Więcej zadań

Samorządy wskazują jednak, że wzrost zatrudnienia i płac jest nieunikniony. A wymuszają to na nich m.in. zadania nakładane przez rząd.

– Zmiana przepisów skutkuje zwiększeniem zadań w jednostkach organizacyjnych urzędu – mówi Ewa Trzcińska, sekretarz miasta Zielonej Góry.

Tłumaczy, że urząd musi zwiększać zatrudnienie, bo realizuje coraz więcej zadań. Wymienia: obowiązek sporządzenia przez gminy projektu założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe, zmiana ustawy o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie, zmiana ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, w tym rozszerzenie przepisów o gminnej ewidencji zabytków czy zmiana ustawy – Prawo o ruchu drogowym i związane z tym nowe zadania – drogi wewnętrzne, zmiana realizacji zadań związanych z usuwaniem pojazdów oraz wrakami.

Z kolei urzędy marszałkowskie przyjmowanie nowych urzędników tłumaczą zadaniami unijnymi.

– W ostatnich latach wzrosła liczba pracowników urzędu, którzy są głównie w departamentach związanych z wdrażaniem, obsługą, kontrolą i rozliczaniem Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007 – 2013 – mówi Maria Ragan, sekretarz województwa podkarpackiego.

Tłumaczy, że urząd jest instytucją zarządzającą tym programem i na nim spoczywa odpowiedzialność za sprawne wykorzystanie 1,14 mld euro, jakie do rozdysponowania ma region. Wskazuje też, że nowi pracownicy są też zatrudniani do obsługi komponentu samorządowego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Bez specjalistów

Ciągły problem samorządów to brak wykwalifikowanej kadry. Jak się okazuje, nie pomogły im w uzupełnieniu tych braków ułatwienia w ich zatrudnianiu. Wprowadziła je nowa ustawa o pracownikach samorządowych. Od stycznia 2009 roku gminy mogą zatrudniać ekspertów bezpośrednio na stanowiska kierownicze bez wcześniejszego wymogu dwuletniego doświadczenia w administracji. Konieczny jest tylko trzyletni staż pracy. Rząd nie określa też już odgórnie maksymalnych stawek płac osób zatrudnianych na urzędniczych stanowiskach. Gminy mogą więc konkurować o specjalistów z prywatnymi firmami. Te ułatwienia nie przyniosły jednak większych rezultatów.

– Bardzo trudno pozyskać nam kandydatów z co najmniej 3-letnim doświadczeniem zawodowym na stanowiska inspektorów z zakresu architektury i urbanistyki, z uprawnieniami: budownictwa, drogownictwa i zarządzania ruchem na drogach, energetyki, analiz budżetowych, kierowników biur i asystentów realizujących projekty dofinansowywane ze środków unijnych – mówi Alicja Kolańska, sekretarz miasta Torunia.

Podobne problemy mają inne urzędy.

– Obecnej poszukiwani są specjaliści z branży budowlanej, szczególnie drogowej, komunikacyjnej z uprawnieniami oraz architekci i urbaniści – potwierdza Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta Lublin.

Bogumił Sobula, naczelnik Wydziału Organizacji i Zarządzania Urzędu Miasta w Katowicach, uważa, że samorząd wciąż nie jest konkurencyjny w zakresie poziomu płac przy zatrudnianiu specjalistów z uprawnieniami z branży: budowlano-inwestycyjnej i urbanistycznej.

Kandydatów do pracy w urzędach nie brakuje za to na inne stanowiska, gdzie nie są wymagane specjalistyczne kwalifikacje.

– Obserwujemy duże zainteresowanie zatrudnieniem w urzędzie, co potwierdza liczba ofert napływających w odpowiedzi na ogłoszone konkursy – mówi Michał Piotrowski z Urzędu Miasta Gdańska.

Zamawiane konkursy

– Zadań w dużych urzędach na pewno jest więcej, ale nie zawsze zwiększanie zatrudnienia jest w pełni uzasadnione. Etaty są często tworzone sztucznie – ocenia Stefan Płażek, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Podkreśla, że w urzędach zawsze zwiększa się stan zatrudnienia, gdy są trudności na rynku pracy.

Ocenę ekspertów potwierdza też raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK), który będzie opublikowany w przyszłym tygodniu. Jak powiedział nam Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK, w skontrolowanych 50 samorządach dochodziło m.in. rozpisywania konkursów pod konkretną osobę lub zatrudnianiem poza procedurą naboru. W ten sposób szanse na pracę w urzędzie miały tylko określone osoby. A wyniki naboru były z góry przewidziane.

Ważne!

Od stycznia 2009 roku gminy mogą zatrudniać ekspertów bezpośrednio na stanowiska kierownicze bez wcześniejszego wymogu dwuletniego doświadczenia w administracji. Konieczny jest tylko trzyletni staż pracy.

244 tys. pracowników zatrudniały samorządy w 2009 roku

4,2 tys. wynosi średnia pensja osób zatrudnionych w urzędach marszałkowskich