Prawo do emerytur pomostowych: pracownicy mają problem z udowodnieniem 15 lat stażu

autor: Bożena Wiktorowska04.08.2010, 03:00

Co drugi pracownik ubiegający się o emeryturę pomostową nie otrzymał świadczenia z ZUS. Powodem są problemy ze skompletowaniem świadectw pracy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (9)

  • adam(2010-12-15 14:30) Zgłoś naruszenie 00

    co to znaczy sumowanie lat pracy w szczegolnych warunkach czy sa na to jakies przepisy prawne.

    Odpowiedz
  • graza(2010-08-07 19:38) Zgłoś naruszenie 00

    Mój mąż ma 41 lat pracy od 17 .10.2010 r jest pod ochroną ze względu na wiek emerytalny a teraz dostał wypowiedzeniy umowy o pracę .Może mi ktoś doradzi co w takiej sytuacji można zrobić.Bo to że może iśc na kuroniowkę to wiem ale co dalej .Za poradę z góry dziękuję

    Odpowiedz
  • rocznik 1962(2010-08-05 20:42) Zgłoś naruszenie 00

    tak czytam sobie te wypowiedzi ,i sondarze o tych wczesniejszych emeryturach nie wiem jak inne kobiety na to sie zapatruja ,ale jestem przekonana ze na pewno za wydluzeniem emerytu dla kobiet sa te kobiety ktore albo nie maja dzieci,albo bardzo dobrze zarabiaja,ja mam 28 lat pelnych przepracowanych w Sluzbie zdrowia w administracji i moja zasasdnicza nie przekracza 1600 zl,a prace mam bardzo odpiedzialna i nie raz stresowa,mam tez dzieci ,i bardzo chetnie bym skorzystala z wczesniejszej emerytury,oddajac miejsce komus mlodemu tak jak i mnie ktos starszy oddal

    Odpowiedz
  • kobieta(2010-08-05 20:10) Zgłoś naruszenie 00

    mam pytanie czy wogole w radzie mysla pozytywnie o tym czemu nie bedzie pinedzy na emerytury,wogole to wszystko jest bezsensowne, jakby ktos madry pomyslal to moze by bylo inaczej,np, jak sie ma 30 lat przepracowane mozna isc na emeryture pod warunkiem ze ma sie do tego jeszcze lata zycia to jest zaprzeczenie jedno drugiemu ilez ludzi by na pewno chetnie poszloby na emerytutre majac przepracowane to 30 lat ,przeciez nam tez kiedys ustapil miejsca z tych starszych zebysmy my mogli pracowac,a tak to jak ci mlodzi ludzie maja odprowadzac skladki na emerytury dla nas jak nie maja zatrudnieniena,nie wiem jak rzadzie wyobrazaja sobie kobiety ktore maja np po 3-4 dzieci i wychowywaly jej i pracowaly? obojetnie na jakim stanowisku,a ciekawe czy ktorys z ministrow by chcial zeby 60 latka pilegniarka np dawala mu zastrzyk czy wogole sie nim opiekowala mysle ze wiele osob z tych ktorzy maja wypracowane lata pracy a nie maja wieku zgodza sie z moja opinia

    Odpowiedz
  • ur1952(2010-08-04 15:47) Zgłoś naruszenie 00

    Wielu nawet nie wie że ma świadectwa pracy poświadczające pracę w warunkach szkodliwych lub uciążliwych wystawione w oparciu o niepełne przepisy (państwowe) wymagane są również resortowe.

    Odpowiedz
  • rocznik 1956(2010-08-04 12:48) Zgłoś naruszenie 00

    Są przepisy z listami zawodów stare i nowe,po jakiego czarta jeszcze trzeba coś udowadniać i szukać dziury w całym.No chyba po to by ludzi całkowicie wykończyć nerwowo.

    Odpowiedz
  • Willy(2010-08-04 12:07) Zgłoś naruszenie 00

    W jakimś procencie nie mogą udowodnić nie ze swojej winy. Do 1990 roku nie obowiązywały np. w oświacie świadectwa pracy. Zatrudniały Kuratoria i teczka z dokumentami szła wysyłana za pracownikiem. Co więcej, nie było w tych dokumentach słowa o warunkach szkodliwych czy w specjalnych warunkach. Do końca 2008 roku nauczyciele odchodzili na emerytury w oparciu o udokumentaowane 30 lata składkowych i nie składkowych/studia dzienne/ bez względu na wiek. Przywilej ten powstał równiez w oparciu o ustawę o szczególnych warunkach pracy. Dlaczego np. nauczyciel, który występuje o takie świadczenie i spełnia minimum lat pracy a nawet je przewyższa, musi dostarczać zaświadczenia o specjalnych warunkach, których nawet obecne świadectwa pracy nie przewidują? Przecież jeśli te 15 lat jako minimum przedstawi ważne do 2008 roku, to chyba jasne że wtedy wszyscy nauczyciele, także pedagodzy, reedukatorzy, logopedzi, pracownicy świetlic, bibliotekarza- a nie tylko dydaktycy odchodzili na wcześniejsze emerytury w oparciu o jedne przepisy. Kto ma to ZUS-owi wytłumaczyć? Wcale nie trzeba mieć kłopotów z ustaleniem lat pracy, można je mieć ale nie TAKIE jakie sobie życzy Zus. Co ZUS wie o specyfice pracy i emerytury nauczycielskiej? Skoro spełnia się kryteria, ma się świadectwa stwierdzające pracę w zawodzie nauczyciela i to nie wystarcza. Zgadzam się z moimi poprzednikami w dyskusji. stworzono gniota po to, aby nikt z tego nie skorzystał.

    Odpowiedz
  • podwładna(2010-08-04 09:24) Zgłoś naruszenie 00

    podobno prawo nie działa wstecz, więc dlaczego coś co człowiekowi przyznano prawomocną decyzją można odebrać, więc po co są te wszystkie ustawy, rozporządzenia, właśnie takie jest polskie prawo, nie ma go wcale, a tak wogóle to nie znam innego kraju, w którym zmieniają się w galopującym tempie przepisy, w 2009 r. ministerstwo uznało, że pieniądze się należą a teraz nie , nic już u nas nie jest pewne, wstyd mi za taki kraj, za te wszystkie matactwa, przekręty, awantury itp.

    Odpowiedz
  • emerytka od 2014 r.(2010-08-04 08:15) Zgłoś naruszenie 00

    To proste jak drut. ZUS-owi chodzi po prostu o to aby jak najmniej przyznano tych świadczeń, ZUS jest zainteresowany jak najmniejsza liczbą pobierających świadczenia. BO TO POLSKA WŁAŚNIE !!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane