Ferie na jesieni, ale krótsze święta

autor: Artur Grabek16.02.2010, 23:27; Aktualizacja: 17.02.2010, 10:28

Dwutygodniowa przerwa wiosenna w maju, dodatkowe wolne dni jesienią, ale kosztem tygodnia ferii zimowych, i nauka wydłużona do końca czerwca – tak może już niedługo wyglądać rok szkolny.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (26)

  • nie nauczyciel(2010-02-17 08:37) Zgłoś naruszenie 00

    noooo, nie zapominajmy jeszcze o przerwie na rekolekcje...i tak dzieci wespół zespól z nauczycielami średnio raz w miesiącu będą mieli tygodniowe wolne. Ciekawe co mają zrobić normalnie pracujący rodzice z dziecmi w trakcie odpoczynku nauczycieli. Kpiny!!! Przerwy w szkole z jednej strony, a z drugiejm zadawanie dzieciom materiału do opanowania w domu, nadganainaie materiału...no ale nauczyciele muszą odpoczywać. Wolne żarty

    Odpowiedz
  • pppp(2010-02-17 16:19) Zgłoś naruszenie 00

    jakoś nikt nie zauważył, że wolne dla dzieci nie jest równoznaczne z wolnym dla nauczycieli. Czyżby to posłanki PO miały zamiar przeprowadzić egzaminy i matury oraz sprawdzać prace uczniów? czy może pozostawimy uczniów samych podczas egzaminów a prace sprawdzą się same?

    Odpowiedz
  • Willy(2010-02-18 19:06) Zgłoś naruszenie 00

    Nowy pomysł p.Hall: ośrodki dziennego pobytu dla dzieci 0-6 i gimnazjalistów. Podobno na to już jest kasa. Nauczyciele w nich pracujący/sic!/mają oddać dzieco z kompletem "usług" i odrobionymi lekcjami.
    Oczywiście za te same psie pieniądze. Podtrzymuję pomysł:zabierac z porodówek.W wolnym czasie tak wyswobodzeni rodzice będą mogli zarabiać prawdziwe pieniądze, jeździć na prawdziwe wakacje. Idealne byłyby tu jeszcze zakonnice i zakonnicy do pracy, jako osoby bez własnych rodzin i dzieci. Wtedy poświęcenie mogłoby być bezgraniczne. Po co rodzice mają-biedacy-bulić ciężkie pieniąchy na niańki? korepetytorki? Już są tygodniowe przedszkola i nikogo nie bulwersują. Tylko ciężko kosztują! A my frajerzy nauczyciele do roboty za półdarmo! trzeba było przecież pójść w politykę, do Lewiatana, jak pan ex-nauczyciel Mordasewicz.

    Odpowiedz
  • ticzer(2010-02-18 17:33) Zgłoś naruszenie 00

    W żadnym wypadku wolne na rekolecje? Teraz to fikcja: śmieszne konferencje, spotkania u proboszcza i jeszcze opieka w kościołach. Też uważam, że jak rekolecje to po godzinach i niech katecheci za to odpowiadają. I w żadnym wypadku nie można z tego rozliczać dzieci!!!
    Druga sprawa. Raczej poszedłbym w kierunku zakończenia roku szkolnego w połowie czerwca i rozpoczęcia go w połowie sieprnia. Pogoda już z reguły dobra, ceny w czerwcu duuuużo niższe (a w sierpniu to szczyt - szczególnie dla Niemców i Włochów). Doskonale wiemy ile dzieci wyjeżdża z rodzicami na wakakcje na początku czerwca. My jesteśmy zmuszeni pojechać z naszymi dziećmi w szczycie. Tak na marginesie: mamy 6 tyg. (30 dni) wolnego w czasie wakacji i 2 tyg (10 dni) w czasie ferii zimowych. I nic więcej. Dlatego kosztem przerwy w listopadzie wolałbym otrzymać 5 dni urlopu na żądanie - jak każdy pracownik muszę iść ze zdrowym dzieckiem na badanie, odczulanie itp. - wtedy nie dostanę opieki na dziecko; pojechać na pogrzeb np. wujka - też nie mam urlopu. Załatwić sprawę w urzędzie... Lista takich przypadków jest długa.
    Piszecie co zrobić z dziećmi w czasie tych wolnych dni. A czy ktoś pyta co MY mamy zrobić z NASZYMI dziećmi w czasie konferencji, konkursów itp?
    Wolne w czasie matur - chyba tylko dla uczniów bo większość nauczycieli i tak jest zaangażowana w prace zespołów nadzorujących egzamin. Czy ktoś im za to zapłaci? NIE!!! Dlatego też stanowcze NIE w te kwestii.
    Polską szkołę trzeba reformować. Ale to samo dotyczy organów prowadzących. Tam jest tępota jakiej mało, któr tworzyy bzdurne interpretacje odgórnych przepisów tak by imm było najwygodniej.
    Niestety dopóki największym związkiem będzie betonowy ZNP nic dobrego w óświacie się nie stanie.

    Odpowiedz
  • ewa(2010-02-17 21:59) Zgłoś naruszenie 00

    Rekolekcje powinny być po lekcjach , a nie wolnymi dniami , a i całym wolnym tygodniem , jeśli są w Wielkim Tygodniu. Po co komu wolne w październiku? A może zmniejszyć liczbę tych egzaminów ? To byłoby naprawdę pożyteczne dla wszystkich . ciekawa jestem kiedy ilość egzaminów zasypie ministerialnych urzędników i CKE???

    Odpowiedz
  • ewa(2010-02-17 21:47) Zgłoś naruszenie 00

    Pomysł jest zupełnie bezsensowny. Kto będzie chodził do szkoły po przerwie w maju, albo siedział w ławkach do końca czerwca? Chyba tylko pedagodzy. A może rozpatrzyć terminy matur inne , np po 15 czerwca ... w szkołach podstawowych i gimnazjach ferie obecnie nie kolidują z nauką innych klas , a nauczyciele także sprawdzają prace egzaminacyjne próbne i przedpróbne kosztem swojego wolnego czasu , nie mają za to płacone, nawet nie otrzymują dodatku motywacyjnego. Srprawdziany i egzaminy są do południa , a od 12-tej lekcje według planu. Bardzo delikatni są nauczyciele -profesorowie szkól ponadgimnazjalnch, chcą mieć wszystko podane na tacy i tylko samych zdolnych uczniów i kasy za wszystko . A przecież maja pensjęa jak to wypełniaja ??? i 40 -to godzinny tydzień pracy oraz godziny karciane/

    Odpowiedz
  • Willy(2010-02-17 19:32) Zgłoś naruszenie 00

    Rodzicom należy zostawić tylko przyjemność robienia dzieci, a potem je zabierać.Ta robota bywa męcząca.I nie będą musieli z dziećmi potem na rekolekcje chodzić. Wszystko zrobi za nich nauczyciel.Ten "ideał" ma jednak minus.Nauczyciele też miewają rodziny i dzieci. Rodzicom dać na rok klasę dzieci do zaopiekowania się, aby sprobowali. Bo oni z jednym swoim nie dają rady.Skoro jest program "zamieńmy się żonami", to może niektórzy z nich odkryliby nowe powołanie? Na resztę nie będę odpowiedać do czasu, jak inne grupy zawodowe nie opowiedzą mi, czym się zajmują w pracy i po. I kiedywytłumaczą mi, dlaczego często spotykam na swojej drodze bylejakich ludzi różnych zawodów.

    Odpowiedz
  • Inka(2010-02-17 19:20) Zgłoś naruszenie 00

    Do komentarza 9.
    Moja siostra ma ferie .Co robi? Sprawdza wypracowania,a są to całe stosy kilkustronicowych wypowiedzi licealistów.
    Nie wiem ,czy znajdzie czas ,by mnie odwiedzić.Chyba że przy okazji dwudniowej konferencji polonistycznej,mającej się odbyć w ferie.
    A poza tym proszę pamiętać,że w każdym kraju europejskim nauczyciele mają ferie i wakacje .Widocznie jest to konieczne ,by szkoły właściwie funkcjonowały.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-02-17 19:06) Zgłoś naruszenie 00

    Tu nie chodzi tylko o ferie i dni wolne. Coraz wyraźniej widać, że polityka MEN pod przewodnictwem K.Hall zmierza do osłabienia szkoły publicznej,która wciąż stanowi zbyt mocną konkurencję dla szkół prywatnych.

    Odpowiedz
  • filologini(2010-02-17 18:56) Zgłoś naruszenie 00

    MEN jak zwykle produkuje kolejne bezsensowne pomysły, które rozłożą polską szkołę na łopatki bez potrzeby jakiejkolwiek dywersji z zewnątrz. Czy nnie widzicie państwo, że min. K.Hall o funkcjonowaniu szkoły i pracy w tejże nie ma bladego pojęcia? W klasach maturalnych okres jesienno zimowy to najlepszy, najbardziej efektywny okres do pracy. Robienie przerwy jesiennej rozwala cały rytm pracy i spowoduje nasilenie stresu przedmaturalnego. Z punktu widzenia nauczyciela LO, który ma przygotować ucznia do matury i w maju dodatkowo siedzieć po lekcjach w komisjach przy maturach ustnych, a weekendy poprawiać od świtu do wieczora matury pisemne pomysł MEN jest nieporozumieniem. Proponuję min. K.Hall wysłać na księżyc wraz z jej genialnymi pomysłami, bo co jeden to bardziej egzotyczny.

