Informację tę potwierdził uczestniczący we wtorkowych obradach rządu wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke.

"Premier zdjął ten punkt z porządku obrad, ponieważ nie było ministra Marka Sawickiego ani wicepremiera Waldemara Pawlaka" - powiedział Plocke.

Projekt nowelizacji ustawy o KRUS został przyjęty przez Komitet Rady Ministrów 4 września. Dziś miał nad nim obradować rząd. Jest to kolejne przesunięcie terminu dyskusji nad zmianami w systemie emerytalnym rolników.

Projekt ten miał być rozpatrywany tydzień temu, ale - jak tłumaczył - Sawicki ze względu na rozpatrywanie ustaw budżetowych punkt ten został odłożony.

Projekt zakłada zróżnicowanie składki na ubezpieczenie rolników posiadających powyżej 50 ha ziemi

Projekt zakłada zróżnicowanie składki na ubezpieczenie rolników posiadających powyżej 50 hektarów ziemi. Najniższa składka na KRUS wynosi obecnie (i to się nie zmieni) 63,6 zł miesięcznie (dla gospodarstw poniżej 50 ha), najwyższa (gospodarstwa pow. 300 ha) ma wynosić 305 zł miesięcznie.

Minister Sawicki przebywa na Targach Polagra-Food w Poznaniu, gdzie dziś obyło się spotkanie z ministrami rolnictwa Grupy Wyszehradzkiej. Jak powiedział dziennikarzom po konferencji prasowej ministrów rolnictwa, jego obecność w Warszawie nie była priorytetem.

"Pytam, co jest dzisiaj ważniejsze? Czy dyskutowany od kilku miesięcy projekt małej zmiany w KRUS, czy przyszłość wspólnej polityki rolnej, Grupa Wyszehradzka i nasze stanowisko, które zakłada, że jest szansa, iż Komisja Europejska zgodzi się nieco wcześniej wyrównywać dysproporcje w płatnościach? Jest szansa, że nasi rolnicy jeszcze w 2010 r. mogliby uzyskać nieco większe płatności niż mamy to w tej chwili" - powiedział Sawicki.

Odnosząc się do projektu zmian w KRUS-ie, szef resortu rolnictwa powiedział, że to rozpoczęcie pierwszego etapu reformy KRUS. "Natomiast docelowo będziemy pracowali nad systemami ubezpieczeniowymi uzależnionymi od rzeczywistych dochodów w rolnictwie" - zapowiedział minister rolnictwa.

Jak mówił w projekcie wprowadzona zostaje "możliwość dla rolników dorabiania poza swoim gospodarstwem tak, żeby zachęcić ich nie do pozostawania w "szarej strefie", ale do legalnego zarobkowania na rynku pozarolniczym". "Wprowadzamy też uszczelnienie systemu tak, żeby nie pozostawali w nim kombinatorzy" - zaznaczył Sawicki.

"W reformie tego systemu chodzi o uczynienie go bardziej sprawiedliwym społecznie"

Podkreślił też, że "w reformie tego systemu nie chodzi o oszczędności". "W reformie tego systemu chodzi o uczynienie go bardziej sprawiedliwym społecznie. Ja przypomnę, że ci, którzy będą płacili wyższe składki będą otrzymywali ryczałtowe, dotychczasowe emerytury" - powiedział minister rolnictwa.

Zaproponowana przez resort rolnictwa reforma ubezpieczeń rolniczych wzbudza jednak wiele dyskusji. Wielu ekspertów uważa, że reforma jest niedostateczna. Sawicki zaznacza, że jest to pierwszy etap zmian w ubezpieczeniach rolniczych.

"Na razie PSL zaproponowało pierwszy krok, oczywiście niewystarczający"

"Na razie PSL zaproponowało pierwszy krok, pierwszy etap, oczywiście niewystarczający i cieszę się, że nasi koalicjanci także to przyznają" - powiedział premier Donald Tusk w poniedziałkowym programie "Kropka nad i" w TVN24.

Poseł Stronnictwa Eugeniusz Kłopotek powiedział dziś w radiowych "Sygnałach Dnia", że PSL może posunąć się jeszcze o "jeden kroczek" w rozmowach z PO w sprawie reformy KRUS.

"Ten kroczek polegałby na tym, że należy ewentualnie rozważyć obniżenie tego progu 50 ha, jak również zastanowić się, czy warto podnosić tzw. kwotę, którą można zarobić poza rolnictwem nie wypadając z KRUS-u, czy warto, czy może jednak utrzymać, albo niewiele podnieść" - powiedział Kłopotek.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski powiedział dziś w Sejmie, że wielokrotnie krytycznie wypowiadał się o PSL-owskim projekcie reformy KRUS. Jednocześnie ocenił, że Sawicki to "pierwszy minister rolnictwa, który odważył się dokonać jakichkolwiek zmian (w KRUS), mimo że są one dalece niewystarczające".

Dopytywany, jakich dalszych zmian w projekcie oczekuje PO, Chlebowski wymienił właśnie obniżenie pułapu 50 hektarów (o czym mówił Kłopotek), a także "uszczelnienie systemu" i stworzenie "jasnej, przyszłościowej wizji uzależnienia składki od dochodowości gospodarstwa".