Administracyjny rak toczy budżet

autor: Jarosław Olechowski25.08.2010, 03:00; Aktualizacja: 25.08.2010, 19:38

W ciągu ostatniego roku przybyło 16 tys. urzędników w administracji państwowej – to wzrost o prawie 20 proc. Jeśli biurokracja będzie puchła w tym tempie, pożre 1,5 mld zł zaoszczędzonych dzięki zamrożeniu płac w sferze budżetowej.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (34)

  • tak i siak(2010-08-25 07:19) Zgłoś naruszenie 00

    Bicie piany i co dalej? - Zakalec, urzędniczy.

    Odpowiedz
  • Donald(2010-08-25 09:46) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież ten wzrost pensji i etatów idzie w całości na krewnych i znajomych królika z przybudówki LEWIATANA zwanej dla zmyłki Platformą tfu tfu Obywatelską! Pani Małgosia nie wie że pluje we własne gniazdo?

    Odpowiedz
  • ini(2010-08-25 22:35) Zgłoś naruszenie 00

    Za duzo jest urzednikow administracji panstwowej.

    Odpowiedz
  • i co, łyso ci tusku(2010-08-25 22:22) Zgłoś naruszenie 00

    Proszę o porównanie naszej administracji do najlepszych np. we Francji.
    Zaraz niestety wyjdą fakty, że urzędników jest w Polsce za mało.

    JAK SIĘ CHCE MIEĆ NOWOCZESNE I SPRAWNE PAŃSTWO TO NIESTETY TRZEBA ZA TO ZAPŁACIĆ, BO TRZEBA MIEĆ ODPOWIEDNIĄ ILOŚĆ DOBRYCH (dobrze opłacanych) URZĘDNIKÓW. Ale np. w Sudanie czy Mogadiszu jest mało urzędników, możemy iść ich drogą.

    Odpowiedz
  • _autor(2010-08-25 20:44) Zgłoś naruszenie 00

    Kierownictwo urzedów na każdym szczeblu wymyśla coraz to nowe statystyki, programy, projekty, itp. aby pokazać że coś się dzieje i coś robi. A to wszystko psu na budę potrzebne i tak zaraz po prezentacji, którą wszyscy mają i tak w d... idzie do szuflady (kosza). A ile na to czasu i kasy idzie bo g... musi mieć glanz. I tak pierdoły zajmują czas urzędnikom a kierownictwo ma samouwielbienie. No i ten polski zwyczaj zatrudniania rodzin, dalszych rodzin w różnych urzedach, ale to już PSL w tym przoduje.

    Odpowiedz
  • Morfeusz(2010-08-25 19:58) Zgłoś naruszenie 00

    Jestem młody, zdolny, dobrze wykształcony i od niedawna zatrudniony w administracji. Raz już próbowałem odejść, to dostałem podwyżkę :-) Jednak to było już jakiś czas temu i widzę ile osoby na podobnych stanowiskach w prywatnych firmach zarabiają. No i pracy mają mniej, ja tutaj od rana do wieczora (nadgodziny), projekt za projektem. Przez 5 lat bez podwyżki??? Przy tym wynagrodzeniu??? Doświadczenie już mam, płaca jest niewielka, trzymały mnie szkolenia i obiecane podwyżki. Ha ha! Naiwny nie jestem i jeśli omawiany plan wejdzie w życie - żegnaj Służbo Cywilna :-)

    Odpowiedz
  • Do Klemens(2010-08-25 17:34) Zgłoś naruszenie 00

    Zgadzam się z tobą. Rachunek jest prosty.

    I stopnia – 16 województw.
    II stopnia – 379 powiatów.
    III stopnia – 2479 gmin

    W każdym z tych stopni - tabuny radnych, każdy pobiera dietę. Może by tak działali społecznie skoro to tacy społecznicy?
    Przecież obrady mogą być po południ, nie trzeba będzie tracić dniówki.
    Również redukcja liczby radnych jest co najmniej konieczna. Do tego rady nadzorcze spółek samorządowych. Armia ludzi.

    Starostwa można by spokojnie zlikwidować. Sztuczni i nikomu niepotrzebny twór, pod który na siłę wciągano administrację rządową. Chyba tylko po to, żeby służby rządowe nie podskakiwały lokalnym kacykom.

    Odpowiedz
  • ala(2010-08-25 17:15) Zgłoś naruszenie 00

    olek czy ala tak ci wlazła za skórę że nie możesz jej wypowiedzi z cierpieć to wypir...j z tego forum na PISOWSKI ZEBRANIE. Tam KACZYŃSKI DA CI WSKAZÓWKI JAK ZAROBIĆ I NIC NIE ROBIĆ.

    Odpowiedz
  • Klemens(2010-08-25 15:31) Zgłoś naruszenie 00

    Aby sprawnie obsługiwać obywatela a także instytucje i zakłady pracy, administracja jest niezbędnym elementem życia.Trzeba dbać tylko aby rozrastała się wyłącznie tam,gdzie jest to konieczne.
    Pora natomiast by PO przystąpiła do realizacji zapowiedzi obniżenia liczby przedstawicieli "ludu pracującego" w parlamencie.Czyli trzeba podjąć zdecydowane kroki dla zerwania z sowieckim modelem funkcjonowania państwa.
    Nikt poważny nie ma wątpliwości,że polski sejm jest "przeludniony" etatowo.Za nim,obniżenia etatów potrzebują organy samorządów wszystkich szczebli.
    Rada miasta Warszawa z przyległościami /ok.2 mln mieszkańców/ liczy 800 radnych.Rada miasta Nowy Jork /ponad 10 mln mieszkańców/ liczy 51 radnych.Polskie miasta stutysięczniki liczą po ok.25 radnych.
    Czy nie jest dobra pora na opamiętanie?
    Parlament USA liczy 530 wybrańców ludu /430 kongres i 100 senat/ a nasz 560 /460 sejm i 100 senat/.Czy jesteśmy aż tak wielkim mocarstwem?
    Wszystkim tym deputowanym od sejmu poczynając a na gminach,miastach kończąc, trzeba wypłacać diety i pokrywać koszty ich działalności.
    Dziura budżetowa to nie przypadek.

    Odpowiedz
  • iśka(2010-08-25 15:03) Zgłoś naruszenie 00

    Głównie doradców politycznych, pijarowców i innych rosołopodobnych. To wszystko kumotry popapranców! Niech rudy zacznie oszczędzać od siebie i swoich nierobów., a nie najłatwiej sięgać do kieszeni normalnych ludzi. Cholera, najgorszy rząd w ostatnim dwudziestoleciu! Piłkarzyki, psiakrew!l

    Odpowiedz
  • Olek(2010-08-25 13:08) Zgłoś naruszenie 00

    Przeczytał bym jakąś opinię leminga z małym móżdżkiem. No, choćby ala, biały murzyn, przecież głupoli nie brakuje w Polsce. Jeszcze za wcześnie na zbiorowe samobójstwo! Na to przyjdzie czas, jak Tuska posadzą za smoleńską "katastrofę".

    Odpowiedz
  • kola(2010-08-25 13:23) Zgłoś naruszenie 00

    Proponuje wysłać urzędników, sędziów, wojskowych na umowy cywilno-prawne tak jak lekarzy. Nie będzie 13-tek, wysługi lat, nagród jubileuszowych, urlopów, zwolnień lekarskich, szkoleń, urlopów macierzyńskich, składek na ZUS i ubezpieczenie zdrowotne. Urzędnik zarobi więcej, ale sam opłaci składki, podatek dochodowy i w razie błędu zapłaci z własnej kieszeni, tak jak lekarze.

