Trudny rok dla nauczycieli - brakuje matematyków i anglistów

autor: Artur Grabek20.08.2010, 03:00; Aktualizacja: 20.08.2010, 10:52

Od września nauczyciele dostaną kolejną 7-proc. podwyżkę wynagrodzeń. Będą też uczyć o godzinę dłużej. Ale dyrektorzy szkół mają problemy ze skompletowaniem kadry.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (52)

  • ala(2010-08-23 09:46) Zgłoś naruszenie 00

    Robię błędy specjalnie dla WAS.MÓJ KOMPUTER WYŚWIETLA MI BŁĘDY A JA DLA WAS ICH NIE POPRAWIAM .

    Odpowiedz
  • Malachowski Adam Warszawa(2010-08-20 21:38) Zgłoś naruszenie 00

    Nauczyciele nazekaja na zarobki to jest śmiechu warte, ludzie znam duza gupe nauczycieli z o roznych dzialach nauczania ze szkil srednich wyzszych, podstawowych i nie nazakaja na zarobki, czasmi a nawet czesto pozyczam od nich pieniazki i nawet nie przypominaja sie o nie i pytaja czy pozyczyc wiecej? Jednik pracuja na wioskach inni w duzych miastach i jest ok. Chyba nazekaja ci nauczyciele co nie potrafia nauczac? Raczej tak bo w zeszlych latach tak bylo i to sa dzieci tych poprzednikow. Czerwoni oni pewnie?

    Odpowiedz
  • WANDA(2010-08-20 13:25) Zgłoś naruszenie 00

    do 10 Jak widzisz błędy to sobie popraw, bo widzę że masz problem sam ze sobą. PO - to skrót - przysposobienia obronnego- jeżeli oto ci matole chodzi.

    Odpowiedz
  • xyz /zwei/(2010-08-20 13:56) Zgłoś naruszenie 00

    Myślę, że dyskusje z niektórymi osobami są zbędne. Przez większość wypowiadających się, przemawia zazdrość, złośliwość i brak kultury!
    Świadczą o tym błędy wszelkiego rodzaju, jak również zwroty typu: "matole", "ciebie", itp.
    Praca nauczyciela jest bardzo trudna, szczególnie w obecnych czasach.
    Podwyżka zasłużona.

    Odpowiedz
  • Mural(2010-08-20 14:40) Zgłoś naruszenie 00

    xyz-ja mam 51 lat. O tobie i twoich doświadczeniach nie wiem nic. Widocznie przeceniłam to forum, które okazalo się ściekiem, a podawanie obszernych faktów stało się "wypocinami". Jeśli nie chcesz tego czytać i komentować, nie rob tego.<<Przez większość wypowiadających się, przemawia zazdrość, złośliwość i brak kultury! >>z przykrością muszę cie dołączyć do tej grupy.
    << Do pracy w szkole nigdy nie brakowało i nie będzie brakować chętnych.>>brakowało w latach 80-tych. Brano nawet ludzi po maturze, bez przygotowania pedagogicznego. Pisząc to wzięłam za podstawę kategorię demograficzną. Może nie będzie to teraz boom demograficzny równy tamtemu ale nie takie zero jak dotychczas. Takie wnioski to nie ja powinnam mieć, ale ludzie z rządu i MEN. W latach 80-tych pracy było w bród. Ale była blokada, nauczyciel nie mógł pracować w innych miejscach bez przygotowania. Teraz są inne czasy i nawet dyplom z pedagogiki nie blokuje dojscia do innych lepiej płatnych zawodów. Co do szczęścia do podwyżki, to efekt wyboru zawodu przed 25 laty/kiedy wielkiego wyboru do zawodu i kraju nie było/ oraz nienagannej pracy z minimum zwolnień lekarskich. O mój wypoczynek wakacyjny się nie martw: miałam jeszcze siłę na wyjazd do Hiszpanii na miesiąc, pracę tam i naukę języka. Więc moje wypociny to raczej jest opis mojej codzienności, na której się znam z autopsji a nie legend, jak tu cała reszta. Powtarzam:to ja tu jestem u siebie i na temat. Pod artykułem o nauczycielach. To inni tu zabłądzili bądź zostali posłani jako pracownicy GP. Nie wierzę, aby tylu postronnym ludziom tu się chciało wchodzic.<<Po prostu żal nam ciebie>>a ja w swoim imieniu>> żal mi was i nie widzę dla was żadnej nadziei.

