Podjęcie decyzji o tym, że rodzic nie będzie musiał zwracać świadczenia pobranego wbrew prawu, może nastąpić, jeśli jego trudna sytuacja jest związana z wystąpieniem jakiegoś okazjonalnego i wyjątkowo negatywnego zdarzenia.
Tak stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, który rozpatrywał skargę w sprawie świadczenia wychowawczego. Złożyła ją matka, wobec której gmina wydała decyzję o konieczności zwrotu nienależnie pobranego 500 zł na córkę w okresie od 1 kwietnia do 30 września 2016 r., w sumie 3 tys. zł. Kobieta złożyła więc wniosek o umorzenie bezprawnie uzyskanych pieniędzy, argumentując to tym, że z uwagi na przebywanie na urlopie wychowawczym jej czteroosobowa rodzina utrzymuje się tylko z dochodu męża, a jej syn ma problemy zdrowotne. Jednak gmina odmówiła przyznania ulgi. Stwierdziła, że trudna sytuacja dochodowa rodziny nie stanowi sama w sobie przesłanki, która umożliwiałaby umorzenie długu.
Od tej decyzji matka złożyła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), ale została ona utrzymana w mocy. Organ powołał się przy tym na brzmienie art. 25 ust. 10 ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2134 ze zm.). Zgodnie z nim warunkiem umorzenia nienależnie pobranego 500+ łącznie z odsetkami – w całości lub części – są szczególnie uzasadnione okoliczności dotyczące sytuacji rodziny. Tymczasem w ocenie SKO, chociaż sytuacja materialna rodziny jest trudna i może wymagać szeregu wyrzeczeń, to nie można jej uznać za wystarczający powód do podjęcia decyzji w trybie art. 25 ust. 10. Kolegium dodało, że matka nie przedstawiła żadnych dokumentów świadczących o złym stanie zdrowia syna czy potwierdzających niepełnosprawność członka rodziny.
Reklama
Na to rozstrzygnięcie kobieta złożyła skargę do WSA. Oświadczyła, że nie była świadoma tego, że świadczenie zostało jej nienależnie przyznane, bo była przekonana, że spełniła wszystkie warunki, aby móc je pobierać. Ponownie wskazała, że jest obecnie na urlopie wychowawczym, a stwierdzona u jej syna astma wczesnodziecięca skutkuje tym, że często choruje i wymaga kosztownego leczenia. WSA nie uwzględniło jej skargi i nie uchyliło decyzji SKO. Podkreśliło przy tym, że decyzja wydawana na podstawie art. 25 ust. 10 zapada w ramach uznania administracyjnego, co nie oznacza jednak dowolności w jej podejmowaniu. Gmina musi bowiem dokonać wnikliwej analizy aktualnej sytuacji życiowej, zdrowotnej, dochodowej i rodzinnej matki. Zdaniem sądu tak właśnie się stało.
Stwierdził też, że występujący w sprawie stan faktyczny nie może być zakwalifikowany jako szczególnie uzasadnione okoliczności do umorzenia nienależnie pobranych świadczeń. Z założenia muszą być spowodowane nadzwyczajnymi sytuacjami, a przypadek danej rodziny musi być na tyle wyrazisty i odbiegający od sytuacji innych osób znajdujących się w trudnym położeniu, aby uzasadniało to uwzględnienie wniosku o darowanie długu. Tym samym muszą zaistnieć nadzwyczajne, wyjątkowo negatywne, niecodzienne i okazjonalne zdarzenia, którym rodzina nie była w stanie zapobiec i wpłynęły na jej sytuację życiową.

orzecznictwo

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 13 grudnia 2018 r., sygn. akt II SA/Łd 826/18. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia