● W jakich przypadkach nagroda rzeczowa dla pracownika będzie zwolniona ze składek
● Nasza spółka zamierza wprowadzić nagrody jubileuszowe dla pracowników. Będą mieć charakter niepieniężny, np. pióro, obraz, zegarek. Czy będą zwolnione ze składek? Dotychczas w firmie przyznawano tylko pieniężne jubileuszówki.
Zgodnie z generalną zasadą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne pracowników stanowi przychód w rozumieniu przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu zatrudnienia w stosunku pracy, ze stosownymi wyjątkami. Jak wynika z par. 2 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, podstawy wymiaru nie stanowią przychody z tytułu nagrody jubileuszowej (gratyfikacje), które według zasad określających warunki ich przyznawania przysługują pracownikowi nie częściej niż co pięć lat. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 30 października 2014 r. (sygn. akt III AUa 136/14), decydujące znaczenie ma w tym przypadku to, że nagroda będzie zwolniona ze składek, jeśli pracownik nie będzie nabywał do niej prawa na podstawie wewnętrznych przepisów obowiązujących u pracodawcy częściej niż co pięć lat.
Reklama
Przepisy nie określają jednak wprost, co w sytuacji, gdy pracownik otrzyma nagrodę w formie niepieniężnej. Warto jednak odwołać się do stanowiska ZUS, np. z 26 maja 2017 r. (znak WPI/200000/43/491/2017). ZUS w tym piśmie podzielił pogląd przedsiębiorcy w sprawie nieuwzględnienia w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne nagrody jubileuszowej w postaci zegarka. Analogicznie wartość przyznanego pracownikowi pióra lub innego przedmiotu także nie będzie oskładkowana. Istotne jest przy tym to, aby w akcie wewnętrznym pracodawca jasno ustalił okoliczności przyznawania tych świadczeń rzeczowych. W przeciwnym razie może się narazić na zarzut ze strony ZUS, że nie są spełnione warunki zwolnienia ze składek. ⒸⓅ
Podstawa prawna

Reklama
Par. 2 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1949 ze zm.).
Art. 18 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.).
● Pobieram rentę z tytułu niezdolności do pracy, którą mi przyznano po wypadku przy pracy, oraz połowę emerytury. Jakiś czas temu założyłam działalność gospodarczą. Tymczasem ZUS nakazał mi zwrot pobranej emerytury wstecz aż za dwa lata. Z decyzji dowiedziałam się, że nie zawiadomiłam ZUS o prowadzonej działalności. To nieprawda, przecież zgłosiłam się do ubezpieczenia zdrowotnego, więc ZUS wiedział, że prowadzę firmę. Myślałam, że ZUS sam przestanie mi wypłacać albo rentę, albo emeryturę. Czy te argumenty przekonają sąd?
Nie, taka argumentacja nie przekona sądu. Przepisy ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nakładają m.in. na rencistów obowiązek poinformowania ZUS o podjęciu działalności (np. nawiązaniu stosunku pracy lub rozpoczęciu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej) i o wysokości osiąganego z tego tytułu przychodu, a po upływie roku kalendarzowego – o wysokości tego przychodu uzyskanego w poprzednim roku kalendarzowym. Jeśli przekroczą dopuszczalne limity zarobków, ZUS może rentę zmniejszyć, gdy miesięczny przychód przekroczy 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, albo ją nawet zawiesić, gdy przychód rencisty przekroczy 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Zmniejszenie i zawieszenie świadczenia ma także skutek wsteczny, co oznacza, że rencista może być zobowiązany do zwrotu świadczenia. W przypadku pobierania jednocześnie i emerytury, i renty z tytułu niezdolności do pracy, co dopuszcza ustawa o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (dalej: ustawa wypadkowa), zawieszenie prawa do drugiego świadczenia następuje, gdy rencista uzyskał jakikolwiek przychód.
Zawiadomienie o podjęciu działalności miałoby skutek opisany w art. 84 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa). Zgodnie z nim ZUS nie może żądać zwrotu kwot nienależnie pobranych świadczeń za okres dłuższy niż ostatnie 12 miesięcy, jeżeli osoba pobierająca świadczenia zawiadomiła o zajściu okoliczności powodujących ustanie prawa do świadczeń albo wstrzymanie ich wypłaty, a mimo to świadczenia były nadal wypłacane. Jeśli rencista (emeryt) nie zawiadomił ZUS, może zostać zobowiązany do zwrotu świadczeń nawet za trzy lata. W opisywanej sytuacji rencistka nie mogłaby więc zupełnie zwolnić się od obowiązku zwrotu świadczenia. Ograniczeniu mógłby ulec jedynie okres, za który musiałaby je zwrócić – z dwóch lat do 12 miesięcy. Jednak w tym przypadku nie będzie to możliwe. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 20 stycznia 2016 r., sygn. akt II UK 9/15, nie jest zawiadomieniem, o którym stanowi art. 84 ust. 3 ustawy systemowej, zgłoszenie do ZUS wniosku o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności. Nie ma znaczenia, że ZUS mógł powziąć wiadomość o konieczności wstrzymania wypłaty świadczeń z urzędu, na podstawie analizy akt, gdyż mimo istnienia znanych organowi rentowemu okoliczności powodujących zawieszenie prawa do tego świadczenia, o których pobierający świadczenie był uprzednio pouczony, następuje pobranie świadczeń nienależnych. Sąd Najwyższy powołał się w tym wyroku na inny swój wyrok (z 6 lutego 2013 r., sygn. akt I UK 475/12) i powtórzył, że wymóg powiadomienia wskazuje na konieczną aktywność osoby pobierającej świadczenie. Samo zgłoszenie do ubezpieczeń, jak w opisywanej sytuacji, nie służy bowiem weryfikacji uprawnień do pobieranych świadczeń, ponieważ jest to zgłoszenie płatnika, a nie osoby uprawnionej do renty lub emerytury. ⒸⓅ
Podstawa prawna
Art. 84 ust. 3 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.).
Art. 127 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1383 ze zm.).
Art. 26 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1773 ze zm.).
●Przyznano mi emeryturę, jednak ciągle pracuję na tym samym etacie i ZUS zawiesił mi świadczenie. Miałem wypadek poza pracą i okazało się, że powrót do zdrowia potrwa dłużej niż sześć miesięcy. Dowiedziałem się, że po tych sześciu miesiącach nie dostanę już żadnych świadczeń z ZUS, mogę najwyżej zacząć pobierać emeryturę. Dlaczego tak jest? Przecież z mojej pensji pobierana jest składka chorobowa, tak jak innym pracownikom.
Sytuacja osób pobierających rentę z tytułu niezdolności do pracy lub emeryturę jest specyficzna. Z jednej strony pobierają one już świadczenie z ZUS, ale z drugiej, gdy pracują na etacie, muszą odprowadzać pełne składki na ubezpieczenia społeczne, w tym ubezpieczenie chorobowe. Mają więc prawo, tak jak pozostali ubezpieczeni, do zasiłku chorobowego wypłacanego za maksymalnie 182 dni niezdolności do pracy (270 w szczególnych przypadkach). Problem pojawia się, gdy wyczerpie się cały przysługujący okres zasiłkowy, a choroba nie ustąpi. Ubezpieczeni mogą się wówczas starać o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego na maksymalnie 12 miesięcy. Jak jednak wprost stanowi art. 18 ust. 7 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa), świadczenie rehabilitacyjne nie przysługuje osobie uprawnionej do:
● emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy,
● zasiłku dla bezrobotnych,
● zasiłku przedemerytalnego,
● świadczenia przedemerytalnego,
● nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego,
● urlopu dla poratowania zdrowia, udzielonego na podstawie odrębnych przepisów.
Mimo opłacania składki na ubezpieczenie chorobowe emeryt nie może więc otrzymać świadczenia rehabilitacyjnego.
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy wypłata emerytury zostaje zawieszona z powodu nierozwiązania stosunku pracy. Pojawiały się wątpliwości, czy w takim przypadku również należy stosować art. 18 ust. 7 ustawy zasiłkowej. Twierdząco na to pytanie odpowiedział Sąd Najwyższy w wyroku z 26 kwietnia 2016 r., sygn. akt I UK 261/15. Stwierdził, że osobą uprawnioną w rozumieniu tego przepisu jest osoba, która spełnia wszystkie przesłanki nabycia prawa do tego świadczenia i której prawo do emerytury zostało ustalone decyzją organu rentowego, nawet jeśli prawo to uległo zawieszeniu z powodu kontynuowania zatrudnienia u dotychczasowego pracodawcy bez rozwiązania stosunku pracy. Zakwestionowano także zgodność problematycznego przepisu z konstytucją. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 25 kwietnia 2017 r., sygn. akt P 34/15 uznał, że art. 18 ust. 7 ustawy zasiłkowej w zakresie, w jakim uniemożliwia przyznanie prawa do świadczenia rehabilitacyjnego ubezpieczonemu mającemu ustalone decyzją organu rentowego prawo do emerytury, której wypłata została zawieszona z powodu kontynuowania zatrudnienia, jest zgodny z art. 67 ust. 1 (prawo do zabezpieczenia społecznego) oraz z art. 2 (zasada demokratycznego państwa prawa) konstytucji.
Emeryt, jeśli nie wyzdrowieje w trakcie przysługujących mu 182 dni okresu zasiłkowego, musi się liczyć z tym, że nie zostanie dopuszczony do wykonywania pracy przez lekarza. A to może oznaczać rozwiązanie stosunku pracy przez pracodawcę.ⒸⓅ
Podstawa prawna
Art. 18 ust. 7 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1368 ze zm.).
●Pracuję w specyficznej branży, w której normą jest praca na umowę o dzieło. Chciałabym jednak odkładać na emeryturę i móc przejść na zasiłek chorobowy. Wiem, że można dobrowolnie zgłosić się do ZUS. Jakie warunki muszę spełnić? Boję się też, że ZUS zainteresuje się, skąd mam środki na opłacanie składek i przeprowadzi kontrolę w firmie.
Pracujący na umowę o dzieło mają prawo zgłosić się do dobrowolnego ubezpieczenia emerytalnego i rentowego. Jedynym warunkiem jest to, aby nie podlegali obowiązkowemu ubezpieczeniu np. z etatu, zlecenia lub prowadzenia działalności gospodarczej. Podstawa wymiaru składki zależy od woli ubezpieczonego (z uwzględnieniem jeszcze obowiązującego limitu 30-krotności), ale nie może być mniejsza niż minimalne wynagrodzenie. Co ważne, nie można wybrać sobie jednego z tych ubezpieczeń i zadeklarować chęci podlegania tylko ubezpieczeniu emerytalnemu.
Nie będzie jednak możliwe zgłoszenie się przez taką osobę do ubezpieczenia chorobowego. Aby było to możliwe, tytuł do ubezpieczeń emerytalnego i rentowego musi być obowiązkowy. Tak jest w przypadku np. zleceniobiorców i przedsiębiorców. W przypadku osoby pracującej w oparciu o umowę o dzieło nie będzie więc możliwe podleganie takiemu ubezpieczeniu, a w konsekwencji osoba ta nie nabędzie prawa do zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.
Odrębną kwestią pozostaje sprawdzenie przez ZUS, skąd ubezpieczony ma środki na opłacanie składek. ZUS nie jest urzędem skarbowym, dlatego też nie bada źródła przychodów ubezpieczonych. Nie wyklucza to jednak kontroli w firmie, która zatrudnia na umowy o dzieło. Takie kontrole są regularnie przeprowadzane i niejednokrotnie ZUS stwierdza, że pracujący na umowę o dzieło tak naprawdę są zleceniobiorcami, i nakazuje płatnikowi zwrot składek od wypłaconych wynagrodzeń. Trzeba jednak pamiętać, że w takim przypadku płatnik może mieć roszczenie do swoich zleceniobiorców (przyjmujących dzieło do wykonania) o zwrot części tych składek. Gdyby tak się stało w opisywanej sytuacji, oznaczałoby to, że pracujący na umowę o dzieło (decyzją ZUS uznany za zleceniobiorcę) podlega obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu, a ubezpieczenie chorobowe byłoby dobrowolne.
Podstawa prawna
Art. 7 i art. 11 ust. 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.).