Nauczyciele do świetlicy

Gminy tłumaczą, że przepisy nie zabraniają, realizowania karcianych godzin na świetlicach.

– Od września 11 nauczycieli pracujących na świetlicy zastąpią inni, którzy w ramach dwóch godzin będą prowadzić zajęcia z dziećmi – mówi Urszula Żyła, zastępca dyrektora Zarządu Szkół i Przedszkoli w Chrzanowie.

Dodaje, że nauczyciele będą mogli wywiązać się z nałożonego obowiązku, a szkoła nie będzie musiała zatrudniać dodatkowych nauczycieli.

Podobne rozwiązania wprowadzają inne gminy.

– Gminy nie muszą przyznawać płatnych godzin samorządowych i ograniczają zatrudnienie – mówi Tadeusz Konarski, dyrektor Administracji Oświaty w Kluczborku.

Tłumaczy, że świetlica jest najlepszym miejscem do pracy z uczniami.

– Zwiększenie o jedną godzinę karcianą na świetlicy może spowodować, że od 20 do nawet 30 tys. nauczycieli tam zatrudnionych może stracić pracę – mówi Sławomir Broniarz.

Podkreśla, że zmieniający się co godzinę nauczyciele w świetlicy nie zapewnią odpowiedniej opieki uczniom.

Dlatego związki domagają się od MEN kontroli w szkołach realizacji dodatkowych godzin.

Niepotrzebna kontrola

Resort edukacji nie planuje jednak kontroli sposobu realizacji dodatkowych godzin.

– Tam, gdzie są sygnały o nieprawidłowej realizacji tych godzin, kurator oświaty powinien zarządzić kontrolę doraźną w trybie nadzoru pedagogicznego – wyjaśnia Grzegorz Żurawski.

Samorządy wskazują, że skontrolowani powinni być nauczyciele, którzy rozliczają się z godzin karcianych tylko co pół roku.

– Nauczyciele często wykazują, że prowadzili zajęcia, których nie było – mówi Tadeusz Konarski.

Dodaje, że w większych szkołach nie sposób jest przeprowadzić kontroli wywiązywania się z tego obowiązku. W efekcie dyrektorzy szkół ograniczają się do akceptacji przedstawionych przez nich rozliczeń z przepracowanych dodatkowych godzin.

600 tys. nauczycieli pracuje w szkołach