    Odpowiedz
  • Ja(2010-02-17 18:30) Zgłoś naruszenie 00

    A ja uważam, że całkiem rozsądne. Jeszcze żeby rodzicom wprowadzili płatny urlop 2 tygodnuiowy w maju, poza wymiarowymi 26dniami na opieke i dopilnowanie pociech w nauce byłaby rewelacja :)

    Odpowiedz
  • bazikcz(2010-02-17 18:16) Zgłoś naruszenie 00

    Do nie nauczyciela
    ręce mi opadają. Jeżeli nauczycielom jest tak dobrze jak to kreślisz- dlaczego sam nie jesteś nauczycielem- zostań, a posmakujesz tego miodu. Piszesz, że mamy tak dużo wolnego- Ty także masz urlop- zdaje się 26 dni w tygodniu- czyli ponad 5 tygodni urlopu- ok ja mam go dwa razy więcej, ale nie mogę go sobie brać kiedy mi się podoba. Piszesz, że jesteśmy jedyną grupą zawodową jęczącą- ja tego tak nie postrzegam, poczytaj sobie prasę ogólnopolską. Od razu naskoczyłeś na nauczycieli w swoim komentarzu, ale czy ja coś wymyśliłam z dodawaniem nam czasu wolnego, jestem przeciwna wszelkim dodatkowym wolnym- należy się tu także zastanowić, czy faktycznie jest to czas wolny dla nauczyciela? W moim przypadku zdaje się, że nie. Idąc dalej- piszesz, że inne grupy zawodowe także mają pracę w domu- pokaż mi takowych, którzy robią to za darmo. Pokaż mi także inną grupę zawodową, która pomoce kupuje za własne pieniądze- ja wszystko kupuję sama- od długopisów, do nagród na konkursy szkolne( a same książki jako nagrody, kosztują kilkaset złotych- dzieci , a pracuję w szkole podstawowej, nie chcą byle jakich nagród- zresztą sama hołduję zasadzie, że jeżeli konkurs to porządny). Zdarzyło już mi się nie raz dokładać do wycieczki, wyjścia do teatru, na ognisko( sama nie raz byłam fundatorką całych imprez). Więc jeszcze raz, z całym naciskiem, twierdzę, że nie wiesz o czym piszesz.

    Co do dyskusji na temat pracy urzędnika- mój mąż jest takowym, więc wiem z autopsji jak to wygląda.

    Odpowiedz
  • k.w.(2010-02-17 15:55) Zgłoś naruszenie 00

    Jakoś nie słyszałam, aby nauczyciele domagali się więcej wolnego; wyższych pensji to i owszem. Uważam, że z powodu rekolekcji jak i Wielkanocy nie powinno być dni wolnych od zajęć (3+3 tj. więcej niż tydzień nauki). Wtedy w czasie matur można by zrobić trochę wolnego.

    Odpowiedz
  • bazikcz73(2010-02-17 08:58) Zgłoś naruszenie 00

    Do nie nauczyciela
    obecnie mam ferie i zgadnij czym się zajmuję- uczniowie przychodzą do mojego osobistego domu i przeprowadzam z nimi kółka, w międzyczasie piszę protokół z konferencji podsumowującej I półrocze. Nie wiem jaki masz zawód, gdzie pracujesz- nie jesteś nauczycielem więc się nie wypowiadaj, bo o mojej pracy nie masz zielonego pojęcia, tak jak ja o Twojej.
    Co do zmian- nie zgadzam się z twierdzeniem, że w I półroczu uczy się przez 4 miesiące non stop. Wrzesień - to rozruch, nauczyciele mają dużo pracy papierkowej, a uczniowie dopiero wdrażają się do nauki. Październik- to już nauka, ale listopad - święta- 1 i 11. Grudzień - wszyscy wiedzą. Nie jestem za zmianą systemu ferii, ale jestem za zlikwidowaniem rekolekcji- proszę bardzo, niech lekcje będą skrócone, ale niech będą, później na nabożeństwo.

    Odpowiedz
  • mikunia(2010-02-17 14:04) Zgłoś naruszenie 00

    Beznadzieja czeka dziatwę szkolną, nauczycieli i resztę społeczeństwa. Pomysł idiotyczny po prostu, jak zwykle w naszym pięknym kraju. Pani Hall pewnie podkupi myśl o nowym układzie roku szkolnego i ... zgroza.

    Odpowiedz
  • Zrezygnowany(2010-02-17 13:24) Zgłoś naruszenie 00

    Nie jestem nauczycielem. Ale dotychczasowe reformy oświaty zdaje się nie wyszyły nikomu na dobre, za wyjątkiem obcych podmiotów w szerokim tego słowa znaczeniu (za dużo tłumaczenia o co biega, nieliczni wiedzą w czym rzecz), nastawionych na likwidację społeczności. określanej jako Naród Polski. Kolejny etap dostosowywnia naszego prawa do UE w tym Niemiec. Nie jestem wcale zaskoczony. Kierunek dalszych zmian został już dawno przewidziany. Skracanie dzieciom wakacji w jednym z najlepszych mięsięcy w roku to już świństwo.

    Odpowiedz
  • tak i siak(2010-02-17 13:02) Zgłoś naruszenie 00

    fik -Mówmy o biznesie w całym tego słowa znaczeniu, bo jakaś chatynka, to nie biznes. Hotele, pensjonaty, gruba kasa - ci mają przebicie, ale w tym przypadku chyba nie tego dotyczy wątek. W mętnej wodzie nie widać dna i chyba na tym zależy pomysłodawcom.

    Odpowiedz
  • nienauczyciel(2010-02-17 11:03) Zgłoś naruszenie 00

    Do bazikcz73

    Drogo nauczycielu, każdy zawód ma swoje obciążenia, ale tylko nauczyciele wiecznie krzycza,ze sa zmeczeni. Nie jest równiez prawdą,ze tylko nauczyciele muszą zajmiować sie swoja praca zawodowa "po godzinach". Prawdę powiedziawszy każda grupa zawodowa jest związana ze swoja praca po zwykłych godzinach pracy, no moze-nic nie ujmując-pracownicy fizyczni. Ale tylko nauczyciele maja dwumiesieczny urlop zwany wakacjami, dwutygodniowe ferie i krzycza o jeszcze. ja rozumiem,ze taka jest specyfika zawodu-ale moze trochę pokory...A z punktu widzenia rodzica, wolne dla nauczycieli i dzieci= kłopot dla rodziców. Co zrobić z dziećmi, jak zapewnić opiekę. Któryś z nauczycieli o tym pomyślał,zapewne nie, bo wszak sa w domu i moga sie troszczyc o swoej własne dzieci. A młodzież...hmmmm...jak nie ma opieki ze strony dorosłych przez cały dzien to wtedy wpadaja na "genialne"pomysły. Nie widze najmniejszej potrzeby dodatkowego wolnego. Dla nikogo.Przeważnie doadtowe wolne skutkuje doadktowymi pracami domowymi i gwałtowanym nadrabianiem materiału pod koniec roku albo radosnym zadwaniem na wakacje.
    Co do rekolekcji to zgodna,m nawet nie widze potreezby skracania lekscji. Rekolekcje to sprawa wiary i z definicji nie pownna byc ujmowana w planie zajęc szkolnych-chyba,ze jesteśmy państwem kościelnym.

    Odpowiedz
  • fik(2010-02-17 11:01) Zgłoś naruszenie 00

    Górale zaprotestują, krótsze ferie zimowe to dla nich strata, dla mnie to głupota, która nie przejdzie ponieważ to uderza w zimowy biznes i narciarzy.

    Odpowiedz
  • Obserwator zycia w Belgii(2010-02-17 10:14) Zgłoś naruszenie 00

    W Belgii sa ferie jesienne 1-tygodniowe w okolicacy 1 listopada, ferie z okazji Bozego Narodzenia, ferie zimowe 1-tygodniowe w polowie lutego i ferie Wiekanocne. Ferie dotycza zarowno przedszkoli jak i szkol.
    Pracujacy obydwoje rodzice, nie posiadajacy dziadkow, biora urlop lub wynajmuja Pania do opieki za 10 Euro za godzine, dziennie 100 Euro, bo praca w Belgii obejmuje 9 godzin w tym 1 godz. na lunch plus czas na dojazd do pracy.
    Srednia pensja wynosi okolo 3 tys. Euro brutto, a podatek jest wysoki. Np. od pensji przekraczajacej srednie wynagrodzenie o okolo 10 % podatek PIT wynosi 50%.
    W Belgii pensje skoncentrowane sa w duzej mierze wokol sredniego wynagrodzenia, nie ma takich duzych dysproporcji w dochodach jak w Polsce.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane