Do rzecznika praw obywatelskich wpłynęła skarga rodzica, który płaci za pobyt dziecka w zerówce dłuższy niż 5 godzin. RPO uważa, że są podstawy do uznania, iż może to naruszać przepisy.
– Jeśli zmusza się rodziców do posyłania sześciolatków do zerówki, to przepisy powinny być tak skonstruowane, aby gminy nie pobierały opłaty za opiekę po zajęciach niezależnie od tego, czy dziecko uczęszcza do szkoły, czy do utworzonego tam oddziału przedszkolnego – mówi czytelnik „DGP” Konrad Kwiatkowski. Mieszkaniec Konstancina-Jeziornej złożył więc skargę do rzecznika praw obywatelskich (RPO).
Zgodnie z przepisami sześciolatek jest objęty obowiązkiem nauki. W tym roku rodzice mogą go posłać albo do szkoły do pierwszej klasy, albo jeszcze do przedszkola. Często obie te placówki mieszczą się w tym samym budynku.