JAROSŁAW DUDA o rehabilitacji zawodowej - Od roku wyraźnie rośnie liczba pracujących niepełnosprawnych. Aby wszyscy pracodawcy mogli otrzymywać dopłaty do ich pensji, obniżone może zostać dofinansowanie dla pracowników z lekkim stopniem niepełnosprawności.
Publikacja: 3 lutego 2010, 03:00
ROZMOWA
ŁUKASZ GUZA
W ubiegłym roku zatrudnienie osób niepełnosprawnych wzrosło o około 20 proc. Czy w tym roku ta tendencja się utrzyma?
JAROSŁAW DUDA
Tak, ale w mniejszym tempie. W ubiegłym roku przybyło tak wielu niepełnosprawnych pracowników m.in. dlatego, że firmy dobrze oceniały funkcjonowanie systemu obsługi dofinansowań do ich pensji. Nie boją się one o utratę płynności finansowej, bo nie czekają na wypłatę dofinansowania dwa tygodnie, ale dwa dni. Udało się tę procedurę uprościć.
Ale w takiej sytuacji PFRON musi wydać więcej środków na dopłaty do ich pensji. A jednocześnie mniej pieniędzy otrzyma z wpłat od pracodawców, którzy niepełnosprawnych nie zatrudniają.
Przy wzroście zatrudnienia niepełnosprawnych PFRON rzeczywiście może mieć kłopoty z płynnością finansową. Próbujemy znaleźć jakieś rozwiązanie, aby nagle nie znaleźć się w sytuacji, gdy firmy będą zatrudniać niepełnosprawnych, ale zabraknie pieniędzy na ich wsparcie. PFRON ma dwa główne źródła finansowania: wpłaty od pracodawców oraz dotację budżetową. Idealnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zasady, że z budżetu państwa opłacana jest rehabilitacja społeczna osób niepełnosprawnych prowadzona przez samorządy i organizacje pozarządowe, a firmy nie dokonują wpłat na PFRON i zatrudniają niepełnosprawnych bez dofinansowania do ich pensji.
Czy wprowadzenie takiego rozwiązania jest realne?
Wydaje się, że obecnie nadal musimy wspierać finansowo zatrudnienie niepełnosprawnych. W tym roku fundusz nie powinien mieć jeszcze problemów z płynnością finansową, ale prowadzimy już konsultacje w sprawie wprowadzenia zmian w przepisach, aby problemy takie nie wystąpiły w przyszłości.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
11: amelia z IP: 89.77.188.* (2010-02-04 06:49)
I mamy następny problem społeczny!niepełnosprawni aktywizowani i na wiele różnych sposobów zachęcani do aktywnego życia zawodowego stali się nazbyt pracowici i co gorsza w większym stopniu świadomi swoich praw!A p.Rzecznik zamiast poszukiwać rozwiązań korzystnych dla osób niepełnosprawnych,czyli działać zgodnie z tym do czego został powołany,przyłącza się do do nieupublicznionej akcji "Niepełnosprawni pozostańcie w domach-bo mamy kryzys"Rzeczywistość z fotela urzędnika szczebla rządowego wydaje się być zupełnie inna, niż ta w której żyją osoby niepełnopsrawne
12: Zbyszek z IP: 87.96.16.* (2010-02-06 22:12)
Szanowni Państwo zwracam się z prośbą o przeanalizowanie następującego problemu środowiska Osób Niepełnosprawnych, który przedstawie na swoim przykładzie.
Jestem osobą Niepełnosprawną od urodzenia po przebytym w dziecuństwie wylewie i paraliżu prawostronnym ( zwiny lekarzy nieprawidłowy odbiór porodu).
Zaraz po urodzeniu zostałem podany skomplikowanemu leczeniu w Wojewodzkim Szpitalu dziecięcym w Katowicach a później długotrwałej rehabilitacji i i leczeniu w Poradni Zdrowia Psychicznego w Lublińcu (leczenie systematuyczne przez okres 9 lat póżniej w wieku szkolnym doraźzne wizyty w poradni udokumentowane w kartotece).
Znając swój stan zdrowia postanowiłem walczyć wspólnie z rodzicami o swoją przyszłość, wiedząć o tym że bez tej pracy a zwłaszcza bez zdobycia wykształcenia nic w życiu nie osiągne
Skończyłem więc najpierw szkołe podstawową normalną w Herbach a następnie po trudnych kwalifikacjach i egzaminach zostałem przyjęty do Liceum Ekonomicznego w Zakładzie Szkolenia Inwalidów we Wrocławiu Szkołe tą ukończyłem w 1976 r zdając egzamin maturalny że średnią ocen 4 pomimo dużych kłopotów z pismeme i pobudliwośćią nerwową wynikającą z choroby, oraz trudnościami wychowawczymi oraz kłopotami z przystosowaniem się do życia w społeczeństwie.
