Młodzież nie będzie miała gdzie się uczyć zawodu. Resort pracy obciął pieniądze, które firmy przyjmujące uczniów na praktyki dostają na refundację ich wynagrodzeń i składek.
30 tys. tegorocznych absolwentów gimnazjum będzie mieć po zakończeniu roku szkolnego kłopoty ze znalezieniem mistrzów, pod okiem których nauczy się zawodu: fryzjera, stolarza, mechanika czy cukiernika.
Rzemieślnicy nie przyjmą ich na praktykę, bo rząd obciął dotację, którą Fundusz Pracy ma w tym roku przeznaczyć na ten cel. W ubiegłym roku wydał na to 257 mln zł. W tym roku kwota ta zmaleje do 170 mln zł.