Nauczyciele rujnują budżety gmin

autor: Artur Radwan29.08.2011, 03:00; Aktualizacja: 03.09.2011, 10:43

Aż 90 procent pieniędzy z subwencji oświatowej gminy przeznaczają na pensje dla nauczycieli. W efekcie nie są w stanie realizować innych zadań związanych z edukacją. Średnia pensja nauczyciela dyplomowanego to 4817 zł. Za rok wyniesie 5 tys. zł.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (151)

  • głupi rząd głupie państwo(2011-09-26 08:49) Zgłoś naruszenie 00

    no super chciałabym tyle zarabiać..a tak nawiasem mówiąc do wszystkich tych, którzy uwazają nas za nierobów- uczcie się, wydawajcie swoje pieniądze , dokształcajcie sie po studiach i co??? mamy pracować za najnizsza krajowa czy jak???o to chodzi społeczeństwu? prosze bardzo- jestem młoda moge pracować z dziennikiem nie 20 ale 30 godz. tyg. ale oczywiście za wyższą pensję aha a sprzataczki czy pomoce niepedag, u mnie w szkole zarabiaja najnizsza krajową

    Odpowiedz
  • Willy(2011-09-23 12:04) Zgłoś naruszenie 00

    Indie: 10 lat więzienia za zabicie krowy. A my polskie święte krowy jak jesteśmy chronione? Czy ukarano kogoś za nieudane reformy ostatnich lat, programy nauczania przygotowywane przez partyjnych laików. Proszę pana "149"- w Indiach nawet zgrzeszenie myślą i powiedzenie ty krowo jest haniebne i karane. Dagmaro: pokrzywdzeni pracownicy firm prywatnych czy budowlańcy mogą sobie pluć w brodę, że nie wybrali zawodu nauczyciela. Czyżby powstrzymały ich przed tą decyzją słabe warunki pracy? Czy obrzydzenie do tych, którzy pracują rzekomo 3 godziny dziennie? Doradca zawodowy określiłby to jako błędną decyzję w planowaniu własnej kariery.

    Mamy w szkole świetnych nauczycieli języków obcych ale dla niektórych dzieci to są kolejne darmowe zajęcia, jak inne przedmioty. U pani małe grupki uczą się, bo płacą. A więc pani zajęcia są towarem. Nijak to się ma do lekcji w szkole. Zapraszam do szkoły, dobry lektor się przyda.

    Odpowiedz
  • robert1966(2011-09-22 21:59) Zgłoś naruszenie 00

    święte krowy ..zreszta mamy ich w kraju mnóstwo nie tylko nauczyciele

    Odpowiedz
  • Willy(2011-09-22 20:16) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczyciel uczy tyle ile dostanie z pensum. Nie wszyscy dostają 18/18 w jednej szkole. Wielu aby sklecić etat pracują w 2-3 szkołach. Gdy mu się daje 9/18 lub nawet tylko 2,3 czy 6/18 godzin tygodniowo, to trudno oczekiwać, że resztę za darmo przesiedzi w szkole. Kto zapłaci jego rachunki, zrobi mu zakupy, utrzyma jego rodzinę.A potem idą plotki, że nauczyciel pracuje na kilku etatach. jeśli dyrektor daje mnie godzin niż etat, to nie może żądać od nauczyciela 100% dyspozycyjności.

    Odpowiedz
  • Dagmara(2011-09-22 17:27) Zgłoś naruszenie 00

    Jakoś mnie dziwi, że nauczyciele w ogóle nie biorą pod uwagę prostego faktu - ile tak naprawdę spędzają czasu, ucząc. Jeżeli dla pani, która po 30 latach pracy ma 2600 netto, a spędza przy tablicy kilka godzin (3? 4? 5?), to co ma powiedzieć pracownik firmy prywatnej albo kelner albo budowlaniec albo sekretarka szkoły językowej, którzy pracują 8 godzin dziennie??? Proszę sobie policzyć, ile czasu mniej aktywnie (!) przepracował nauczyciel.
    Inna sprawa - jako osoba zarządzająca nauczaniem w prywatnej szkole językowej mogę powiedzieć, na jakim poziomie (kiepskim) stoi nauka języków obcych w szkołach. Mam w takim razie sugestię - a może by tak wynagradzać za wyniki i za postępu uczniów, a nie przepracowane lata?

    Odpowiedz
  • stomatolog(2011-09-14 21:55) Zgłoś naruszenie 00

    komu się nie podobają płace nauczycieli ten powinien oddać forsę za to, czego go nauczyli (czytać, pisać, analizować, liczyć, wyobrażać sobie...) i powinien zostać zresetowany do poziomu sześciolatka... no może powinni w jego zakutym łbie zostawić to, czego nauczył się po lekcjach - chlać, ćpać, oszukiwać, kraść, przeklinać...

    Odpowiedz
  • livia(2011-09-14 17:44) Zgłoś naruszenie 00

    do jasiek matematyk

    to idź do szkoły tylko czy kwalifikacje masz ?

    Odpowiedz
  • Mural(2011-09-10 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    ZZZ,A co? ty obywasz się bez kasy? Mieszkasz za darmo, zakupy robisz za darmo,za granicę za darmo jeździsz? Nie wynalazłam pieniędzy, ale jakoś wszyscy ich ode mnie chcą. Powołaniem nie zapłacę. Wielki cymes taka kasa, Trump wysiada! Adasiu, nie będziesz mnie uczył jak mam sie wypowiadać, poczytaj posty moje od 3 lat i popatrz, czy uczę dzieci. W innym przypadku nikt nie mógłby mieć dzieci, bo nie ma ludzi bezbłędnych. Jaki to fatalny rodzic, nie?Wejdź na stronę dyslektyków i opluwaczy i ich pouczaj, jak mają pisać i mówić. Ty ze swoimi umiejętnościami klecisz jedno zdanie, nawet bez błędu. Spróbowałam ,jak to jest czepiać się osób a nie poglądów i trochę ciebie rozumiem:nie rajcuje mnie to jednak wystarczająco. Adaś i zzz mają rozdwojenie jaźni albo jeden komputer w DGP.Postaraj się lepiej, bo nie zapłacą. Pardon, ty nie potrzebujesz pieniędzy.

    Odpowiedz
  • zzz(2011-09-09 20:45) Zgłoś naruszenie 00

    Mural , idx pracować do banku, skoro tylko kasa sie liczy

    Odpowiedz
  • adaś(2011-09-09 20:43) Zgłoś naruszenie 00

    Do Mural: może nauczył(a)byś poprawnie formułować i wypowiadać swoje myśli. od nauczyciela z tak długim stażem można chyba tego wymagać? Ty uczysz dzieci?

    Odpowiedz
  • Willy(2011-09-08 13:14) Zgłoś naruszenie 00

    Jasiek Matematyk znajdzie pracę, gdzie mu odliczą każde pójście do toalety i na papierosa. I zapłacą za resztę. Skoro tak widzi pracę nauczyciela, jako zbiór 45- minutowych lekcji. Chirurg, jak nie operuje to też nie zarabia?

    Odpowiedz
  • ja(2011-09-08 08:40) Zgłoś naruszenie 00

    Jasiek matematyk, jak tak dobrze się powodzi nauczycielom to zapraszam do szkoły; jeśli jesteś taki "uświadomiony" czym jest szkoła i praca w niej czemu nie skosztujesz tego "chlebka"? To wszak "tylko" 20 godzin tygodniowo...Ciekawe ile byś wytrzymał matematyku z bożej łaski!!!

    Odpowiedz
  • Mural(2011-09-07 13:59) Zgłoś naruszenie 00

    Zarobki nie są marne, bo są jeszcze marniejsze. Ale KN jednak parę rzeczy zrobiła dobrego dla nauczycieli. Jednak obecne władze mimo kierunków studiów Pedagogika specjalna narzucają szkolom pracę z dziećmi, które wymagają fachowej pomocy. Likwiduje się te szkoły specjalne, bo tam nauczycielowi przysługuje wcześniejsza emerytura, mniejsze klasy i wysokie dodatki za utrudnienia. Daje się obietnice finansowe, bo władze czują, że nasze pensje są i tak niskie jak na ciężką pracę z żywym, nieletnim organizmem/o czym w poprzednim poście/ ale na obietnicach się kończy. Odebranie wstecz nabytych praw emerytalnych ,odszkodowania za to do 50% wynagrodzenia zasadniczego stały się obietnicami i to traktuje się jak podwyżki.W czasach, gdzie za wszystko płacimy powołanie to śmieszne słowo. Co do poborów to więcej dostała po stażu jako pierwszą płacę moja bratanica po studiach w Koźmińskim/Bank/ niż ja po 27 latach. Jak jej to powiedziałam, to się rozpłakała, jak ja za to żyję. Dzięki za kontynuację dyskusji szanowna M.J. PS.:A kiedy to nauczyciele strajkowali???

