Z ostatniej chwiliLecą głowy w resorcie zdrowia: Premier odwołał wiceministra Włodarczyka, który odpowiadał za leki
Posiadanie dzieci, wiek czy płeć nie powinny służyć komukolwiek za pretekst do skreślania z listy pracowników. Jeśli Polska ma się rozwijać, równe prawa na rynku pracy nie mogą być fikcją – przekonuje Agnieszka Chłoń-Domińczak
Publikacja: 18 marca 2010, 09:21 Aktualizacja: 18 marca 2010, 09:48
ROZMOWA
PAULINA NOWOSIELSKA:
Oficjalnie politycy ramię w ramię walczą z dyskryminacją na rynku pracy. Gdy jednak przyjrzeć się bliżej, chociażby Ministerstwu Rolnictwa czy Środowiska, sprawy mają się zgoła inaczej. Czy równe prawa na rynku pracy to fikcja?
AGNIESZKA CHŁOŃ-DOMIŃCZAK*:
Z pewnością nie powinny być fikcją. Kodeks pracy i konstytucja dają wszystkim ochronę prawną. Chodzi więc raczej o przestrzeganie zasad. O to, by kobiety wracające do pracy po urlopie wychowawczym czy osoby starsze były pełnoprawnymi uczestnikami tego rynku. To warunek konieczny, jeśli chcemy być krajem rozwijającym się. I jeśli nie chcemy, by postępował proces wykluczenia społecznego.
Tymczasem, jak się dowiedział DGP, we wspomnianych resortach osoby 50+ wypychane są na emerytury. To dobra praktyka?
Oczywiście, że nie. Instytucje publiczne powinny świecić przykładem, jeżeli chodzi o aktywizowanie ludzi w tym wieku.
Ale nie świecą.
Niestety.
Pani też padła ofiarą dyskryminacji w pracy. Kłopoty zaczęły się po pani powrocie z urlopu macierzyńskiego do resortu pracy.
To była nieco inna sytuacja. Jako wiceminister piastowałam stanowisko z nadania, jakkolwiek by patrzeć, politycznego. Ludzie, którzy przychodzą na takie miejsca, godzą się na specyficzne warunki pracy. Na to, że nie znają dnia ani godziny. Ja wolę na sprawę patrzeć tak: to nie była dyskryminacja ze względu na płeć czy fakt posiadania dzieci. Do głosu doszły realia.
Ale pani, współautorka ustawy o emeryturach pomostowych, która w ministerstwie przepracowała 12 lat? To, że Jolanta Fedak chciała ograniczyć pani kompetencje, musiało zaboleć. Podobnie jak jej ówczesne słowa: „To jest kobieta, która ma trojkę dzieci, i nie sądzę, aby brakowało jej obowiązków”.
To nie tak. Sama podjęłam decyzję o rezygnacji z pracy. Zadania, które dostałam do wykonania, zostały w dużym stopniu zrealizowane. A ja czułam, że lepiej będę się rozwijać, jeśli wrócę do pracy naukowej. Miałam taką możliwość ze względu na swój dorobek ekspercki. Natomiast pewne jest to, że fakt posiadania dzieci nie powinien służyć za pretekst do skreślania z listy pracowników. Myślę, że tutaj jednak nie ma sprzeczności między moim zdaniem i opiniami minister Fedak.
Padła pani kiedykolwiek ofiarą dyskryminacji?
Ze względu na posiadanie dzieci – teoretycznie nie. Choć nie da się ukryć, że niektóre osoby, z którymi pracowałam, początkowo traktowały mnie z rezerwą, że kobieta, i to jeszcze dość młoda, może być odpowiedzialna za istotne działania w obszarze polityki społecznej. Miałam wrażenie, że musiało minąć trochę czasu, zanim się przekonali, że pomimo mojego wieku mam jednak dość spory bagaż doświadczeń, także wynikających z macierzyństwa i wychowywania dzieci.
Minister Sawicki tłumaczył się DGP, że nie widzi potrzeby zatrudniania osób po sześćdziesiątce tylko po to, by dorabiały sobie do niemałej emerytury. I że chce stawiać na młodych, bo ich wydajność jest większa. Czy to nie przesada?
