przychodni i kościoła ? W 1998 roku przedłużając jednorazowo wiek emerytalny o 5 lat , maiały byc Wyspy Kanaryjskie , a zostały tylko Wyspy Brytyjskie .

    Odpowiedz
  • bezr(2011-11-08 23:19) Zgłoś naruszenie 00

    hehe ja właśnie w wieku 26 lat z wyższym wykształceniem zasilam armię bezrobotnych a dzis otrzymałem żołd. Niech to państwo płaci skoro ludzie wykształceni nie mogą znaleźć pracy, a w życiu nie konsumpcja jest najważniejsza. Może wreszcie sie obudzą ci którzy sądzą inaczej

    Odpowiedz
  • fedora1(2011-11-08 21:13) Zgłoś naruszenie 00

    Nie obrażajcie nas ludzi w wieku przedemerytalnym.Pracujemy,ciągniemy ten bajzel,choć być może wielu z nas niezbyt długo będzie korzystać z emerytury.Mam 28 lat składkowych i min.nieskładkowych a nie mogę iść na wcześniejszą emeryturę.Poszłabym za połowę świadczenia(nie muszę się dorabiać,mam wszystko,co do życia potrzebne). Pracuję w branży,do której mówiło się,że idą tylko nieuki( 4 fakultety uniwersyteckie,robione w młodych latach). Nie daję rady emocjonalnie,fizycznie w pracy ciągle zmianowej.Nie dajmy się szczuć na siebie.Jedziemy razem w tym pociągu-widmo...a dróżnik przysypia,bądz kłóci się z kumplem o stołek.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2011-11-08 11:08) Zgłoś naruszenie 00

    niestety taka jest smutna prawda. Wyż demograficzny lat osiemdziesiątych ma problemy na rynku pracy, wyjeżdżają więc za granicę albo studiują bez końca w nadziei, że coś to zmieni. A nawet jeśli mają pracę, rzadko kiedy mają szansę przed trzydziestką uniezależnić się od rodziców. I śmieszy mnie czytanie jakoby to była wina tych ludzi. Czy to ich wina, że się urodzili w takich a nie innych czasach? Teraz się czyta, że jakby zostawali inżynierami, to pracę by mieli. Co za bzdura! Ciekawy jestem co by było gdyby co drugi młody było inżynierem - niby gdzie znalazłby zatrudnienie? Nie rozumiem dlaczego do niedawna rząd nie interesował się demografia. Bo myśleli, że w katolickim kraju dzieci i tak sie będą rodzić, nawet jeśli potencjalni rodzice nie maja roboty? bo im wiara nie pozwala antykoncepcji? śmieszne:/ A w ogóle to po co rodzić dzieci - będzie dla nich praca za 20 lat? Czy może też my je do trzydziestki będziemy wychowywać?

    Odpowiedz
  • g(2011-11-08 15:43) Zgłoś naruszenie 00

    Emerytko, jeśli zdążysz przed 6 latami, to jeszcze będziesz emerytką. Bo za 6 lat emerytury przestaną być wypłacane. Chyba że palikot rozwali ten burdel i zniesie wszelkie nierówne uprawnienia dla pasożytów.

    Odpowiedz
  • g(2011-11-08 15:42) Zgłoś naruszenie 00

    Ciężko w Polsce dla ludzi młodych. Ale za to łatwo dla Polityków ich rodzin, osób powiązanych z aparatami państwowymi i budżetem. Dziękujemy wam Pasożyty!!!

    Odpowiedz
  • górnik danych(2011-11-14 15:18) Zgłoś naruszenie 00

    "Ludzie wyrzuceni poza nawias nie zakładają rodzin i nie rodzą dzieci."

    Kpina w biały dzień.
    Wstydziłbym się pobierać pensje za pisanie tego typu banałów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane