Organizacje pracodawców domagają się nie tylko uporządkowania systemu preferencji w opłacaniu składek na ZUS, lecz także wprowadzenia ich dobrowolności.
Z najnowszych danych ZUS wynika, że z ulgi na start korzysta 88,3 tys. osób. Pod koniec maja br. z tzw. małego ZUS umożliwiającego ustalenie wysokości daniny w zależności od przychodu korzystało 121,5 tys. przedsiębiorców. Pod koniec stycznia tego roku, kiedy startowała ta ulga, akces do niej zgłosiło 117,4 tys. osób, czyli przez niemal pół roku do grona korzystających z tego rozwiązania dołączyło zaledwie 4,1 tys. osób. Największym wzięciem cieszy się najstarsza ulga na ZUS – aż 264,3 tys. osób po raz pierwszy decydujących się na podjęcie pozarolniczej działalności gospodarczej skorzystało z możliwości opłacania składek od podstawy wymiaru nie niższej niż 30 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia.
– Nie ma się co dziwić, że ludzie wybierają stare rozwiązanie, bo jest najprostsze. Wystarczy udowodnić, że nie prowadziło się działalności gospodarczej przez 60 miesięcy oraz nie wykonuje się pracy na rzecz byłego pracodawcy, żeby bez żadnych dodatkowych warunków płacić niższy ZUS – tłumaczy Bogusława Nowak-Turowiecka, niezależny ekspert ubezpieczeniowy.