statystyki

Gdy rodzicielstwo nie jest tylko sprawą prywatną [OPINIA]

autor: Dr Hab. Maciej Jońca Prawnik15.02.2019, 18:00
Matka karmiąca dziecko piersią

Zaczęło się od tego, że jeden z ministrów poprosił kiedyś głowę państwa o zdanie w sprawie dopuszczalności mianowania kobiet na wyższe stanowiska w administracji i sądownictwie.źródło: ShutterStock

Jak mogą się skończyć „dobre pomysły” w polityce prorodzinnej.

Z a górami, za lasami, za dolinami było sobie państwo zamieszkałe przez obywateli, którym brakowało wszystkiego z wyjątkiem powodów do narzekania. Społeczeństwo się starzało, gorzkniało i dziwaczało w zastraszającym tempie, a dzieci jak na złość nie chciały się rodzić. Trudno się dziwić. Niedostatek, bezrobocie oraz szalejąca inflacja nie tworzyły warunków sprzyjających odpowiedzialnej prokreacji. Tymczasem w państwie tym władzę przejęła partia wizjonerów, którzy postanowili ratować sytuację. „Dzieci, dzieci i jeszcze raz dzieci!” – wypisali na sztandarach swej polityki socjalnej, po czym rozpoczęli szeroko zakrojone działania mające pomóc obywatelom w spokojnym rozmnażaniu, a tym już rozmnożonym dać poczucie spełnienia i dowartościowania.

Początek

Rozpoczęto od wielkiej inwentaryzacji ludności (dopiero w oparciu o nią można było przecież rozmawiać o rekordach) oraz ustalenia „normy urodzeniowej” dla „biologicznie wartościowych kobiet”. Jeden z wybitnych profesorów, który bardzo zapalił się do idei odrodzenia starzejącego się i podupadłego na duchu narodu, sformułował swoją radę tak, by każdy mógł ją zrozumieć: „Kiedy młodzi ludzie pobiorą się wcześnie, mogą mieć nawet dwudziestkę dzieci”.

W „walce o urodzenia” (bo w państwie, o którym mówimy, wszystko było walką) bez większych rozterek sięgnięto do eugeniki. Początkowo skupiono się na tzw. eugenice pozytywnej, słusznie przyjmując, że na negatywną przyjdzie jeszcze czas. Z całych sił popierano więc i zachęcano do prokreacji osoby zdrowe oraz przebadane pod kątem genetycznym.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane