Nie sposób udzielić tu jednoznacznej uniwersalnej odpowiedzi. W każdym razie pewne jest to, że pracodawca (a taki status może mieć zarówno urząd gminy czy spółka komunalna) może modyfikować wysokość wynagrodzenia, czy to podwyższając je, czy obniżając. Nie zawsze jednak obrana metoda będzie właściwa dla każdego rodzaju pracodawcy samorządowego. Otóż innym regułom podlegają np. pracownicy zatrudnieni w urzędach gmin czy starostwach powiatowych, a innym regułom w ww. spółkach prawa handlowego, jakie posiadają m.in. spółki komunalne. I tak w przypadku tej pierwszej grupy pracowników miarodajne są regulacje ustawy o pracownikach samorządowych, gdzie postanowiono, że przepisy ustawy stosuje się do pracowników samorządowych zatrudnionych w:

  1. urzędach marszałkowskich oraz wojewódzkich samorządowych jednostkach organizacyjnych;
  2. starostwach powiatowych oraz powiatowych jednostkach organizacyjnych;
  3. urzędach gmin, jednostkach pomocniczych gmin, gminnych jednostkach budżetowych i samorządowych zakładach budżetowych.

Konsekwencją zakwalifikowania do ww. grup pracowników jest podleganie danego pracownika określonym regułom wynagradzania. Regulowanie wynagrodzenia pracowników na stanowiskach samorządowych nie jest zupełnie dowolne, bowiem są one skonkretyzowane kategoriami zaszeregowania i odpowiednimi kwotami. W konsekwencji sugerowana metoda obniżenia wynagrodzenia może być wadliwa. Może się okazać, że niektórym pracownikom wynagrodzenie spadnie poniżej określonego dopuszczalnego prawem poziomu. Dlatego też należy z ostrożności wykluczyć metodę – czy to kwotowego, czy procentowego obniżania wynagrodzeń – na podstawie stałego czynnika, np. o kwotę 500 zł czy 5 proc., chyba że faktycznie nie dojdzie do naruszenia ww. progów minimalnych.

Natomiast w przypadku pracowników zatrudnionych w spółkach komunalnych sprawa wygląda inaczej. Ponieważ nie stosuje się tam przepisów dla pracowników samorządowych, można podjąć próbę kwotowego lub procentowego obniżenia wynagrodzeń, przy czym w tych przypadkach należy mieć również na uwadze inne przepisy, choćby dotyczące minimalnego wynagrodzenia.

Marcin Nagórek, radca prawny