    Odpowiedz
  • xyz /zwei/(2010-08-20 14:49) Zgłoś naruszenie 00

    Do Pani Mural:
    Przepraszam, ale "xyz" i "xyz /zwei/, to 2 różne osoby. :-)

    Odpowiedz
  • m(2010-08-20 16:15) Zgłoś naruszenie 00

    Nic dziwnego. Ludzie kończący kierunki językowe mają wiele możliwości, zwłaszcza jeśli oprócz perfekcyjnej znajomości posiadają inne praktyczne umiejętności.
    Jeśli chodzi o matematykę, to tutaj zmiana jest jeszcze większa. Odchodzi się od stereotypu ,,Kończysz matematykę, to skończysz jako nauczyciel". Pojawiają się nowe, ciekawe i potrzebne specjalizacje, jak na przykład matematyka finansowa czy ubezpieczeniowa, które lepiej przygotowują do pewnych zawodów niż zwykła ekonomia.
    Poza tym - żyjemy w czasach powszechnych korepetycji. Zamiast iść do szkoły, lepiej założyć działalność gospodarczą i dawać korepetycje, zwłaszcza jeśli specjalizuje się w matematyce wyższej. Pracując parę godzin dziennie, bez wychodzenia z domu i po opłaceniu podatku i ZUS można zarobić spokojnie parę tysięcy miesięcznie. Przynajmniej w Warszawie, tu stawki są wyższe.
    Z języków zapotrzebowanie na korepetycje też jest ogromne i to bez względu na porę roku.

    Odpowiedz
  • abcd(2010-08-20 16:21) Zgłoś naruszenie 00

    Do P.T. Wandy. Nie czytasz ze zrozumieniem - to po pierwsze, a po drugie - wypowiedź adresowana była nie do Ciebie, tylko do niejakiej Ali. I nie nazywaj mnie matołem!!!Brak kultury u osób Tobie podobnych cechuje wiele wypowiedzi nie tylko na tym forum.

    Odpowiedz
  • abcd(2010-08-20 16:32) Zgłoś naruszenie 00

    Do Wandy - cd. Właśnie zauważyłam, spryciaro, że Ty to Ala. Rozdwojenie jaźni masz biedaczko.Współczuję.

    Odpowiedz
  • mjnh(2010-08-20 16:38) Zgłoś naruszenie 00

    Każdy kto "uczy" języka obcego winien zdać międzynarodowe egzaminy językowe i uzyskać stosowne certyfikaty. Poziom nauczania języków obcych w Polsce jest niski. Programy słabe.

    Odpowiedz
  • wanda(2010-08-20 17:59) Zgłoś naruszenie 00

    DO abcd co nazywasz kulturą wypowiedzi? Co według ciebie człowiek kulturalny? Każdy na tym forum ma prawo wypowiedzi, a ty nie musisz jej komentować. Dodaj swój komentarz jeżeli chcesz. Nie obrażaj osób które mogą być od ciebie starsze. Np. ALA z tego co wiem jest emerytką. Ma prawo pisać tak jak uważa. nie krytykuj innych jak matołem chcesz być.

    Odpowiedz
  • Isia(2010-08-20 18:50) Zgłoś naruszenie 00

    Do komentarza !:
    Znam wiele polonistek.To jedne z najinteligentniejszych,oczytanych osób integrujących wiedzę z wielu dziedzin humanistycznych,często uzdolnionych artystycznie .Na lekcjach języka polskiego nauczyciel musi przekazać nie tylko wiedzę literacką ,ale i historyczna ,z filozofii ,a także znać się na historii sztuki,mieć podstawy wiedzy o teatrze,filmie.
    Zapewniam Cię ,Alu ,ze są jednymi z najbardziej zapracowanych osób w szkole i w domu.Moja znajoma - też polonistka -przeznaczała wiele godzin wieczorami,na sprawdzanie stosów wypracowań,układanie tekstów dla olmpijczyków i scenariuszy na różne uroczystości.To cud ,że potrafiła w natłoku zajęć zadbać o dom i codzienne,dobre obiady.
    A polonistyka -wbrew Twoim wyobrażeniom jest pracochłonnym kierunkiem.który studiują pasjonaci literatury pięknej ,często dobrzy matematycy jak ,np.moja siostra i wiele moich młodszych koleżanek.
    Ja na szczęście nie uczę języka polskiego,choć rodzimy język bardzo cenię.

    Odpowiedz
  • ala(2010-08-22 13:37) Zgłoś naruszenie 00

    Mam tą satyswakcję że mając nauczycieli z powołania nauczyli mnie szacunku nawet do sprzątaczki. Tak chciałam się uczyć i uczyłam . Dziś spotykam swych uczni wyuczonych na tokarzy , to ludzie starsi pewnie od was .A moje studia prawnicze to pomoc dla ludzi pracy. Zawsze chciałam być prawnikiem , ale w 70 latach kto skończył kierunek techniczny nie miał wstępu na uniwersytet, ale to się skończyło i mogłam skonczyć to co kocham--prawo pracy.Widze że szlak was trafia ale nic na to nie poradzę . Mam emeryturę i pracuję bo o to zostalam poproszona.