    Odpowiedz
  • iza(2010-08-25 11:54) Zgłoś naruszenie 00

    w tamtym roku ruszył program staż po studiach-- wiec pytam tych co wyżej opluwają urzędników gdzie ten staż pracy mają zdobyć. pracują za 1317 zł brutto. Więc pytam czy to dużo a praca taka sama jak ten co ma 5000 tyś zl na rękę. skończą się staże i tak nas wyleją- po roku kto zostanie ten co ma plecy.

    Odpowiedz
  • mamy winnych żółknięcia(2010-08-25 10:55) Zgłoś naruszenie 00

    zielonej wyspy.

    Oczywiście wszystkiemu winni urzędnicy i cykliści.

    Odpowiedz
  • killer(2010-08-25 10:43) Zgłoś naruszenie 00

    Żenujący tytuł i poziom

    Odpowiedz
  • pracownik(2010-08-25 09:54) Zgłoś naruszenie 00

    Moim zdaniem artykuł jest nie pełny. Autor nie zadał sobie trudu poszukania danych dot. innych krajów.
    Najłatweiej napisać, że administracja puchnie. Jeżeli chodzi o administrację rządową to puchnie, ale za wolno!!! Jest taki fajny miernik w krajach UE liczba pracowników administracji do liczby ludności. Ciekawe co by wyszło autorowi, gdyby zadał sobie trud i porównał ten miernik. Wyszłoby, że zajmujemy jedno z ostatnich miejsc wśród krajów UE, a pracowników jest za mało!!!
    Swoją drogą 22 września w W-wie ma być protest pracowników budżetówki. Ponieważ to nie kolejarze czy górnicy to wszyscy mają to w d... tak jak rząd i p. Minister Rostkowski, który obciął pracownikom administracji rządowej wynagrodzenia w tym roku (zabrano dodatki) i zabiera w roku przyszłym wyrównanie ionflacyjne, które zgodnie z obietnicami miało byc nie zabierane, a nawet wyższe z uwagi na niewypłacenie w latach poprzednich.
    Najciekawsze na koniec - rząd mami nas przyjęciem euro i wejściem do strefy euro. To nie nastapi w ciagu najbliższych 10 lat, bo gdyby miało nastapić, to rząd musiałby wyrównać płace pracownikom administracji do minimum okreslonego w UE, a byłoby to min. 2 razy tyle co średnia pensja za 2009r w administracji rządowej z powyższego artykułu (pytanie tylko kto ją ma).

    Odpowiedz
  • lila(2010-08-25 09:12) Zgłoś naruszenie 00

    Poprostu tzreba zatrudniać swoich znajomych i znajomych znajomych że utrzymać zaplecze polityczne dla siebie. Polityka rządzi od dołu do góry a nie ekonomia. Droga do nikąd. Trzeba przerżnąć wszysto i będziemy wtedy mieć obce zaplecze polityczne. Nikogo nie interesuje czy ci ludzie coś wogóle robią. Nie weryfikuje się wydatków publicznych bo i po co. Jak jeszce nikt nie protestuje to chyba wszystkim to pasuje. Może by tak wyciągnnąc od biednych i głupich . Boi jeszce jest trochę osób na boku które trzeba zatrudnić

    Odpowiedz
  • pijar(2010-08-28 12:08) Zgłoś naruszenie 00

    Jak Leviatan ma takich speców od urzędów, to nic dziwnego, że pracodawcy mają w nich problemy. O przepisów = O urzędników = 0 okienek= 0 wpływów.

    Odpowiedz
  • hi(2010-08-25 07:54) Zgłoś naruszenie 00

    jak po każdych wyborach parlamentarnych i samorządowych - wygrywający chcą dać zatrudnienie swoim krewnym i znajomym to albo trzeba kogoś zwolnić albo "wyczarować" nowy etat. kto dostawał posady rachmiustrzów???

    Odpowiedz
  • GP czy już całkiem przejeliście redakcje Fakt-u(2010-08-25 11:54) Zgłoś naruszenie 00

    Tytuł artykułu wyraźnie w stylu Fakt-u. Treść podobnie. To jest obecna Gazeta "Prawna"

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane