UE ustali, jak długo będziemy pracować

autor: Dominika Sikora, Łukasz Guza15.12.2008, 03:00; Aktualizacja: 18.12.2008, 15:31

Rada Unii Europejskiej chce umożliwić państwom członkowskim wydłużenie tygodniowego czasu pracy nawet do 65 godz.. Eurodeputowani opowiedzieli się za utrzymaniem zasady, że tydzień pracy trwa do 48 godz., i likwidacją klauzul opt-out. Lekarze protestują przeciwko propozycji dzielenia dyżuru medycznego na część aktywną i nieaktywną.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (6)

  • wit(2008-12-15 14:53) Zgłoś naruszenie 00

    Właśnie TIK. Gdyby u nas choć trochę było normalnie to moglibyśmy pogadać z UE o czasie pracy.Ale w tym kraju taka oraganizacja (wydłużenie) czasu pracy spotęguje tylko powstałe już dziś niewolnictwo. Mam znajomych (Wy pewnie też) którzy tylko w niedzielę mogą pospać dłużej.Cały tydzień harują do 17-18-tej, bez urlopu, ba nawet jednego dnia wolnego bo utną zarobek.Gdzie tak jest na świecie? No może w Chinach!! Do nich równamy???

    Odpowiedz
  • xyz(2008-12-15 14:45) Zgłoś naruszenie 00

    Jest to niewolnictwo XXI w.

    Odpowiedz
  • tik(2008-12-15 11:12) Zgłoś naruszenie 00

    To lekarze, czy inni na państwowym, czyli niczyim garnuszku, to jest małe piwo, bo oni przynajmniej nie są wykorzystywani. Nikt się nie martwi o tych, których jest najwięcej i kiblują u prywaciarzy po 10 godzin i bez urlopu cały rok, za minimalną płacę, albo jeszcze częściej niby na 1/2 etatu.

    Odpowiedz
  • Pracownik 50+(2008-12-15 10:59) Zgłoś naruszenie 00

    Powiem wam czym to pachnie.Pracuję w takim systemie czasu pracy w ochronie.
    Niech Was Bóg przed tym broni!Rezultat jest jeden.Rozpad więzi społecznych
    i marginalizacja, można tak powiedzieć, towarzyska i rodzinna.Po prostu nie ma na nic czasu, poza spaniem, jedzeniem i przygotowaniem się do pracy.Ale chyba
    skądś to znamy, prawda?Czy nie czasem z chińskich obozów pracy?

    Odpowiedz
  • ela(2008-12-15 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    UE ustali jak długo będziemy pracować? UE to UE tamto.A jak to się ma do unijnych zarobków? Czas dyżuru aktywny i nieaktywny? Przecież jakby to nie nazwać jest to dyżur za który należy się zapłata.Pracownik poświęca swój prywatny czas za co? Przecież to niewolnictwo.A gdzie czas dla rodziny,dla dzieci? Tyle się mówi ,że najważniejsze jest dobro dziecka.A przecież wszystko robi się na przekór.Najprościej zrobić z pracowników niewolników,przecież gro cwaniakow musi się dorobić kosztem innych.

    Odpowiedz
  • hose(2008-12-15 07:46) Zgłoś naruszenie 00

    Już teraz z czasem pracy jest jeden syf, bo przepisy naciąga się jak gumę od majtek. Przykład: niewliczanie czasu dyżuru "pod telefonem", co oznacza, że jesteś uwiązany na pasku pracodawcy nie mając w zamian nic. To samo dyżury. Skoro lekarz po godzinach pracy robi dokładnie to samo co w ich trakcie, to czemu nie są to godziny pracy. Jakaś magiczna różdżka zamienia te nadgodziny w piękną księżniczkę opt-out? Kolejna brednia - delegacje. Czemu czas, który spędzam jadąc pociągiem np. z Zakopanego do Gdańska nie jest wliczany do czasu pracy w całości. Przecież jadę tam nie z przyjemności, tylko dlatego, że mnie pracodawca wysłał. Tracę swój prywatny czas w czynie społecznym na rzecz pracodawcy.
    Streszczając sprawę - uważam, że przepisy prawa pracy o czasie pracy to złodziejstwo i draństwo w jednym.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane