GUS opublikował także dane dotyczące zatrudnienie za IV kw. ubiegłego roku. Wynika z nich, że stopa bezrobocia liczona wg Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wyniosła w IV kw. 2009 roku 8,5 proc. wobec 8,1 proc. w III kw. 2009 roku. W IV kw. ubiegłego roku pracowało w Polsce 15,9 mln osób, o 120 tys. mniej niż w porównaniu z analogicznym okresem wcześniejszego roku.

"Ubytek liczby pracujących dotyczył wyłącznie sektora publicznego (wskaźnik spadł o 148 tys.), bowiem w sektorze prywatnym nastąpił wzrost o 28 tys. (...) Można powiedzieć, że jest to dobra wiadomość, bo podstawą naszej gospodarki jest sektor prywatny" - ocenił wiceprezes GUS.

Współczynnik aktywności zawodowej wyniósł w IV kw. 2009 r. 55,1 proc. wobec 55,4 proc. kwartał wcześniej, natomiast wskaźnik zatrudnienia wyniósł 50,4 proc. wobec 50,9 proc.

Zdaniem Witkowskiego dane te świadczą o tym, że Polsce nie udało się odrobić dystansu dzielącego nas od innych krajów UE. "Wciąż jesteśmy w grupie tych krajów, które mają najniższy wskaźnik zatrudnienia" - powiedział. Zastrzegł jednak, że porównanie danych polskich z innymi krajami z UE pogarsza naszą sytuację ze względu na niesprawiedliwą dla naszego rynku pracy definicję ludności w wieku produkcyjnym.

Metodologia BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności) oparta jest na definicjach zalecanych przez Międzynarodową Organizację Pracy i Eurostat. Według niej bezrobotnymi są osoby w wieku 15-74 lata, które w okresie badania nie pracowały, ale aktywnie poszukiwały pracy i były gotowe ją podjąć w ciągu dwóch tygodni.