Funkcjonariusze i pracownicy administracji skarbowej skarżą się do sądów pracy i do sądów administracyjnych na brak ofert pracy lub pogorszenie warunków zatrudnienia. Zażądali też odszkodowań. Kwota roszczeń sięga 9,5 mln zł.
Anatomia konfliktu / Dziennik Gazeta Prawna
Ministerstwo Finansów próbuje przerzucić na dyrektorów izb administracji skarbowej odpowiedzialność za prawidłowość naboru do Krajowej Administracji Skarbowej. Tak wynika z najnowszej odpowiedzi resortu na interpelację posła Mirosława Pampucha (nr 23408). Ministerstwo wskazuje, że „za realizację polityki kadrowej odpowiadają dyrektorzy izb administracji skarbowej, to oni ponoszą pełną odpowiedzialność za prawidłowość przebiegu procesu związanego z wręczaniem propozycji pracy/służby dla pracowników/funkcjonariuszy zatrudnionych/pełniących służbę w kierowanych przez nich jednostkach organizacyjnych”.
Reklama
Powodem zmian sposobu zatrudnienia celników było powstanie Krajowej Administracji Skarbowej, która przejęła obowiązki zlikwidowanej 1 marca ubiegłego roku Służby Celnej.

Reklama
Ministerstwo jeszcze niedawno broniło decyzji personalnych. Skąd więc taka zmiana?
– Kolejka do sądów jest coraz dłuższa. I nic nie wskazuje na to, że szybko zostanie rozładowana. A dodatkowo dojdą do tego koszty wypłaty odszkodowań, więc resort umywa ręce – podkreśla poseł Mirosław Pampuch z Nowoczesnej.

Dwa sądy

Na 1419 spraw toczących się przed sądami administracyjnymi złożono już 667 skarg na bezczynność. Poszkodowani składają też pozwy do sądów pracy. Obecnie w całym kraju toczy się 469 takich spraw. Do tej pory KAS przegrał 48, a 73 zakończyły się odrzuceniem pozwów lub przekazaniem ich na drogę sądowoadministracyjną.
Eksperci podkreślają, że przepisy wprowadzające ustawę o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz.U z 2016 r. poz. 1948 ze zm.) są niejasne. Co więcej, samo ministerstwo przyznaje, że „nie przewidziano wyraźnych, odpowiednich instrumentów prawnych, które umożliwiałyby weryfikację poprawności i zasadności rodzaju propozycji złożonej pracownikom/funkcjonariuszom oraz przyczyn nieprzedłożenia określonym pracownikom/funkcjonariuszom propozycji służby/pracy. Przepisy powołanej ustawy nie przewidują również możliwości przywrócenia funkcjonariusza do służby”.
– Mamy sytuację bezprecedensową. Na podstawie ustawy doszło do zwolnień grupowych, a to zdecydowanie pogorszyło sytuację celników. W takim przypadku z ostrożności procesowej faktycznie osoby zainteresowane powinny wybierać różne sposoby dochodzenia swoich praw – podkreśla dr Tomasz Zalasiński, radca prawny w Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
Także związkowcy namawiają poszkodowanych do skierowania spraw do sądów pracy.
– Mamy coraz więcej wyroków korzystnych dla funkcjonariuszy. I nadzieję na kolejne korzystne rozstrzygnięcia – podkreśla Jacek Staniszewski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Służby Celnej.
Przykład z tego miesiąca – IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego w Kielcach uznał, że dyrektor izby administracji skarbowej ma obowiązek złożenia odpowiednio pracownikom oraz funkcjonariuszom pisemnej propozycji określającej nowe warunki pracy lub służby (sygn. akt IV P96/18).
– Mamy do czynienia z dwoma drogami oceny. Zarówno przez sąd administracyjny, jak i cywilny. Dzisiaj trudno jest przewidzieć, która z tych dróg będzie lepsza – podkreśla Aleksandra Karnicka, radca prawny prowadząca kancelarię specjalizującą się w sprawach mundurowych.
– Sądy pracy są bardziej bezpieczne dla pracowników. Możliwa jest bowiem ocena materiału dowodowego oraz sytuacji poszkodowanego z uwzględnieniem zasad sprawiedliwości społecznej. A tego nie ma w przypadku postępowania administracyjnego, natomiast skarżący może w nim liczyć na decyzję dotyczącą jego pozostawania w służbie – dodaje mec. Karnicka.

Przyjdą po odszkodowanie

Ale to nie koniec problemów związanych ze zmianami w sposobie zatrudnienia celników. Związkowcy nie mają wątpliwości, że do sądów pracy będzie wpływać coraz więcej spraw o odszkodowanie. Będą się o nie ubiegać osoby, które dostały propozycje zatrudnienia jako pracownicy, tracąc przywileje mundurowe.
– Nie wszyscy jeszcze zdecydowali się na rozpoczęcie procedury sądowej – tłumaczy Arkadiusz Pytlak, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Związków Zawodowych Służby Celnej RP. – Wiele osób, obawiając się zwolnienia, czeka ze złożeniem pozwu w sprawie odszkodowania. Dotyczy to szczególnie tych, którzy w najbliższym okresie osiągną powszechny wiek emerytalny. I dlatego minister finansów musi się liczyć z tym, że najgorsze dopiero nadchodzi – podkreśla.
– O takie roszczenie mogą się ubiegać te osoby, które straciły finansowo na zmianie swojego statusu z funkcjonariusza na pracownika. W takim przypadku mają trzy lata na dochodzenie swoich praw przed sądem pracy – wyjaśnia Piotr Wojciechowski, adwokat, ekspert prawa pracy.
Jak teraz wygląda sprawa roszczeń? Resort finansów ujawnia, że do tej pory ich kwota osiągnęła 9,5 mln zł. Przy czym tylko na podstawie art. 170 ust. 4 ustawy wprowadzającej KAS dotyczącego odprawy zapadły 53 orzeczenia niekorzystne dla jednostek organizacyjnych KAS, a łączna kwota roszczeń wynosi 978,5 tys. zł. Przepis ten wskazuje, że pracownikom oraz funkcjonariuszom przysługują świadczenia należne, odpowiednio w związku z likwidacją urzędu albo zniesieniem jednostki organizacyjnej.