Chaos – tak jednym słowem można nazwać wdrożenie ustawy z 20 lipca 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu obniżenia składek na ubezpieczenia społeczne osób fizycznych wykonujących działalność gospodarczą na mniejszą skalę (Dz.U. 2018 poz. 1577).

Przedsiębiorcy pragnący opłacać niższe składki zostali postawieni pod ścianą. W sylwestra dowiedzieli się, że chcąc skorzystać z nowego rozwiązania, do 8 stycznia muszą złożyć dokumenty w ZUS. Bo jeśli nie zdążą, to kolejna szansa pojawi się dopiero za rok.

– Sam tak zrobiłem. Ale kiedy się okazało, że w ubiegłym roku zarobiłem więcej, niż mogłem, nie wiedziałem, co mam zrobić – mówi przedsiębiorca z Mazowsza. W podobnej sytuacji znalazły się inne osoby, które, nie mając rozliczonego grudnia 2018 r., zdecydowały się na skorzystanie z małego ZUS. Okazuje się, że jest wyjście z takiej sytuacji. Ale trzeba o nim wiedzieć.

Szansa na wycofanie się

– Osoby prowadzące działalność gospodarczą, które złożyły dokumenty potwierdzające chęć skorzystania z płacenia niższych składek na ubezpieczenia społeczne, czyli małego ZUS mogą jeszcze – w przypadku choćby weryfikacji przychodów – wyrejestrować się z ulgi – wyjaśnia Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS. Jak dodaje, jest to możliwe do czasu rozliczenia pierwszej tegorocznej składki za styczeń. W przypadku osób fizycznych opłacających składki wyłącznie za siebie termin rozliczenia upływa 10 lutego.

– W praktyce oznacza to, że osoby, które np. nie spełniają kryteriów przychodowych, muszą się do tego terminu wyrejestrować z ubezpieczenia z kodem 0590 i raz jeszcze zgłosić z właściwym kodem. Nie można też zapomnieć o opłaceniu składek na ubezpieczenie społeczne we właściwej wysokości. Przekroczenie tego terminu spowoduje konieczność płacenia odsetek – podkreśla.

To ważne, bo ZUS już wkrótce sprawdzi firmy korzystające z nowej ulgi. – Zakład rozpocznie weryfikację uprawnień z początkiem lutego. Obecnie analizujemy poszczególne dokumenty – mówi Wojciech Andrusiewicz.

Do sprawdzenia będą tysiące dokumentów. A to dlatego, że do małego ZUS łącznie zgłosiło się 131 tys. przedsiębiorców.

Firmy chcą zmian

Organizacje pracodawców nie mają wątpliwości, że mały ZUS w obecnej formie długo się nie utrzyma. – System jest zbyt skomplikowany – ocenia Jeremi Mordasewicz, ekspert ubezpieczeniowy z Konfederacji Lewiatan. – Nie dość, że osoby prowadzące działalność gospodarczą mają kilka różnych ulg, to jeszcze w ramach małego ZUS jest kilka wyjątków od ogólnej zasady – dodaje.

Chodzi o możliwość skorzystania z małego ZUS w ciągu całego roku. Dotyczy to osób, które rozpoczną prowadzenie działalności lub ją wznowią. Z obniżonych składek mogą także skorzystać osoby, które zakończyły w ciągu roku płacenie preferencyjnych składek (ulga 24-miesięczna). Aby jednak preferencja zadziałała, konieczne jest przekazanie do ZUS dokumentów w ciągu siedmiu dni od zmiany tytułu ubezpieczenia (DGP informował o tym 17 stycznia, w tekście „Dobra wiadomość dla płatników. Nową ulgę mogą zgłosić później” na łamach tygodnika „Ubezpieczenia i świadczenia”, nr 12/ 2019 r.).

– Rząd wymyślił tak zagmatwany system, bo próbuje zagłuszyć wyrzuty sumienia wobec małych przedsiębiorców. Przepisy są skomplikowane i wymagające pilnej nowelizacji – zauważa Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Jeszcze dalej idzie Konfederacja Lewiatan. – Konieczne jest wprowadzenie zasady, że składki będą się proporcjonalnie zwiększać w zależności od dochodu. A nie przychodu – podkreśla Jeremi Mordasiewicz.

– Myślę, że za rok dostaniemy do konsultacji społecznych nowelizację tej ustawy. Bo nie może być tak, że najpierw przedsiębiorcy nie wiedzieli, do kiedy mogą składać wnioski, a teraz nie jest rzeczą powszechnie znaną, do kiedy można zrezygnować z małego ZUS – podkreśla Arkadiusz Pączka, dyrektor centrum monitoringu legislacji Pracodawców RP oraz sekretarz Rady Dialogu Społecznego.

Co na to rząd? Na razie skupia się na rozwiewaniu wątpliwości. Okazuje się bowiem, że tematyka małego ZUS cieszyła się dużym zainteresowaniem na przełomie roku. – Dzięki akcjom informacyjnym pomogliśmy i udzieliliśmy niezbędnych wyjaśnień licznej grupie przedsiębiorców, księgowych i urzędników – informuje DGP departament komunikacji Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.