Podkreślił, że rozporządzenie podpisane przez Kopacz we wtorek, zawiera jedynie dwa punkty dotyczące Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego. Przypomina, iż resort zdrowia zapowiadał wcześniej, że jedną z kluczowych zmian będzie przesunięcie postępowania kwalifikacyjnego na specjalizacje, a tym samym rozpoczynania specjalizacji, z 1 marca na 15 listopada.

"Zmiana ta była jak najbardziej pożądana przez nasze środowisko, gdyż pomiędzy zakończeniem stażu a rozpoczęciem specjalizacji młodzi lekarze oczekują na rozpoczęcie rezydentury, będąc przymusowo bezrobotnymi lub pracując dorywczo. Okres tych pięciu miesięcy stanowi nie tylko przerwę w doskonaleniu zawodowym, ale często pozostawia osoby po sześciu latach ciężkich studiów oraz 13- miesięcznym okresie stażu bez środków do życia" - zaznaczył Napiórkowski.

Jego zdaniem, wstrzymanie wprowadzenia proponowanych rozwiązań dotyczących programu specjalizacji stawia pod znakiem zapytania intencje i przyczynę tegorocznych zmian w programie stażu podyplomowego.

Jak podkreślił, młodzi lekarze zdają sobie sprawę, że kwestie tak kluczowe jak zmiana całego systemu specjalizacji wymagają dyskusji oraz konsensusu środowisk lekarskich.

"Rozumiemy, że tych zmian nie można wprowadzić w tempie ekspresowym, jednak nie do zaakceptowania jest dla nas sytuacja, w której minister zdrowia publicznie obiecuje ułatwienie startu zawodowego młodym lekarzom, tworzony jest projekt rozporządzenia, który realizuje postulaty naszego środowiska, a następnie jednym podpisem wszystko zostaje zanegowane" - napisał prezes Stowarzyszenia Młody Lekarz.

"Czy minister zdrowia publicznie teraz wytłumaczy, dlaczego okłamywano ponad dwa tys. lekarzy stażystów, tworząc oficjalne propozycje rozwiązań, które następnie zostały bez przyczyny odrzucone?" - pyta Napiórkowski w oświadczeniu.