Okazuje się, że majątki prezydentów miast wojewódzkich są nawet kilka razy większe niż wojewodów. Przeciętna pensja wojewody to ok. 130 tys. zł rocznie, czyli ok. 10 tys. zł miesięcznie. Z kolei średnie wynagrodzenie prezydenta wynosi prawie 185 tys. zł rocznie, czyli ok. 15,4 tys. zł miesięcznie. To oznacza, że średnio prezydenci zarabiają nieco więcej niż szefowie resortów, o zarobkach których pisaliśmy wczoraj.
Wśród pensji włodarzy miast jest jednak spore zróżnicowanie – od Torunia, gdzie prezydent zarabia ok. 140 tys. zł rocznie, po Lublin, którego prezydent zarobił w ubiegłym roku prawie 214 tys. zł (to samo wynagrodzenie z urzędu miasta, do tego prawie 100 tys. zł z innej działalności).
Prezydenci często zarabiają dodatkowo, np. na wynajmie mieszkań, wykładach czy zasiadając w radach nadzorczych. Wśród przedstawicieli rządowej administracji w terenie zdarza się to rzadziej, choć niewielkie dochody z wykładów osiągają np. Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki, i Maciej Żywno, wojewoda podlaski.