Prognozy demograficzne pokazują, że młodych rąk do pracy za chwilę zacznie ubywać. Oczekiwanie, że zawsze będzie rzesza młodych osób do pracy, a te starsze do niczego się nie nadają i trzeba je wysłać na emeryturę, staje się błędne. Dlatego polityka pracodawców – zarówno prywatnych, jak i publicznych – powinna polegać na jak najdłuższym utrzymaniu pracowników, w których od lat się inwestowało. Demografowie i ekonomiści alarmują, że mamy niski wskaźnik aktywności zawodowej w grupie osób 55+ W Europie osoby starsze pracują dłużej i są doceniane. Tymczasem część pracodawców żyje w wirtualnej rzeczywistości, w której na rynku pracy mamy niewyczerpany zasób młodych, dyspozycyjnych ludzi, którzy nie mają swojego życia rodzinnego.
Czyli winne nie jest prawo, tylko nasza mentalność?
Na pewno. I trzeba ją zmieniać przez stosowanie dobrych praktyk, przez działanie kampanii świadomościowych. Weźmy badanie Gender Index. Promowało pracodawców, którzy stosowali praktyki antydyskryminacyjne, przyjazne zatrudnianiu kobiet, stosowali zasady równości płci w pracy. Albo konkurs „Pracodawca przyjazny 50+” czy inicjatywy, w których poszukiwano najstarszego pracownika w Polsce. Budowanie świadomości społecznej trwa. Ale żeby zadziałało, potrzeba długich miesięcy.
*Agnieszka Chłoń-Domińczak, była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: emerytka 2014 z IP: 79.190.58.* (2010-03-18 10:23)
Do Pani Ekspert Chłoń-Domińczak
Koniec z mitem, że należy pracować do śmierci i popierać Rządy czynem i umierać przed terminem. Niech wiek nie będzie żadną magiczna przepustką do emerytury. PANI EKSPERTKO OD EMERYTUR !!! Decydować o emeryturze powinien jedynie staż w opłacaniu składek emerytalnych.
Dzisiaj w wyniku działań Rządu zostałam przymuszona do pracy jeszcze przez 5 lat. Nie pozwolono mi przejść na emeryturę po ukończeniu 55 lat życia przy posiadaniu 35 lat opłacanych składek na ZUS. Emeryturę dostanę "eksperymentalną" - mniejszą o ponad 700 złotych miesięcznie. Proszę sobie policzyć ile Państwo na mnie zarobi. Nie dosyć, że muszę czekać z drżeniem na tę niska emeryturę (czy będzie praca ?) To jeszcze ciągle ktoś pieprzy, że trzeba pracować dłużej. Ile dłużej ? Do mojej śmierci ? Jesteśmy zestresowani, okradzeni z wysokości emerytur i pracujemy za minimalne wynagrodzenie. Pracodawcy wiedza, ze musimy za coś żyć i dopracować do emerytury - te przymusowe 5 lat. Na naszych składkach, z naszej krwawicy wypłacane są emerytury służbie mundurowej ( policji ) po zaledwie 15 latach pracy. PYTAM SIĘ PANI EKSPERT - CO TO ZA POLSKA ? CO TO ZA SPRAWIEDLIWOŚĆ, ŻE JEDNI MUSZĄ PRACOWAĆ PRZYMUSOWO - NIEJEDNOKROTNIE DO SWOJEJ ŚMIERCI, ABY INNI MIELI UTRZYMANE PRZYWILEJE ? PYTAM SIĘ DLACZEGO TAK JEST? Najwyższa pora wprowadzić sprawiedliwy - jednakowy system emerytalny. Zacząć należy od ludzi, których dopiero wprowadza sie na rynek pracy. Nam spracowanym proszę dać wreszcie możliwość odpoczynku. Marzę o emeryturze jak kania o deszczu i na pewno nie będę pracowała. Przez te ponad 35 lat opłacania składek na ZUS wypracowałam sobie dawno swoją emeryturę. Nie obchodzi mnie,że w ZUS nie ma pieniędzy. Ja płaciłam składki - na ponad 35 lat i mam tylko 17 dni nieskładkowych. Jak państwo wydało moje pieniądze na emerytury innych to niech ruszy swoje rezerwy i da mi w końcu moja emeryturę z której to wysokości i tak zostałam okradziona o ponad 700 zł miesięcznie. Zmniejszyć ilość Posłów, zlikwidować Senat, zmniejszyć liczebność Rządu i Kancelarii Prezydenta. DOSYĆ JUŻ DORABIANIA SIĘ WSZYSTKICH UPRZYWILEJOWANYCH KOSZTEM LUDZI Z DŁUGOLETNIM STAŻEM PRACY. DOSYĆ TEGO ! JUŻ DŁUŻEJ CHYBA LUDZIE NIE BĘDĄ CZEKAĆ NA SPRAWIEDLIWOŚĆ !
2: KK 54 z IP: 83.27.13.* (2010-03-18 12:07)
popieram komentarz jw. nic dodać nić ująć !!! dosyć okradania ludzi z długoletnim stażem.
3: ponad 36 lat pracy z IP: 83.10.50.* (2010-03-18 12:16)
Tak ta pani ekspert Domińczak dałaby sobie już spokój z tym wmawianiem w ludzi ,że oni mogą.Droga pani to czy ja mogę najlepiej wiem ja sama.
Skoro mam wystarczający okres /staż pracy/ ponad 35 lat a nawet można powiedzieć już 37 to ja powinnam mieć prawo zadecydowania czy chcę dalej pracować czy też odejść na zasłużoną emeryturę.
Chyba to pani się podpisała pod ustawą ,że wystarczy w/g nowej ustawy tylko 20 lat pracy.I skoro 20 lat opłacania składek wystarczy to my mamy prawie dwukrotnie więcej a to czy ja mam 57 lat czy 60 to mniej ważne,skoro tyle moich składek szło do ZUS.Jeśli odejdę szybciej to moje dzieci nie będą musiały wyjeżdżać za granicę ,będą miały pracę w kraju.Pan Tusk ponoć miał uczynić cud i sciągąć młodych z poza granic naszego kraju.I co???
4: ALA z IP: 87.101.32.* (2010-03-18 12:21)
POPIERAM -EMERYTKA2014-i słusznie.
5: 55 z IP: 149.156.24.* (2010-03-18 12:24)
Brawo emerytka 2014!!!. popieram cię w 100%. Też się poczułam oszukana, już w maju tego roku poszłabym na wypracowany odpoczynek nie miałam renty ani jednego dnia nieskładkowego a na chorobowym byłam tylko na dzieci. Pracuję ponad 38 lat ma juz dośc.
6: kola z IP: 89.17.225.* (2010-03-18 19:46)
w polsce jest dyskryminacja potworna ze względu na wiek i płeć. Kobiety mają po prostu przekichane.
7: Pracodawca z IP: 83.5.6.* (2010-03-19 00:16)
zatrudniam dwie damy jedna 35lat jednodziecko 3 lata (obecnie urlopwychowawczy0 i druga 52 lata i3 dzieci w szkołach. Z pracy obu pań byłem i jestem zadowolony . ale mam pracę tylko dla jednej . Która zwolnić . Jak zwolinić tę z urlopem macierzyńskim . Ma pełną rodzinę i jedno dziecko . Poradcie mondrale .
8: 1950 z IP: 93.145.140.* (2010-03-19 10:52)
ja bym zwolnil ta mloda ma wieksze szanse na znalezienie pracy. TA DRUGA OSOBA PO ZWOLNIENIU MA MARNE SZANSE NA POZOSTANIE NA RYNKU PRACY.
9: 1954 z IP: 80.55.246.* (2010-03-19 12:27)
Ta Chłoń Domańczuk - to w cyrku zrobiła by największą karierę.
Popieram w pełni wypowiedż z numeru 1. Nic dodać nic ująć.
BOże - dlaczego ludzie u władzy takie banały wygłaszają? rozum im odbiera czy co? - gdzie godność - przecież oni powinni być dla ludzi - a nie przeciw ludziom.
10: ponad 36 lat pracy z IP: 83.10.50.* (2010-03-19 17:24)
Do Pracodawcy
Co się zastanawiasz ,przecież za zatrudnienie osoby 50+ masz przywileje tak zapewniała pani Fedak
Zatrudniaj chłopie dwie i będzie super.
jakby co to niech ta pani odpowie za zapewnienia,które dawała !!!

Zdecydowaliśmy się na reformę dotyczącą wieku emerytalnego z pełną świadomością, że bierzemy za nią odpowiedzialność i za to, że nie wszyscy będą to w stanie zaakceptować - powiedział premier Donald Tusk.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?