Komentując fakt, że spotkanie odbyło się bez minister Fedak, Pawlak uznał, że "to jest właśnie ciekawy znak i kolejne świadectwo, że różne dziwne sprawy i różne takie kontrowersyjne projekty są przeprowadzane w czasie wakacji". "Akurat tak się złożyło, że pani minister Fedak jest na urlopie. Oczywiście, tego typu decyzje można było ogłaszać dwa tygodnie wcześniej czy tydzień później i wtedy nie byłoby tego problemu - pani minister Fedak mogłaby w tym uczestniczyć" - powiedział wicepremier.

Podczas środowego spotkania z szefami OFE premier skrytykował ich za działanie na rzecz własnych interesów, a nie bezpieczeństwa emerytów, i wskazał na konieczność poprawy efektywności Funduszy oraz zwiększenia ich konkurencyjności. Fundusze przedstawiły swoje propozycje zmian w systemie. Tusk ocenił, że kontrowersje dotyczą sposobu działania OFE i sformułował całą listę zarzutów wobec funduszy.

Ostrzegł, że jeśli fundusze same nie wezmą na siebie istotnej części odpowiedzialności za naprawę rzeczywistego sposobu działania, to "alternatywne scenariusze mogą się po prostu zrealizować".

Premier poinformował, że do połowy września czeka na propozycje przedstawicieli OFE do projektów ustaw dotyczących funkcjonowania systemu emerytalnego. Zmiany te mogłyby wejść w życie od 1 stycznia 2011 r. Po spotkaniu minister Boni powiedział dziennikarzom, że jest wdzięczny minister Fedak za zdefiniowanie różnych słabości systemu emerytalnego. "Być może pozwoliło to, żeby teraz rozpocząć prace nad dobrymi narzędziami, które pozwolą ten system poprawić" - powiedział Boni.

Minister pracy proponuje, by osoby odchodzące na emeryturę będą mogły wybrać oszczędności z OFE i przeznaczyć je na dowolny cel. Inna propozycja zakłada zmianę podziału składki między ZUS i OFE. Do ZUS miałoby trafiać 16,5 proc. miesięcznej pensji pracownika, zaś do OFE 3 proc. Obecnie do ZUS trafia 12,2 proc. pensji, a do OFE 7,3 proc.

W projekcie resortu znalazły się też propozycje przepisów, które będą umożliwiały wychodzenie z OFE przez osoby, które je dobrowolnie wybrały (urodzone w latach 1949-1968). Dopiero rozpoczynający pracę mają mieć prawo decydowania, czy chcą oszczędzać na emeryturę w ZUS i OFE, czy tylko w ZUS. Dodatkowo na początku sierpnia minister Fedak przedstawiła propozycję, by na 2 lata całkowicie wstrzymać przekazywanie składek emerytalno-rentowych z ZUS do OFE.

Szydło: rząd zbyt późno dostrzegł problem emerytur w Polsce

Wiceszefowa PiS Beata Szydło uważa, że rząd zbyt późno dostrzegł problem systemu emerytalnego w Polsce. Jak podkreśliła, PiS już półtora roku temu alarmowało o złej sytuacji emerytalnej, przedstawiając wówczas rozwiązania, po które sięga obecnie rząd.

W środę premier Donald Tusk spotkał się z szefami Otwartych Funduszy Emerytalnych. W spotkaniu uczestniczył też szef doradców premiera Michał Boni. Rozmawiano o działalności OFE. Powodem spotkania jest tocząca się od jakiegoś czasu dyskusja nad przygotowanymi przez resort pracy propozycjami wymierzonych w OFE, radykalnych zmian w systemie emerytalnym. Zmierzają one m.in. do tego, by ze składki emerytalnej mniej pieniędzy trafiało do OFE, a więcej do ZUS.

W czasie spotkania Tusk domagał się poprawy efektywności funduszy, zwiększenia ich konkurencji i działań na rzecz emerytów, a nie we własnym interesie. Fundusze przedstawiły propozycje zmian w systemie.

"Półtora roku temu PiS proponowało rozwiązania w zakresie systemu emerytalnego polegające na tym, żeby Polacy mogli sobie wybierać, gdzie chcą odprowadzać swoje składki emerytalne do OFE czy ZUS. Obecnie premier Tusk sam się nad takim rozwiązaniem zastanawia. Szkoda jednak, że tak późno" - powiedziała PAP Szydło, komentując spotkanie szefa rządu.