Dyrektorzy szkół zarabiają nawet po 11 tys. zł miesięcznie, bo zamiast zarządzać placówką, biorą dodatkowe zajęcia z uczniami.
Samorządy mają coraz mniejsze wpływy z podatków do budżetu, więc wszędzie szukają oszczędności, także w systemie oświaty.
W efekcie w szkołach nie są tworzone nowe etaty, a na wolne miejsca pracy po odchodzących z zawodu pedagogach nie są przyjmowani też młodzi nauczyciele.