Wprowadzenie elektronicznej recepty to jeden z rządowych planów informatyzacji systemów ochrony zdrowia Czym jest e-recepta?

Nie ma jednej definicji. Tym pojęciem określa się zarówno możliwość wydrukowania recepty w komputerze, jak i bardzo skomplikowane programy komputerowe, które jednocześnie umożliwiają przesyłanie recept do aptek i płatnika oraz ich rozliczanie. W tak szerokim pojęciu e-recepta pomaga również lekarzowi – już na etapie jej wypisywania widzi, jakie inne leki stosuje pacjent, i czy te, które chce mu wypisać, nie spowodują np. negatywnych skutków ubocznych.

Czy już została wyłoniona firma, która przygotuje prototyp programu komputerowego e-recepty?

Jesteśmy na etapie konkursu.

Ile firm się zgłosiło się do konkursu?

Ostatecznie wpłynęło 10 prac. Są one obecnie oceniane.

Kiedy może nastąpić rozstrzygnięcie konkursu?

W ciągu dwóch tygodni. Wtedy będziemy wiedzieli, która firma przygotuje program prototypu elektronicznej recepty.

Na zbudowanie prototypu e-recepty jest zarezerwowane 3,8 mln zł. To wystarczy?

Taki budżet został zaplanowany. Ostatecznie cena zależy jednak od negocjacji.

Elektroniczne recepty z powodzeniem działają w innych krajach UE. Jaka będzie e-recepta w Polsce?

W początkowej fazie program ma umożliwiać jej przepisanie, wydrukowanie i umieszczenie w systemie informatycznym. Pozwoli to na realizację recepty w aptece i jej rozliczenie przez NFZ.

Czy jej wprowadzenie oznacza, że z gabinetów lekarskich znikną papierowe recepty?

Recepta elektroniczna nie oznacza na tym etapie całkowitego wyeliminowania jej papierowego odpowiednika. W Szwecji, gdzie e-recepta jest wprowadzana od lat 90., objęła ona około 80 proc. całości rynku recepturowego. Pozostałe 20 proc. to wciąż druki papierowe. Nie da się ich całkowicie wyeliminować, chociażby ze względów czysto technicznych – np. brak dostępu do internetu. Przecież w przypadku jakiejś awarii technicznej pacjent też musi dostać receptę.