Zwalniani urzędnicy kontratakują

autor: Artur Radwan, Beata Lisowska16.09.2010, 03:00; Aktualizacja: 16.09.2010, 18:59

Rząd zamierzał zwolnić w przyszłym roku 10 procent z 400 tysięcy urzędników administracji publicznej. Zamiast redukcji gwarancje zatrudnienia może dostać 300 tysięcy z nich. Szefowie instytucji przekonują, że bez tego zawali się państwo.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (36)

  • SKĄD SIĘ WZIĄŁ TAKI GŁUPI(2010-09-16 04:54) Zgłoś naruszenie 00

    PROJEKT ?

    Jeżeli chcą redukcji, to niech zamrożą zatrudnianie na poziomie urzędów, a o każdym nowym przyjęciu niech decyduje centrala. W ciągu kilku lat bezboleśnie liczebność administracji zredukują odchodzący na emerytury i rezygnujący z tej "dobrze płatnej" i "prestiżowej" (hahaha) pracy. W ten sposób nie pozbędziemy się specjalistów, których już teraz w urzędach jak na lekarstwo.
    Wywałka z klucza kolesiowskiego nic dobrego nie wróży.
    A Boni takie ma pojęcie o administracji jak ja o fizyce kwantowej. Kto temu człowiekowi powierza dłubanie w takiej materii. Jakie on ma doświadczenie i pojęcie o administracji państwowej? Poprzedni rząd w którym ten Boni uczestniczył pozostał w pamięci jako stado nieudaczników, którzy zruinowali polską gospodarkę. Teraz nadszedł czas na ruinowanie reszty?

    Odpowiedz
  • taka jest prawda(2010-09-16 07:01) Zgłoś naruszenie 00

    oto są efekty zrądzenia debili z PO

    Odpowiedz
  • rudi(2010-09-16 07:49) Zgłoś naruszenie 00

    Do zwolnienia szaraki którzy zarabiają najmniejsze pieniądze, (bo są spoza układów) dyrektorzy i kierownicy - których jest najwięcej (i podwyższają średnią swoimi zarobkami - a prawie nic nie robią) zostają !!! Brawo POmysłodawcy jeszcze pare takich POmysłów i JAREK i jego kamanda wrócą a wtedy się będzie działo !!!

    Odpowiedz
  • PRL Wraca.(2010-09-16 08:25) Zgłoś naruszenie 00

    te specjalne przywileje to jest zwykle świństwo i tyle. Wraca PRL

    Odpowiedz
  • Wielka ściema(2010-09-16 08:30) Zgłoś naruszenie 00

    Pozwalniajcie w Warszawie wszystkich paciotków a dołóżcie urzędnikow w gminach tak żeby nie trzeba było stać w kolejkach ! Ja zatrudnię twoją żonę jako doradcę a ty zatrudnisz mojego syna jako asystenta i gra gitara - tak to wygląda w wielu Bardzo Ważnych i Najważniejszych Urzędach.

    Odpowiedz
  • ZK(2010-09-16 08:47) Zgłoś naruszenie 00

    Trzeba pamietać, że kierownicy i dyrektorzy są z klucza partyjnego (obecnie specjaliści z PO) lub kolesiowskiego, więc muszą byc nietykalni, o czym socjolog Boni doskonale wie. Zwracam uwagę, że często dostają stanowisko w branży, na kórej sie kompletnie nie znają. Oczywiście niczego się też nie uczą, bo po co. O zatrudnianiu policyjnych i wojskowych emerytow nie wspomnę. Jakie oni maja kwalifikacje? Studia w ZSRR, praktyka na poligonie i fala? Dodam z obserwacji, że teraz administarcja przyjmuje nowych pracowników na potegę.

    Odpowiedz
  • lkd(2010-09-16 09:17) Zgłoś naruszenie 00

    Redukcje w urzędach postępują od kilku lat samoistnie, starzy odchodzą na emeryturę, młodzi popracują rok, dwa i odchodzą do lepiej płatnej roboty albo emigrują z a chlebem.Przeciętny urzędnik z 10 - 15 letnim stażem zarabia nieco powyżej 2 tys. zł i nie ma co liczyć na więcej przez kolejne kilka lat.Średnią płac zawyżają kierownicy, dyrektorzy i cała ta kadra kierownicza z nadania politycznego zwykle, a zatrudniany nowy urzędnik (oj dumni brzmi) zarabia już minimalną krajową...(z autopsji).Ale po co nam administracja, a jeszcze do tego sprawna i wydajna.Chciałoby się mieć młodych specjalistów, języki, doświdczenie, a płaci im się tyle co cieciowi na budowie. RÓBTA SE CO CHCETA. Oto hasło przewodnie peło

    Odpowiedz
  • Święta krowa(2010-09-16 09:29) Zgłoś naruszenie 00

    "Z obowiązku wykluczył tzw. święte krowy, czyli instytucje, które same układają swoje budżety,"

    Gdzie jest problem??? skoro maja własne budżety to można ograniczyć przyznawaną im kwotę w budżecie Państwa, instytucje będą same musiały się dostosować i zadecydować czy obniżą pensję przesuną z innych podziałek, czy zwolnią pracowników.

    Odpowiedz
  • Marcin(2010-09-16 10:49) Zgłoś naruszenie 00

    Po pierwsze - nie wiem skąd w prasie informacje, że średnia zarobków w administracji to ok. 4000 zł. - być może tyle zarabiają osoby na stanowiskach kierowniczych, a więc nieobjęte ustawą; wiadomo, że zwolnieni zostaną najpierw ci, którzy nie mają znajomości i układów (bo przecież Dyr Generalny nie zwolni koleżanki czy kolegi), a więc i niewiele zarabiają - oszczędność z tego niewielka;
    po drugie - wymienione instytucje może i same układają sobie budżety, ale nie są to de facto ich własne budżety, własny budżet, to może mieć firma prywatna - te pieniądze to są cały czas pieniądze publiczne; nieobjęcie ustawą kancelarii S i S czy np. IPN, a objęcie ważnych strategicznie ministerstw jest głupotą, a nie racjonalizacją;
    po trzecie - urzędnicy mianowani mają zagwarantowaną "niezwalnialność" (oprócz kilku wyjątkowych sytuacji - przywileje wiążą się jednak z dodatkowymi obowiązkami, np. urzędnik nie może prowadzić działalności dochodowej bez zgody Dyr. Generalnego, nie ma nadgodzin za pracę dodatkową w dni powszednie itd.) nie po to, żeby im było fajnie, tylko, żeby zapewnić istnienie w urzędzie grupy dobrze wykształconych, doświadczonych (trzeba spełnić określone kryteria i zdać egzaminy) i przede wszystkim apolitycznych pracowników, którzy nie będą zwalniani z nadejściem kolejnej ekipy - idea słuszna, bo nie jest zdrową sytuacją, kiedy ze zmianą opcji politycznej wymienia się cały urząd, do specjalisty włącznie i obsadza swoimi.
    Podsumowując - jeśli ustawa wejdzie w życie w zaproponowanym kształcie, będzie to oznaczało powrót do administracji z PRL, zostaną mierni, ale wierni. Życzę powodzenia.

    Odpowiedz
  • taka jest prawda(2010-09-16 10:57) Zgłoś naruszenie 00

    w pierwszej kolejności powinni zwalniać elektotar PO.. bo w ramach poparcia rządu nie bedzie protestował

    Odpowiedz
  • hawk(2010-09-16 11:15) Zgłoś naruszenie 00

    Wspaniały rząd. Nie będzie rosło bezrobocie.

    Odpowiedz
  • anty biurokrata(2010-09-16 11:23) Zgłoś naruszenie 00

    kolejna żenada, wystarczy pójść do jakiegokolwiek urzędu i poobserwować czy rzeczywiście państwo by się zawaliło bez tej armii imbecyli obwarowanych przepisami, których sami nie rozumieją

    Odpowiedz
  • Analityk(2010-09-16 11:34) Zgłoś naruszenie 00

    Przywrócić stan sprzed 10 lat !!!
    W tym okresie w Urzędach Skarbowych nie przyło etatów, a wzrósł znacznie zakres obowiązków. Natomiast lawinowo wzrosła liczba etatów w Ministerstwie i Izbach Skarbowych. Redukcja zatrudnienia spowoduje zanik długich zmudnych kontroli w duzych firmach i przekierowanie ich do maleńkich firm. W zeszłym roku ogromnie wzrosła liczba milionerów przy spadku pensji przeciętnego Kowalskiego.

    Odpowiedz
  • Vesemir(2010-09-16 11:53) Zgłoś naruszenie 00

    @12 anty biurokrata
    obserwowani przez Ciebie "imbecyle" maja zaszczyt pracować na przepisach przygotowywanych przez mędrców z Wiejskiej oraz ekspertów z ministrestw. Zadaj sobie pytanie: jakich kompetencji oczekujesz od kogoś kto zarabia 1800 brutto miesięcznie, na stanowisku, na jakim jest wymagane wykształcenie wyższe. Jezeli spodziewasz się dobrego fahcowca, to znaczy, że jesteś wyjątkowo naiwny.

