Bezprawnie zwolniony pracownik w wieku przedemerytalnym może otrzymywać emeryturę i jednocześnie domagać się wypłacenia wynagrodzenia za cały czas przebywania bez pracy.
Pracownik w następstwie kontroli NIK zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przez jego szefa przestępstwa. Prokuratura jednak tego nie stwierdziła i odmówiła wszczęcia postępowania. W efekcie pracownik stracił pracę. Szef urzędu zwolnił go dyscyplinarnie. Jako uzasadnienie wskazał oczernianie przełożonego. Pracownik w trakcie zwolnienia podlegał ochronie przedemerytalnej (mniej niż cztery lata do osiągnięcia wieku emerytalnego). Ale już w kolejnym miesiącu zaczął pobierać emeryturę.
Pracownik od decyzji przełożonego odwołał się do sądu I instancji. Ten uznał, że mógł on podejrzewać, że pracodawca popełnił przestępstwo, ale nie jest to wystarczającą podstawą do rozwiązania z nim stosunku pracy bez wypowiedzenia. W efekcie sąd zasądził mu wynagrodzenie za cały czas przebywania bez pracy w wysokości 3,5 tys. zł miesięcznie.