Umożliwi to nowelizacja ustaw o świadczeniach rodzinnych oraz o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, których II czytanie odbędzie się dziś w Sejmie. Wprowadza ona tryb odwoławczy dla dłużnika alimentacyjnego, którego gmina chce pozbawić prawa jazdy. Będą dodatkowe kryteria, od których zostanie uzależnione odebranie tego dokumentu, m.in. długotrwała bezskuteczność egzekucji. O tę procedurę odwoławczą dla dłużników alimentacyjnych upomniał się w 2009 roku Trybunał Konstytucyjny, który uznał wówczas przepisy ustawy za niezgodne z konstytucją.

Na zmianę prawa czekają samorządy. Po wyroku trybunału gminy ograniczyły lub całkiem zrezygnowały z przekazywania wniosków o odebranie prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym. Tymczasem jest to jeden z najskuteczniejszych sposobów mobilizowania ich do płacenia alimentów.

– Wielu z nich zgadza się na przeprowadzenie wywiadu alimentacyjnego dopiero, gdy trafi do nich wniosek o zatrzymanie dokumentu – mówi Bogumiła Podgórska, kierownik działu z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach.

Nowelizacja przewiduje także, że szkolne stypendia dzieci nie będą wliczane do dochodu rodzin ubiegających się o świadczenia z pomocy społecznej.

Obecnie zarówno stypendia socjalne, jak i te otrzymywane za dobre wyniki w nauce i osiągnięcia sportowe są uznawane za dochód przy ustalaniu prawa do świadczeń rodzinnych i z Funduszu Alimentacyjnego. Gdy rodzina stara się np. o zasiłek rodzinny, pomoc materialna dla dziecka jest wliczana do dochodu rodziny i może mieć wpływ na przekroczenie kryterium dochodowego. O wyłączenie stypendiów szkolnych z katalogu dochodów apelował Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Jego zdaniem stypendium zamiast formą nagrody dla uczniów stawało się karą dla rodzin uczniów w postaci obniżenia świadczenia lub odmowy przyznania zasiłku rodzinnego.