W przypadku niewykorzystania przez pracownika przysługującego mu urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny (art. 171 par. 1 k.p.). Jeżeli zatem przeniesienie pracownika wiąże się z rozwiązaniem z nim umowy o pracę przez dotychczasowego pracodawcę i nawiązanie kolejnego stosunku pracy z nowym pracodawcą, co do zasady dotychczasowy pracodawca ma obowiązek wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany do dnia rozwiązania stosunku pracy urlop (oczywiście w wymiarze proporcjonalnym do okresu zatrudnienia). W tym przypadku zatem pracodawca powinien wypłacić pracownikowi ekwiwalent za dziesięć dni urlopu (26 x 9/12 daje 20 dni urlopu, 20-10 = 10).

Jedyny wyjątek od tej reguły dotyczy sytuacji, w której strony postanowią o wykorzystaniu urlopu w czasie pozostawania pracownika w stosunku pracy na podstawie kolejnej umowy o pracę zawartej z tym samym pracodawcą bezpośrednio po rozwiązaniu lub wygaśnięciu poprzedniej umowy o pracę z tym pracodawcą. Wyjątek ten nie znajdzie tu jednak zastosowania, ponieważ spółka zależna, mimo iż jest spółką powiązaną, jest odrębnym i samodzielnym podmiotem oraz pracodawcą.

Dotychczasowy pracodawca, jeśli nie wypłaci ekwiwalentu, naraża się zatem na potencjalne ryzyko jego dochodzenia przez pracownika, a także na odpowiedzialność za wykroczenie przeciwko prawom pracownika.

Okoliczności tego przypadku realizują jednak cel ochronny przepisów prawa pracy, jakim jest zapewnienie pracownikowi prawa do wypoczynku w pełnym wymiarze i w naturze. Mimo zmiany pracodawcy pracownik będzie mógł bowiem wykorzystać w naturze pełny wymiar urlopu przysługującego mu za dany rok. Przyjmując zatem, że takie rozwiązanie jest zgodne z zasadami prawa pracy oraz że jest dla pracownika korzystne, a ponadto dokonywane jest na jego wniosek i za jego zgodą, uzasadniona wydaje się teza, że dopuszczalne będzie zawarcie umowy pomiędzy pracownikiem, dotychczasowym i nowym pracodawcą, na podstawie której strony wyraźnie uzgodnią przyjęcie tego rozwiązania, bez konieczności wypłaty ekwiwalentu. Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 1980 r. (I PRN 124/80, OSNC/1981/ 6/113), którego teza nie straciła na aktualności.