ZUS wydał decyzję, w której stwierdził, że były zleceniobiorca naszej firmy podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Sprawa dotyczy lat 2014‒2015, kiedy faktycznie spółka zatrudniała na zlecenie, ale osoba ta twierdziła, że ma tytuły do ubezpieczeń. Obecnie składki za ten okres się przedawniły. Czy ZUS w ogóle mógł wydać taką decyzję?
Zarzut przedawnienia nie może zostać skutecznie podniesiony w stosunku do tej decyzji ZUS. Co istotne, jest to decyzja stwierdzająca podleganie ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy zlecenia w określonym czasie, a nie decyzja stwierdzająca zadłużenie składkowe z tego tytułu. Oczywiście w ubezpieczeniach społecznych ma zastosowanie mechanizm przedawnienia, ale nie w każdym stanie faktycznym. Z art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wynika, że należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie pięciu lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne. Instytucja przedawnienia nie znajdzie jednak zastosowania do decyzji ZUS w sprawie podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. W orzecznictwie sądowym akcentuje się bowiem, że przedawnienie samych składek nie stanowi przeszkody do ustalenia podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oraz do ustalenia wysokości podstaw wymiaru składek.
Za taką koncepcją opowiedziano się w szczególności w uchwale Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2016 r., sygn. akt UZP 816. Wynika z niej m.in., że prawnie dopuszczalne jest ustalenie w decyzji ZUS podlegania ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu osoby wykonującej pracę na podstawie umowy zlecenia w sytuacji faktycznej, gdy należności z tytułu składek na te ubezpieczenia uległy przedawnieniu przed wydaniem decyzji. W motywach tej uchwały wskazano nadto, że upływ terminu przedawnienia składek nie stanowi ani normatywnej, ani faktycznej przeszkody dla stwierdzenia przez organ rentowy, iż konkretna osoba fizyczna w przeszłości podlegała ubezpieczeniom społecznym w okresach, za które płatnik nie odprowadził należnych składek. Zaznaczono również, że stosunek ubezpieczenia społecznego powstaje z mocy samego prawa, a to oznacza, że na jego powstanie, ustanie oraz zmianę nie ma żadnego wpływu wola stron. O tym, że osoba fizyczna podlega (bądź nie podlega) ‒ i w jakich okolicznościach ‒ ubezpieczeniom społecznym, decyduje wyłącznie ustawa. Sąd zwrócił także uwagę, że decyzja wydawana przez ZUS na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ma charakter deklaratoryjny, a więc potwierdza pewne zdarzenie prawne, które zaistniało z mocy samego prawa. To zdaniem SN stwarza możliwość, aby ZUS w nieograniczonej perspektywie czasowej mógł wydawać wspomniane decyzje. Ponadto podkreślono, że przedawnieniu ulegają należności z tytułu składek oraz odsetki za zwłokę, koszty egzekucyjne, koszty upomnienia i dodatkowa opłata. Przedawnia się więc jedynie obowiązek składkowy (obowiązek płatniczy, którego treścią jest uiszczenie przez płatnika sumy pieniężnej na pokrycie wymagalnych zobowiązań składkowych). Nie ulega jednak przedawnieniu stwierdzenie obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym, bo nie przewiduje tego ani ustawa systemowa, ani inne akty prawne z dziedziny ubezpieczeń społecznych. Daje to podstawy do wniosku, że decyzja ZUS jest prawidłowa.
Podstawa prawna
• art. 24 ust. 4, art. 83 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 266; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 695)
ZUS wydał 20 października 2020 r. decyzję o zadłużeniu składkowym za I połowę 2015 r. (styczeń – czerwiec) z mojej indywidualnej działalności. ZUS wszczął sprawę dopiero na początku stycznia br. Decyzja została wydana więc po pięciu latach od ostatniej wymagalnej składki. Czy powinnam złożyć odwołanie?
