Mniej bezrobotnych

Profesor Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego, wskazuje, że zwiększenie środków na aktywizację spowoduje zmniejszenie liczby bezrobotnych. Więcej z nich skorzysta z instrumentów rynku pracy, które są często inwestycją w ich wiedzę. Do takich instrumentów należą m.in. staże czy szkolenia, dzięki którym bezrobotni nabywają nowe umiejętności i jest im łatwiej znaleźć zatrudnienie.

– Wśród bezrobotnych pozostaną krócej osoby o najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy, czyli bez kwalifikacji, z umiejętnościami niedostosowanymi do potrzeb pracodawców, młodzi i starsi. Czyli ci, których atrakcyjność i produktywność jest wspomagana przez instrumenty aktywnej polityki rynku pracy – zauważa Elżbieta Kryńska.

Zwraca też uwagę na stosunkowo dobrą efektywność tych form pomocy, choć zastrzega, że w krajach UE jest wyższa. Statystycznie połowa osób, które zostały zaktywizowane, znajduje zatrudnienie. Ogółem w 2009 roku dzięki udziałowi w aktywnych formach przeciwdziałania bezrobociu pracę znalazło 53,2 proc. zainteresowanych, w 2008 – 56 proc. Jak wynika z danych resortu pracy, skuteczność tych instrumentów jest bardzo zróżnicowana. Najlepiej sprawdzają się dotacje na biznes oraz prace interwencyjne. Zdecydowanie gorzej – szkolenia.

Pusty przebieg

Według Jana Rutkowskiego z Banku Światowego, rzeczywista efektywność działań urzędów jest znacznie niższa, niż wynika to z oficjalnych danych, dlatego nie warto dawać urzędom pracy dodatkowych pieniędzy na aktywizację. Jego zdaniem gdyby przeprowadzono badania, to mogłoby się okazać, że bezrobotni znaleźliby zatrudnienie także bez pomocy urzędu pracy.

– Tylko 10 proc. bezrobotnych znajduje pracę dzięki aktywizacji w urzędzie. Pozostali, gdyby sami rozejrzeli się uważnie na lokalnym rynku pracy, także mogliby ją mieć, tym bardziej teraz, kiedy gospodarka ma się lepiej – mówi Jan Rutkowski.

Ekonomiści z departamentu analiz i prognoz Ministerstwa Gospodarki szacują, że wzrost produkcji przemysłowej w kolejnych miesiącach wyniesie ok. 10 proc., a PKB w I kwartale powinien przekroczyć 4,2 proc.