    Odpowiedz
  • kocham tuska(2010-09-16 12:15) Zgłoś naruszenie 00

    tusek jest tak słabym premierem , że kraj trzeci rok dryfuje bez żadnej władzy . Powodzenie kaczyńskiego polega na tym , że dla swojaków jest on przywódcą stada , a reszta Polaków błąka się wte i we wte jak błędni ! Tusek nie jest w stanie zmobilizować wokół siebie Polaków w żadnej sprawie . Całymi tygodniami nie wiadomo gdzie jest , co robi . Jedyne komunikaty dotyczą jego gry w nogę . A tak sobie lata za nasze pieniądze (z kumploszczakami) do gdańska , do żonusi i rodzinki . To taki dobry , ciepły , gostek , który wszystkich ogarnia miłością .

    Odpowiedz
  • Lemmy(2010-09-16 13:23) Zgłoś naruszenie 00

    Praca w ministerstwie czy urzędzie centralnym to srednio od 2200 do 3500 na stanowiskach niekierowniczych (do gł. specjalisty). Naczelnicy mają najczesciej jeszcze dodatek, dyrektorzy ok. 6 tys do 8 tys.
    Urzędnicy mianowani (ok 1-3% wszystkich urzędników) maja dodatek ok 600 zł, w zamian za co nie mają prawa do godzin nadliczbowych, nie moga podejmować dodatkowego zatrudnienia itd. Ale mają (mieli) stabilnosc zatrudnienia.

    Do tego trzynastka, premie, dwa razy w roku - od 1000 do 3000 - w zależnosci od urzędu, stopnia znajomosci z dyrektorem. Wyniki pracy, wydajnosc nie ma znaczenia najczęsciej.

    Zatrudnienie rosnie nieustannie, i w każdym urzędzie. Tak jest bez względu na władzę. Zgodnie z projektowaną ustawą o zwolnieniu będzie decydował dyrektor generalne, a de facto kierownicy komórek. W pierwszej kolejnosci wywaleni zostaną Ci bez poparcia politycznego, potem Ci bez poparcia towarzyskiego. Znajomi znajomych, dzieci, matki żony i kochanki nie muszą sie obawiać. Ich to nie obejmie.

    Wszystkie wnioski z prakyki jednego z urzędów centralnych w Warszawie.

    Odpowiedz
  • guzik(2010-09-16 14:10) Zgłoś naruszenie 00

    W tym jest właśnie sęk. POzory trzeba zachować, ale na kimś władza musi się oprzeć.

    Odpowiedz
  • Tomek(2010-09-16 14:12) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli chodzi o US w Krakowie to z praktyki mogę dodać:
    - zarobki około 1800 brutto dla referentów
    - około 2400 brutto dla inspektora (bez wysługi lat która wynosi 20% po 20 latach)
    - premie kwartalne od 200-600 zł brutto
    - trzynastka wiadomo
    Stopniowa likwidacja niskich stanowisk poprzez przekazywanie czynności technicznych stażystom/praktykantom/zatrudnionym na umowe-zlecenie.
    Tak więc na niższych szczeblach kokosów nie ma, ale płaca ciągle troche lepsza niż w MacDonalds. Obciążenie pracą w sam raz dla szybkiej i precyzyjnej osoby (ale wciąż rośnie), jak ktoś ma doświadczenie wyrobi się bez zostawania na nadgodziny.

    Odpowiedz
  • Jacek(2010-09-16 15:45) Zgłoś naruszenie 00

    Mam koleżankę ,która pracuje w więziennictwie.Powiedziała mi, że w ciągu kilkunastu lat ,wraz z komputeryzacją, administracja w tym resorcie wzrosła o ponad 100%.A najciekawsze jest to,że wszyscy w administracji są na etatach mundurowych-sekretarki np w stopniu porucznika,księgowi w stopniu pułkownika,itd.Bardzo wysoka emerytura w wieku 50 lat/nawet młodsi/.Dlaczego nikt sie za to nie weżmie.

    Odpowiedz
  • urzędas us(2010-09-16 17:00) Zgłoś naruszenie 00

    tak zgadzam się z tym co mówi Jacek, też slyszałem od znajomych o profitach w więziennictwie, stwarza się specjalne stołki dla znajomych królika, a jko że to mundurówka to ZUS placi im Państwa tak jak policji, a panienka siedzi np. w biurze

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane