Program „Laptop dla ucznia” okaże się fikcją?

autor: Sylwia Czubkowska, Artur Grabek28.04.2011, 03:00; Aktualizacja: 28.04.2011, 20:11

Nie miliard złotych, ale co najmniej dziesięć razy tyle. Nie tylko laptopy, lecz też infrastruktura. Bez spełnienia tych warunków komputerowa rewolucja w podstawówkach się nie uda

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (11)

  • whiter(2011-05-16 22:12) Zgłoś naruszenie 00

    "Jak byłem młody to też byłem Murzynem i grałem w kosza." ;)

    Odpowiedz
  • paranoja(2011-04-28 10:14) Zgłoś naruszenie 00

    przyszłość to całkowity analfabetyzm... sześciolatki do pierwszej klasy!!!z laptopem haha

    Odpowiedz
  • Tommi(2011-04-28 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    Jak zwykle BCC "pierwszym hamulcowym" wszelkich pomysłów które przynoszą korzyści nie-biznesmenom. BCC już dawno utraciło kontakt z rzeczywistością a przy okazji wiarygodność lansując teorie które w czasie ostatniego kryzysu skompromitowały się bezpowrotnie. Przypomnę tylko, że banki i firmy zwróciły się o pomoc do PAŃSTWA a nie do magicznej niewidzialnej ręki rynku. Szanowni członkowie BCC - bawcie się w swoim gronie nadal, przyznawajcie sobie nawzajem tytułu i nagrody i trzymajcie się z dala od nas. Bo gdy Titanic tonął, to też orkiestra grała...

    Odpowiedz
  • taka jest prawda(2011-04-28 08:27) Zgłoś naruszenie 00

    szkoda, bo tylu pierwszolkasistów zrobiłoby interes na laptopie sprzedając go na Allegro.. haha

    Odpowiedz
  • Jak zwykle(2011-04-28 08:31) Zgłoś naruszenie 00

    Będą przetargi ...i zostanie wybrana jakaś lipa. Bedą programy jak zwykle do niczego. I jak zwykle ktoś zrobi niezłe kokosy.

    A NIK po niewczasie będzie wyliczał uchybienia...bo w kraju nikt nic nie potrafi zaplanować więcej poza ukręceniem kasy dla siebie.

    Odpowiedz
  • Tralala(2011-04-28 08:38) Zgłoś naruszenie 00

    W ogóle nie widzę sensu tych laptopów. Nie lepiej zapewnić bardzo dobry sprzęt w pracowniach komputerowych, niż mocno przeciętny dla każdego ucznia? I czemu to ma służyć? Żeby już w ogóle nie czytali książek i nie pisali ręcznie?
    Bez sensu. Oczywiście wykonanie będzie na łapu capu, bez przemyślenia, po czym okaże się, że właściwie pomysł nie wypalił, tylko zarobiła firma, która wygrała przetarg na te laptopy.

    Odpowiedz
  • Juz teraz w domu ciężko odgonić od komputera(2011-04-28 09:26) Zgłoś naruszenie 00

    Poza tym tornister waży zwykle z 6 kilo...Dowalmy do tego torbę z Laptopem i zasilaczem...I mamy przepis na garbusa nie potrafiącego pisać odręcznie i wiecznie siedzącego w necie i grającego w gierki.

    A jeszcze do tego ma to być dla Pierwszoklasisów ...iście idiotyczny pomysł.

    Odpowiedz
  • kaz(2011-04-28 09:41) Zgłoś naruszenie 00

    Prędzej stanę się murzynem,jak dzieciaki dostaną laptopy.

    Odpowiedz
  • 997(2011-04-28 14:01) Zgłoś naruszenie 00

    Laptopy to tylko kiełbasa wyborcza. W sytuacji takiego deficytu, i nakłaniania innych do oszczędności, rząd planuje wydać tyle kasy na laptopy. Wystarcza przecież odpowiednio wyposażone pracownie komputerowe, skorelowane z sensownym programem nauczania. A tak kolejna państwowa kasa wyrzucona w błoto.

    Odpowiedz
  • yuki(2011-04-28 20:43) Zgłoś naruszenie 00

    Pierwszoklasiści to mają się uczyć pisać, a nie klikać, potem będą się kulfonami podpisywać.
    Całe te pomysły to bzdury, a żadna infrastruktura dodatkowa nie jest potrzebna, wystarczą serwery szkolne (lub routery i dyski sieciowe), które i tak są.

    PROBLEM to podręczniki i ich cena, tutaj rząd powinien coś zrobić, komplet podręczników jest na rok jest droższy od urządzenia na dodatek wydawnictwa zwęszyły kokosy i za komplet podręczników w formie elektronicznej wołają tyle co za papier nie mając kosztów drukowania oraz niższe koszty dystrybucji oraz tak wydając podręczniki, że nawet drugie dziecko nie skorzysta.

    Odpowiedz
  • Mario(2011-04-28 21:32) Zgłoś naruszenie 00

    Bez sensu, a co z tymi którzy już kupili? Dopłaty są przewidziane?
    do 10: od kiedy wyrzucono ze szkół kaligrafię nie widziałem żeby uczniowie ładnie pisali. Poza tym ile widujemy na codzień ręcznie pisanych dokumentów? Ja poza listą zakupów od dobrych 10 lat piszę wyłącznie na komputerze.
    Podręczniki za moich czasów były do czytania a teraz są do "ćwiczeń" chyba właśnie po to żeby co roku sprzedawać komplet. Poza tym jak wiadomo świat idzie naprzód więc co roku trzeba aktualizować historię np. średniowiecza bo inaczej uczniowie nie nadążaliby za najnowszymi zakrętami politycznymi.
    Alfabet jak wiadomo też nie jest tworem statycznym. Korzystanie z tych samych podręczników przez trzy lub cztery lata z rzędu groziłoby co najmniej analfabetyzmem.
    Analogicznie program "Laptop dla każdego ucznia" w wydaniu Ministerialnym okaże się fiaskiem albowiem po dwóch latach okaże się że
    1. Zakończenie procedury przetargowej zajęło tyle czasu że cena zamówionych laptopów edukacjnych "xyz" jest wyższa niż ich cena rynkowa o 100%
    2. Inicjatorzy akcji mają zatem sprawy w prokuraturze
    3. Oprogramowania edukacyjnego nie ma bo oprogramowanie pisano na laptopy w wersji "lux" które to wersje odrzucono w 3 aneksie procedury przetargowej zakupu nie zmieniając przy tym przetargu na oprogramowanie
    4. Firma która pisała oprogramowanie edukacyjne wydała jedynie wersję 0,9 beta i zbankrutowała czekając dwa lata na pieniądze
    5. Analogiczne oprogramowanie dostępne jest w wersji open-source ale po angielsku a Ministerstwo nie będzie miało w najbliższej 5-latce zabudżetowanych pieniędzy na zakup innego oprogramowania
    itd itp :)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane