Uczelnie marnują pieniądze z unijnych dotacji

autor: Beata Lisowska25.03.2010, 03:00

Projekty rozwojowe szkół wyższych finansowane przez UE są słabo zarządzane. Uczelnie zawyżają stawki dla wykładowców prowadzących dodatkowe zajęcia. Resort nauki rozwiązał umowę z uczelnią, która miała za wysokie koszty zarządzania projektem.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (8)

  • gibkilopez(2010-08-02 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    tregadia to jest w ministerstwie jak sobie przyznaja mega premie za realizacje w terminie projektów, czyli poszczegolne uczelnie maja szybka wydac srodki finansowe wlasnymi silami bez zaplacenia zlotowki komukolwiek a w ministerstwie na te konto wyplaca sobie sute premie i pogratuluja sobie jak to wszystko swietnie zorganizowali, a jak ktos wysle zapytania do ministerstwa to czeka miesiac minimum na laskawa odpowiedz... ech szkoda gadac

    Odpowiedz
  • Roman(2010-03-26 00:34) Zgłoś naruszenie 00

    Mysle, ze wszystkie instytucje zajmujace sie wdrazaniem PO KL powinny najpierw zaczac od poprawienia swojej efektywnosci dokonywania wydatkow zeby potem moc pouczac projektodawcow. Kilkuset urzednikow w kazdej instytucji posredniczacej / wdrazajacej, ktora nawet nie potrafi podpisac umowy czy przekazac platnosci, w terminie narzuconym przez wytyczne, to dopiero tragedia.

    Odpowiedz
  • Andrzej(2010-03-25 13:48) Zgłoś naruszenie 00

    Potężne koszty biurokracji generują instytucje zarządzające (MNiSW). Kilka przykładów: 1. Osobne pomieszczenie na biuro i przechowywanie dokumentacji, 2. Konieczność kserowania każdego rachunku i wysyłania do ministerstwa wraz z uzasadnieniem szczegółowym plus zestawienie rachunków, 4. Osobna dokumentacja osobowa uczestników od tej w dziekanacie, 5. Skomplikowany system zarządzania wymusza zatrudnianie niewiarygodnej liczby urzędników. Ministerstwo narzeka na koszty administracji ale nic nie robi aby zmniejszyć w 90% zbędne obowiązki biurokratyczne. Czy można narzekać na zarobki nauczycieli akademickich jeżeli stawia się im wymogi aby zajęcia były innowacyjne, nowe, niekonwencjonalne, prowadzone nowymi metodami czyli wymagające znacznie większego nakładu pracy niż co roku powtarzane zajęcia. Próba porównania tych ,,szokująco" wysokich zarobków do tych unijnych wygląda zupełnie blado.

    Odpowiedz
  • x(2010-03-25 13:06) Zgłoś naruszenie 00

    A co, za darmo mają robić te projekty? Zwłaszcza państwowe uczelnie, gdzie podstawowa pensja to grosze, szukają dodatkowego finansowania dla pracowników. Baranom z ministerstwa wydaje się, że ludzie będą obsługiwać wielomilionowe projekty w czynie społecznym.

    Odpowiedz
  • july04(2010-03-25 11:27) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Bartosz Grucza kłamie gdy mówi, że uczelnia nie może zarabiać na działalności komercyjnej- Art. 7. Uczelnia może prowadzić działalność gospodarczą wyodrębnioną organizacyjnie i finansowo... to z ustawy o szkolnictwie wyższym. PS to dotyczy wszystkich uczelni i tych państwowych i tych nie państwowych.

    Odpowiedz
  • n(2010-03-25 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego bezrobotni sie rejestruja w celu uzyskania ubezpieczenia. Dlatego tym nalezy rozumiec wzrost bezrobocia.

    Odpowiedz
  • more(2010-03-25 08:50) Zgłoś naruszenie 00

    Kto wreszcie przerwie to gigantyczne marnotrawstwo publicznego grosza na nikomu niepotrzebne - bo nędznej jakości - projekty. Inwestycje, mój boże, w kapitał ludzki. Te korepetycje, te szkolenia, te projekty badawcze na poziomie...

    Odpowiedz
  • bywam(2010-03-25 04:46) Zgłoś naruszenie 00

    Całkiem normalnym jest działanie przy którym za koordynację projektu największe pieniądze bierze nadrzędny dział administracji. Nic do tego nie robią, tylko dalej szukają kolejnego projektu, do którego mogą się przypiąć.
    CZarną robotę odwala kilku pracowników, którzy za marne pieniądze nieudolnie realizują projekt.

    Z drugiej strony, ważne że kasa została u nas i nie trzeba było jej oddać. Najgorsze jest to, że wszystko jest kupowane na hurra, a studenci nigdy nawet tego nie zobaczą.
    Na szczęście to już powolny koniec tego typu uczelni :) I dobrze im tak, bo guzik tym studentom dają.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane