Kolejne takie akcje odbędą się na Śląsku. Cała kampania ma potrwać kilka miesięcy. Jej inaugurację zaplanowano w rocznicę strajku włoskiego, który odbył się w niektórych hipermarketach i sklepach dyskontowych 7 czerwca ub.r.

"Bariera strachu, która powstrzymywała pracowników przed przystępowaniem do związków, została wówczas przełamana. Również ostatni rok pokazał, że załogi nie boją się już utraty pracy czy szykan i zaczęły walczyć o swoje" - powiedział dziś szef sekcji krajowej pracowników handlu "S" Alfred Bujara.

Mimo to - jak powiedział - nadal niewielu pracowników handlu decyduje się na przystąpienie do związków. Choć działają one już w niemal wszystkich sieciach handlowych, należy do nich zaledwie kilka procent pracowników.

Podczas akcji informacyjnej związkowcy zamierzają przekonywać pozostałych, że warto wstąpić do związku. Będą odwiedzać warszawskie super- i hipermarkety, rozdawać ulotki i rozmawiać z pracownikami. Akcję w Warszawie będzie prowadzić ponad 20 związkowców.

"Solidarność" dąży do rozpoczęcia negocjacji Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników handlu

Bujara podkreślił, że "S" dąży do rozpoczęcia negocjacji Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników handlu. Z taką propozycją związek zwrócił się do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji w marcu br., jednak rozmów dotąd nie podjęto.

Związkowcy zwracają też uwagę, że rośnie poparcie społeczeństwa dla podejmowanych przez związek akcji, zmierzających do tego, by dni świąteczne były wolne od pracy także w handlu.

"Niedawno na łamach "Gazety Prawnej" ukazał się sondaż, z którego wynika, że popiera nas 75 proc. społeczeństwa. Wcześniej mogliśmy liczyć na poparcie 50 proc. Polaków, a kilka lat temu popierało nas zaledwie 25 proc." - powiedział Bujara.

Działacze z kilkunastu państw europejskich mają zawrzeć Przymierze na rzecz Wolnej Niedzieli w Handlu

Dziś przedstawiciele "S" biorą udział w odbywającej się w Berlinie międzynarodowej konferencji związkowej, podczas której działacze z kilkunastu państw europejskich mają zawrzeć Przymierze na rzecz Wolnej Niedzieli w Handlu.

Swoją zaplanowaną na weekend akcją związkowcy chcą także zwrócić uwagę na niewystarczające zatrudnienie w handlu, które szacują na ok. 100 tys. osób. Według Bujary, zniechęcające są wciąż niskie zarobki. Według niego, po podwyżkach wynoszą one ponad 1400 - 1600 zł brutto, choć są też sklepy, gdzie nadal załogi pracują za najniższą pensję tj. ok. 800 zł netto.

Nowym zjawiskiem jest zatrudnianie w supermarketach kasjerek ze Wschodu, które - według związku - pracują zbyt dużo i za zbyt niskie wynagrodzenia. "Solidarność" przeciwstawia się takim praktykom, a zapowiedzi agencji pracy tymczasowej, że rozważają szukanie kasjerek na Ukrainie, uważa za niepokojące.