Jeszcze rok temu, gdy ruszył pilotażowy program, było ich tylko 24 w jednej klasie. Dziś w programie uczestniczy 50 klas w 20 miejscowościach. Choć zainteresowanie wyraziło więcej samorządów, większość nie przystąpiło do projektu, by ich na to nie stać. Ministerstwo Edukacji też nie zamierza za to płacić.

Nowa metoda nauczania

– Gdy pracuje się z netbookiem, wynik sprawdzianu widoczny jest w ciągu minuty, a podczas pracy uczniowie na każdym kroku otrzymują sygnał, czy prawidłowo rozwiązują zadania – opowiada Ilona Durczyńska z katowickiej podstawówki im. Stanisława Ligonia, która już od roku pracuje z uczniami taką metodą. Jej zdaniem największą zaletą jest to, że każde dziecko może pracować własnym tempem. Jedno robi trzy zadania, podczas gdy inne w tym samym czasie może rozwiązać kolejne pięć z tej samej serii i się nie nudzi. Od razu też wie, czy robi je prawidłowo. W tradycyjnym modelu nauczyciel często fizycznie nie ma czasu sprawdzić każdemu zeszytu i powiedzieć, czy wszystko jest dobrze. Teraz komputer instruuje dziecko.

Nauczycielka ma podgląd na pulpit każdego ucznia, dzięki czemu może kontrolować pracę klasy. Dzieci mogą też przygotowywać prezentacje, które wyświetla się przed całą klasą. Jest też możliwość podłączenia internetu.