    Odpowiedz
  • M.J.(2011-09-07 11:37) Zgłoś naruszenie 00

    Do Mural: Z Pani postu wynika, że jesteśmy wychowywane w tych samych "czasach" i tymi samymi metodami: znacznie więcej obowiązków ucznia wobec szkoły niż praw przysługujących uczniom i zdecydowanie "wyszło nam to na dobre". Mój syn ma już 35 lat i rzeczywiście nie wiem, jakie są obecnie metody wychowawcze podstawówkach i gimnazjach oraz liceach. Widzę tylko EFEKTY ! W czasach naszego dzieciństwa i młodości też były dzieci z rodzin "problemowych" i mało zdolne, ale nauczyciele potrafili sobie z tym poradzić! W czasach mojej edukacji klasy szkolne liczyły ponad 40 osób, z tego może 10 było z tzw. dobrych domów, ale reszta starała się im dorównać tak w nauce/ SAMOPOMOC UCZNIOWSKA!/, JAK W KULTURZE I OBYCIU. Nasuwa się jeden wniosek: WYCHOWANIE BEZSTRESOWE/ CZYLI PO PROSTU BRAK WYCHOWANIA PRZEZ RODZICÓW/ I UBEZWŁASNOWOLNIENIE NAUCZYCIELI PRZEZ PRZEWAGĘ PRAW UCZNIA NAD OBOWIĄZKAMI WOBEC SZKOŁY jest przyczyną tego, co teraz obserwujemy! I to powinno być przyczyną następnego strajku nauczycieli, a nie zarobki, które wcale nie są takie marne. Przypominam jeszcze raz, że moje pobory po 38 latach pracy składkowej, to 2505 zł BRUTTO. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Mural(2011-09-07 09:40) Zgłoś naruszenie 00

    Wybacz ale zwrotów grzecznościowych to powinni uczyć rodzice od dziecka. Ich brak u uczniów to jest też problem nauczycieli. Jako nauczyciel z 27 letnim stażem pozwolę sobie stwierdzić, że zbyt łatwo używasz słowa analfabetyzm/zła diagnoza/ do mojej osoby. Może zła interpretacja. Jaka jest młodzież my nauczyciele wiemy i wiemy też, że dotyczy to już dzieci coraz młodszych. Szkoła nie ma prawa wychowywać gruntownie dziecka, chyba że chce mieć rodziców na karku i pogróżki. Zdaje się, że nie wie pani również o ty, jak się szkoła zmieniła. Rodzice sobie tego nie życzą, bo uważają, że jesteśmy nikim aby ich doskonałe dzieci pouczać. Nauka to nie gwałt, nikogo na siłe pani nie nauczy. Jest zresztą tyle chorób, dla których dziecka niczym obciążać nie można. Kiedyś oznaczało to fakt, że dzieci z defektani miały poprostu więcej pracować. Pani stwierdzenia " I mam codziennie do czynienia z młodzieżą, wychowaną przez rozżalonych nauczycieli, której poziom wiedzy i kultury osobistej, osiągnął już chyba dno!" zakładają przynajmniej dwojaką interpretację. Moje dwie koleżanki zinterpretowały to, jak ja. Nie osądza pani po efektach w wiedzy uczniów wkładu i zaangażowania nauczycieli. Moja szkoła nie jest elitarna ale mamy wielu dzieci, którzy powinni być w szkołach specjalnych. I nie jest to szkoła integracyjna.Wyniki wtedy nie są wysokie, choć starania wielkie. Sitem nie przeniesiesz wody. Rodzice też nie stawiają na wykształcenie, nie pilnują cio dzieci robią w domu. MEN też nie pomaga, wymyślając coraz nowe programy. Jestem kobietą, mam 52 lata. Jestem nauczycielem bibliotekarzem z ogromnym dorobkiem, który jest bardzo zaangażowany w proces dydaktyczny szkoły. Z coraz mniejszym efektem, choć oferuję atrakcyjne zajęcia. Nie ma to wpływu na moje pobory, bo obowiązują tak zwane widełki/ czyli wyżej zadka nie podskoczysz/. 32 godziny pensum, szkolenia, rady pedagogiczne, dodatkowo 8 godzin społecznie na prace komputeryzacji. Zastępstwa za darmo. 2,500 na ręke w warszawskiej szkole.

    Odpowiedz
  • M.J.(2011-09-06 11:22) Zgłoś naruszenie 00

    Do Mural: Czyżby analfabetyzm funkcjonalny dotyczył nie tylko młodzieży? Nic nie pisałam o tym co opowiadają studenci o swoich szkołach! Opisałam tylko to, co widać "gołym" okiem: młodzież ma coraz mniej wiedzy ogólnej i kierunkowej, jest natomiast coraz gorzej wychowana, nie używa najprostszych form grzecznościowych, np. proszę, dziękuję, dzień dobry, do widzenia. Jest nastawiona do życia wybitnie roszczeniowo, prawie każde zdanie zaczyna się od: "ja chciał/a bym... Wiem, że to jest wina przede wszystkim domu rodzinnego, ale jeszcze pamiętam, ze dawniej takie braki obycia potrafiła nadrobić szkoła.. Mam wrażenie, ze nauczyciele/ podobnie jak reszta społeczeństwa/ tak się przyzwyczaili do wszechobecnego chamstwa i bylejakości, ze też już na to nie reagują! Ale coraz wyższe pobory, powinny chyba obligować do coraz lepszej pracy, nieprawdaż? Na marginesie, jestem 58-letnią kobietą. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Mural(2011-09-06 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    MJ, trzeba było przyjść do szkoły i uczyc chemii. Byłoby zdrowo, full wypas wakacji. Nam też zlikwidowano dodatki za szkodliwe warunki pracy. Słuchaj dalej młodzieży, której nie chciało się uczyć a teraz bajdy klepie. Wiemy, jak jest na uczelniach: po latach absolwenci też się skarżą, że zajęcia prowadzi asystent pana profesora, który w tym czasie tłucze prawdziwą kasę na prywatnej uczelni. Takie to bywa niebo wyższych uczelni. No cóz, podstawówka i gimnazjum to takie prestiżowe doły, że chyba byś się tam nie odnalazł, ale pokory byś się nauczył już na pierwszej lekcji.

    Odpowiedz
  • M.J.(2011-09-05 09:34) Zgłoś naruszenie 00

    Do 133: Nie bądź taki rozżalony. Ja pracuję już 38 lat , mam wyższe wykształcenie/ chemik na etacie naukowo-technicznym w państwowej uczelni/, wdycham rozpuszczalniki organiczne/ brak dygestorium/, dodatek za szkodliwe warunki pracy zlikwidowano nam w 2003 r i zarabiam ... 2500 zł BRUTTO! I mam codziennie do czynienia z młodzieżą, wychowaną przez rozżalonych nauczycieli, której poziom wiedzy i kultury osobistej, osiągnął już chyba dno! Nie mam żalu, że zarabiam mniej niż Pan/i, ale nie podoba mi się, ze z tymi lepszymi poborami nie idzie w parze lepsza jakość nauczania i wychowania młodzieży! Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • rozżalony nauczyciel(2011-09-04 21:34) Zgłoś naruszenie 00

    fakt że dyplomowany zarabia 4817 zł jest WIERUTNYM ŁGARSTWEM mającym zdyskredytować nauczyciela przed społeczeństwem. A może to brutto-brutto podajecie, czyli koszty zatrudnienia, a nie zarobki netto nauczyciela? ponieważ spora część społeczeństwa nie wie nawet co to jest brutto-brutto wieć gładko wierzy w BREDNIE o wysokich zarobkach nauczyciela. to może tak: na rękę 2,5tys to zarobki z grubsza 3570zł brutto,, a to skolei z grubsza 4,5tys (a może mniej) brutto-brutto, czyli całość pensja+ twoje składki zus + składki zus pracodawcy na ciebie. ja po kilku latach pracy, gdy pojawiły siędzieci i potrzeby np mieszkania itp żałuję że zostałem nauczycielem, bo za kupe zdrowia i pracy dostaję nędzę na rękę, powtarzam NA RĘKĘ, a nie brutto-brutto. perspektywa 2600zł NA RĘKĘ po 29latach pracy nie koniecznie buduje na duchu i nie napawa optymizmem, że się dorobię majątku. Obyścudze dzieci uczył - wtedy za wysiłek dostaniesz ***** na rękę i oplucie od społeczeństwa.

    Odpowiedz
  • klakier(2011-09-04 15:35) Zgłoś naruszenie 00

    A wystarczy, aby RZĄD odddzielił Kościół od Państwa i kasy. Precz a KK od WŁADZY,a pieniądze będą i dla nauczycieli. Precz z KONKORDATEM i RELIGIĄ z plebanami ze szkół. Teraz widać EFEKTY latania z krzyżami po ulicach i palcami w uszy króliczka i wycie z radośći na widok jp2, przez Wasze Matki i Ojców. Polacy MAJĄ to o co WALCZYLI, po co te żale, dzwońcie do p.Wałęsy [tego w Pałacu-swoim]. Jest KAPITALIZM,a Wy jako ludzie jesteście NIC nie warci. Liczy się tylko "OPŁACALNOŚĆ" .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane