Resort sprawiedliwości nie wprowadzi abolicji dla osób, które nie stawiły się do wojskowych komend uzupełnień. Niektóre prokuratury umarzają jednak takie postępowania. Inne natomiast rozsyłają listy gończe.
W grudniu ubiegłego roku nastąpiło ostatnie obowiązkowe wcielenie do armii. Mimo to prokuratury wciąż ścigają około 15 tys. osób, które dopuściły się przestępstwa, uchylając się od służby wojskowej. Tak zdecydował Andrzej Czuma, minister sprawiedliwości. O zaprzestanie ich ścigania wnioskował Bogdan Klich, minister obrony narodowej. W tym roku pobór został zastąpiony kwalifikacją wojskową i wciąż jest przewidziana sankcja za niestawienie się do rejestracji.
W opinii Andrzeja Czumy uchylanie się od obowiązku stawienia się do poboru, nawet w kontekście wprowadzenia obowiązku stawienia się do kwalifikacji, nie oznacza zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności społecznych uzasadniających wprowadzenia abolicji dla osób uchylających się od wojska.