Przedawnienia składek zostały uregulowane w art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie pięciu lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne. Nie ulegają przedawnieniu należności z tytułu składek zabezpieczone hipoteką lub zastawem, jednak po upływie terminu przedawnienia należności te mogą być egzekwowane tylko z przedmiotu hipoteki lub zastawu do wysokości zaległych składek i odsetek za zwłokę liczonych do dnia przedawnienia.
W opisywanym przypadku uwagi wymaga art. 24 ust. 5f. Ustawodawca postanowił tam, że w przypadku wydania przez ZUS decyzji ustalającej obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym, podstawę wymiaru składek lub obowiązek opłacania składek na te ubezpieczenia bieg terminu przedawnienia ulega zawieszeniu od dnia wszczęcia postępowania do dnia, w którym decyzja stała się prawomocna.
W tym miejscu warto wspomnieć, że w wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 19 września 2017 r., sygn. akt III AUa 47/17, podkreślono, że w świetle art. 24 ust. 5f ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych bieg terminu przedawnienia zawiesza się w przypadku wydania przez organ rentowy decyzji ustalającej obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym, podstawę wymiaru składek lub obowiązek opłacania składek na te ubezpieczenia. Bieg terminu przedawnienia ulega zawieszeniu od dnia wszczęcia postępowania do dnia, w którym decyzja stała się prawomocna.
W podanej sprawie istotne jest to, że ZUS wszczął postępowanie w styczniu tego roku, co spowodowało zawieszenie biegu terminu pięcioletniego przedawnienia. Bieg przedawnienia zostaje zawieszony od dnia podjęcia pierwszej czynności zmierzającej do wyegzekwowania należności z tytułu składek, o której dłużnik został zawiadomiony, do dnia zakończenia postępowania egzekucyjnego. Prowadzi to do wniosku, że mimo iż od wymagalności składek (za I‒VI 2015 r.) minęło ponad pięć lat, a decyzja ZUS została wydana dopiero 20 października br., to nie doszło do przedawnienia. Brak więc podstaw do składania odwołania od decyzji ZUS.
Podstawa prawna
• art. 13 pkt 4, art. 46 ust. 1, art. 24 ust. 4, 5b, 5f ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 266; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 695)
Do końca października pracuję na etacie. Przebywam na zwolnieniu lekarskim, które kończy się w połowie listopada. Jak będzie obliczany zasiłek za listopad? Oprócz wynagrodzenia zasadniczego otrzymuję jeszcze premię regulaminową. Czy będzie wliczana do zasiłku za listopad?
Zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z art. 46 o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa) podstawa wymiaru zasiłku chorobowego przysługującego za okres po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego nie może być wyższa niż kwota wynosząca 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Kwotę tę ustala się miesięcznie, poczynając od trzeciego miesiąca kwartału kalendarzowego, na okres trzech miesięcy, na podstawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału, ogłaszanego dla celów emerytalnych. Niezależnie więc od tego, jak wysoki przychód uzyskiwał ubezpieczony ze stosunku pracy, zasiłek po ustaniu ubezpieczenia nie może być obliczany od podstawy wyższej niż przeciętne wynagrodzenia.
Osoby, które osiągały niższe przychody, będą miały obliczany zasiłek w zależności od rzeczywistego wynagrodzenia. Sąd Najwyższy w wyroku z 30 września 2009 r., sygn. akt II UK 34/09, stwierdził, że premia regulaminowa, tak jak inne składniki wynagrodzenia za pracę, nie przysługuje za okresy po ustaniu zatrudnienia, ponieważ z kanonu prawa pracy wynika, że ekwiwalent w postaci wynagrodzenia przysługuje za pracę wykonaną (art. 80 zdanie pierwsze kodeksu pracy). Natomiast za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa pracy tak stanowią (art. 80 zdanie drugie k.p.). SN powołał się na wcześniejszy swój wyrok (z 7 kwietnia 2009 r., sygn. akt I UK 337/08), w którym stwierdzono, że wykładnia językowo-logiczna nie pozwala przyjąć, że ograniczenie podstawy wymiaru zasiłku chorobowego z art. 46 ustawy zasiłkowej znajduje zastosowanie tylko wtedy, gdy prawo do zasiłku powstało po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego (art. 7 ustawy zasiłkowej), a nie ma zastosowania, gdy prawo takie powstało w czasie trwania tego tytułu ubezpieczenia i obejmuje okres po jego ustaniu. Takie przekonujące stanowisko wzmacnia wykładnia systemowa przepisów ustawy zasiłkowej, z których wynika, że zasiłek chorobowy pełni funkcję rekompensującą utracone wynagrodzenie za pracę na wypadek wystąpienia chronionego ryzyka niezdolności do pracy wskutek choroby, która pozbawia ubezpieczonego pracownika możliwości świadczenia pracy i uzyskiwania ekwiwalentu w postaci wynagrodzenia za pracę wykonaną.
Prowadzi to do wniosku, że w opisywanej sytuacji pracownik za okres do końca października otrzyma zasiłek obliczany według ogólnych zasad. Za okres przypadający w listopadzie zasiłek będzie obliczony na nowo z uwzględnieniem nowych zasad bez uwzględniania premii.
Podstawa prawna
• art. 7, art. 46 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 870)
• art. 80 zdanie pierwsze i drugie ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320)
Pobieram rentę rodzinną po zmarłym ojcu wspólnie z przyrodnią siostrą. Wiem, że ostatnio rzuciła studia, nie spełnia więc warunku do renty, bo nie jest studentką. Czy mogę złożyć wniosek o wyłączenie jej z prawa do renty rodzinnej i przeliczeniu renty dla mnie?
Zgodnie z zasadami wynikającymi z ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa emerytalna) wysokość renty rodzinnej uzależniona jest od liczby osób pobierających to świadczenia. Jeśli pobiera ją tylko jedna osoba, to wynosi ona 85 proc. świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu. Gdy jednak jest dwoje uprawnionych, renta wynosi 90 proc., ale jest już dzielona na dwie osoby. Jak wynika z art. 107a ustawy emerytalnej, jeżeli do renty rodzinnej uprawnionych jest więcej niż jedna osoba i jedna lub kilka z tych osób zgłosi wniosek o wyłączenie z kręgu osób uprawnionych do renty, prawo do renty rodzinnej ulegnie ponownemu ustaleniu z pominięciem tej osoby (osób). Jak jednak wskazuje się w orzecznictwie (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 6 marca 2018 r., sygn. akt III AUa 1259/17), prawo do wyłączenia się z kręgu uprawnionych do renty rodzinnej na podstawie art. 107a w celu zwiększenia świadczenia pozostałym osobom, przysługuje wyłącznie uprawnionemu do świadczenia, a nie ‒ pozostałym osobom. Osoba uprawniona do renty rodzinnej nie może żądać w trybie art. 107a wyłączenia innej osoby uprawnionej. Sąd we wspomnianym wyroku podkreślił, że w przypadku gdy jedna z osób uprawnionych do renty rodzinnej kwestionuje prawo innej osoby do renty rodzinnej, może to uczynić w trybie przewidzianym w art. 74 ust. 3 lub 4 ustawy emerytalnej. Zgodnie z art. 74 ust. 3 ustawy emerytalnej w razie ujawnienia okoliczności powodujących konieczność dokonania podziału renty rodzinnej po raz pierwszy lub zmiany warunków dotychczasowego podziału renty ze względu na zmianę liczby osób uprawnionych organ rentowy dokonuje podziału świadczenia od miesiąca ujawnienia tych okoliczności.
Uprawniony do renty może domagać się zmiany kręgu osób uprawnionych do renty rodzinnej tylko wówczas, gdy wykaże, że inna osoba uprawniona do tego samego świadczenia nie jest osobą uprawnioną lub utraciła taki przymiot i nie spełnia przesłanek określonych w art. 67‒71 ustawy emerytalnej. Możliwe jest więc kwestionowanie kręgu uprawnionych do renty rodzinnej w trybie art. 74 ust. 3 ustawy emerytalnej, nie zaś w trybie wyłączenia danej osoby z tego kręgu – określonym w art. 107a.
Podstawa prawna
• art. 74 i art. 107a ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 53)