    Odpowiedz
  • Podwójny Filolog(2010-08-21 08:49) Zgłoś naruszenie 00

    Do 26. No, niestety, nie jest tak, że wszędzie angliści są tacy dobrzy. Ja pracuje w szkole, która specjalizuje się w nauczaniu kilku języków obcych. Mimo dość przyzwoitych zarobków rotacja anglistów jest dość duża, bo maja mnóstwo możliwości zatrudnienia. Generalnie - przyjmujemy najlepszych, ale zadziwia mnie gdy na rekrutacje zgłaszają się osoby z poziomem językowym niższym od naszych uczniów. Nie przyjmujemy ich, to prawda, ale sam fakt, że oni istnieją na rynku coś mówi. Więc się zgadzam z 27, niestety.

    Odpowiedz
  • Edyta(2010-08-22 21:54) Zgłoś naruszenie 00

    Ala nie jest ani prawnikiem ani tym bardziej nauczycielką - jest analfabetką skoro pisze SATYSWAKCJA

    Odpowiedz
  • Edyta(2010-08-22 21:10) Zgłoś naruszenie 00

    Ala nauczycielką i prawnikiem i pisze SATYSWAKCJA - przecież to analfabetka a nie osoba z wyższym wykształceniem a poza tym te jej wypowiedzi ani ładu ani składu...

    Odpowiedz
  • świadomy anglista(2010-08-24 01:32) Zgłoś naruszenie 00

    do 30
    Zacznijmy od tego, czy mieści ci się w głowie to, że wykształcony, ambitny, zdolny i sumienny anglista lub germanista z wieloletnim doświadczeniem w zawodzie nierzadko kończy na bezrobociu lub ratuje się robieniem kolejnych podyplomówek aby przeżyć z uczenia w państwowej szkole?

    Odpowiedz
  • ao(2010-08-24 07:09) Zgłoś naruszenie 00

    do 44. Nie mieści się w głowie, że wybiera się zawód, a potem ma pretensje, że nie można z niego godnie żyć. Trzeba coś zmienić, może przekwalifikować. Takie czasy. Nie wiem dlaczego nauczycielom lepiej opłaca się wyłącznie narzekać. Komu, jak komu, ale przy tym pensum śmiało można dorabiać. No..., ale po co się wysilać.

    Odpowiedz
  • Mural(2010-08-24 10:23) Zgłoś naruszenie 00

    No, większość z nas jeszcze między narzekaniem pracuje i to całkiem nieźle. Narzekanie było i jest motorem wielu działań, niestety nie rządu. W tej naszej pracy niestety nie ma przełożenia na real biznesowe stwierdzenie o negocjowaniu swoich poborów. My zależymy właśnie od odgórnego przydziału, na który mamy niewielki wpływ. Kolejne rządy nie biorą niestety odpowwiedzialności za zobowiązania/ długi poprzedników wobec nas. Jesteśmy jedyną tak dużą grupą, której zabrano wstecz przywileje emerytalne. Mimo, że niż demograficzny u drzwi. Mimo, że z grup uprzywilejowanych to myśmy płacili składki emerytalne sami. I w porównaniu z 15 latami mundurowych mieliśmy tych lat 30. Jedyny "zawód", który świadomie się wybiera zakładając śmierc z głodu, to zawód żebraka. Spróbujcie się przekwalifikować po 50-tce. Owszem, nawet dziesiątki kursów i podyplomówek. I co z tego, jak w konsewkencji liczy się to, na co nikt nie ma wpływu:wiek. I uprzedzenia, których pracodawca nie ma ochoty zmieniać.
    Pan viceminister finansów stwierdził ostatnio, że jakby mu do pierwszego nie starczało, to by wziął 3 etaty. Nie wiem, czyje miał na myśli. Mój etat jest 32 godziny od września. Owszem, zostaje jeszcze popołudnie i noc. Były lata, gdy pracowałam na saxach po 16 godzin dziennie. Ale za nieporównywalną kasę i 8 z tego bez podatku. No i byłam młodsza.

    Odpowiedz
  • anglistka z 10-letnim stazem(2010-08-24 12:07) Zgłoś naruszenie 00

    Anglista nawet w szkole panstwowej znalezc pracy nie moze-Podlaskie jest tego dobitnym przykladem, bez protekcji mgr anglistyki siedzi na zasilku.I gdzie tu brak anglistow???

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane