Rozmawiamy z MARIĄ ORŁOWSKĄ - Dzięki unijnym środkom wzrosła liczba studentów kierunków technicznych, matematycznych i przyrodniczych. Do 2013 roku na rynek pracy wejdzie 20 tys. inżynierów i innych specjalistów nauk ścisłych.
Publikacja: 3 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 3 marca 2010, 10:20
ROZMOWA
BEATA LISOWSKA
Uczelnie, które w tym roku chcą przystąpić do programu kierunków zamawianych, do 8 marca mogą zgłaszać swoje projekty. Jakie są dotychczasowe efekty programu?
MARIA ORŁOWSKA
Dzięki tak zaplanowanemu programowi i funduszom unijnym możemy stymulować bardzo korzystne zmiany w strukturze kształcenia. Przede wszystkim politechniki weszły na pierwsze miejsca wśród najchętniej wybieranych uczelni w Polsce. Politechnika Warszawska ma powyżej 8 kandydatów na jedno miejsce. W ramach pilotażu programu na 14 kierunków technicznych, matematycznych i przyrodniczych, które są objęte programem, zostało przyjętych dodatkowo ponad dwa tysiące studentów, a połowa najlepszych otrzymuje specjalne stypendium. Monitorujemy ich progres i efekty pilotażu. Obserwujemy tylko pojedyncze przypadki studentów, którzy nie mogą się na tych studiach utrzymać. Wielu jednak pomogły zajęcia wyrównawcze przewidziane w tym programie. W drugim naborze wygląda to jeszcze bardziej obiecująco. W roku akademickim 2009/2010 mamy 18 tys. studentów kierunków zamawianych, a ponad 4.5 tys. z nich otrzymuje wysokie motywacyjne stypendia.
O ile zwiększyła się rekrutacja wskutek zamawiania kierunków?
Od roku bazowego 2007/2008 liczba osób przyjętych na kierunki zamawiane wzrosła o ponad 5 tys. studentów. To dosyć pokaźny przyrost, który nastąpił nie tylko z powodu tego programu. Zmienia się percepcja studiów, ponieważ mamy dużo absolwentów kierunków humanistycznych, którzy nie znajdują zatrudnienia. Wzrosło też zaangażowanie samych uczelni w podnoszenie atrakcyjności kształcenia i promocję tych kierunków.
Jak powstała lista kierunków zamawianych?
Na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zostało wykonane badanie zapotrzebowania przedsiębiorców i rynku pracy na absolwentów kierunków technicznych w okresie roku, dwóch i pięciu lat. Było przeprowadzone na próbie 300 przedsiębiorstw i pokazało, że za 5 lat będzie brakować nawet 75 tys. absolwentów tych kierunków. Lista 14 kierunków zamawianych powstała na podstawie tego badania oraz na bazie obowiązującego wykazu kierunków studiów. Odbywaliśmy także liczne konsultacje z ekspertami i organizacjami pracodawców. Przed I edycją przeprowadzone zostało także szerokie badanie w urzędach pracy.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: afura z IP: 83.31.59.* (2010-03-03 10:27)
będą tak tłuc inżynierów na skalę masową, więc za parę lat wahadło pójdzie w drugą stronę i inżynier będzie tak samo potrzebny jak dziś prawnik albo marketingowiec - będzie walczył z kilkunastoma innymi o jakiś słabiutki etat w urzędzie. Po prostu w Polsce jest za dużo ludzi w stosunku do nierozwiniętego kraju
2: fred z IP: 83.20.146.* (2010-03-03 14:55)
afura: spoko inżynierów może być jak psów ale w bardziej rozwiniętych gospodarka potrzebni są jak powietrze i woda, wiec czeka nas raczej po lekarzach masowy wypływ inżynierów, wiec oprócz zawodu inż niech się do nauki języków przykładają
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.