Pomimo tych trudności na tym nie poprzestałem rozpocząłem studia dzienne na Akademii Ekonomicznej w Katowichach na Wydziale Handlu i Usług kierunek Obrót Towarowy specjalizacja Handlowa Obsługa Produkcji. W trakcie studiów występowały kłopoty z pismem jednak dzięki uprzejmości władz uczelni oraz wykładowców udało się zamienić większość egzaminów z formy pisemnej na ustną oraz dzięki magnetofonowi i maszynie do pisania pokonać trudności z pismem.
W trakcie studiów załatwiłem Sobie stypendium Fundowane u Pracodawcy u którego pracuje do dnia dzisiejszego.
Pracę magisterską obroniłem 13.11.1981 r, a od 1.10.1981 pracuje zawodowo w zakładzie pracy chronionej.
Od momentu rozpoczęcia nauki w Zakładzie Szkolenia Inwalidów mam orzeczony stopień niepełnosprawności dawna III grupa a obecnie lekki stopień niepełnosprawności.
Nie chciałem i nie chcę być pasożytem społecznym i na swoją niepełnosprawność nie chcę zwalać tego że nie che mi się pracować.
Ostatnio jednak w gospodarce zaczyna się mocno psuć i pracodawcy zastanawiają się nad tym i już wcielają w czyn zwalnianie osób niepełnosprawnych z lekkim stopniem niepełnosprawności, ponieważ te osoby nie potrafią na Siebie w trudnych warunkach ekonomicznych Firm zarobić
Zmuszają więc te osoby aby o ile to miożliwe starały się o umiarkowany stopień niepełnosprawności bo z tej grpy mają dopłaty umożliwające pokrycie kosztów zatrudnienia takich oaób.
W tej sytuacji grozi mi w wieku 53 lat zwolnienie z pracy po 28 latach nienagannej pracy i pozostawanie na skromnych środkach z opieki społecznej w wysokości 238,- zł miesięcznie.
Wydaje mi się, że dosyć już w Polsce upokażania osób niepełnosprawnych, którzy swoją postawą zapracowały na godne życie w społeczeństwie.
Biorąc pod uwagę mój wiek, oraz przebyte w dzieciństwie choroby jak również atmosferę stresu jakiego doznawałem w pracy zwróciłem się do Powiatowego Zespołu d/s Orzecznictwa Niepełnosprawności o zmianę mojego stopnia niepełnosprawności z lekkiego na umiarkowany motywując to moim wiekiem i co za tym idzie pogarszającym się stanem zdrowia. W odpowiedzi dowiedziałem się że te choroby i upokorzenia to za mało żeby mi dać umiarkowany styopień niepełnosprawności a za dużo aby odebrać lekki i to od dwóch lekarzy specjalistów neurologa i psychiatry i to pomimo skserowania prawie całej historii choroby z lat dzieciństwa.
Tak się teraz zastanawiam co dla mnie było lepsze pracować nad Sobą tyle lat i na starość z chorobą zostać bez wsparcia czy od dzieciństwa nic nie robić być niepełnosprawnym na utrzymaniu Państwa i chorować.
Nie wyczerpałem jeszcze całego Procesu odwaławczego mam nadziej, że Wojewódzki Zespół wyda dla mnie korzystną decyzje biorąc pod uwagę przewlekłość choroby trwającej od dzieciństwa i organiczne uszkodzenie układu nerwowego powodujące zaburzenia w koordynacji ruchowej i osobowości co wymaga wsparcia w wykonywaniu niektórych czynnośći życiowych a bez orzeczonego umiarkowanego stopnia niepełnosprawności te świadczenia są dla mnie niedostępne.
Widze, że lekarze orzecznicy boją się podejmowania takich trudnych decyzji bo widzą przed Sobą zdrowego człowieka i i boją się odpowiedzialności wolą cały ciężar odpowiedzialności zwalić na innych co rodzi dodatkowy bunt i stres wśród osób niepełnosprawnych.
A teraz do rzeczy postuluje aby osoby niepełnoprawne mające udokumentowaną niepełnosprawność od urodzenia miały możliwość poproszenia o zmianę stopnia niepełnosprawności i nie spotykały się z upokorzeniem przy tej okazji bo jest to dla nich krzywdzące.
13: Niutkowski z IP: 88.156.113.* (2010-05-05 15:03)
Donek i Duda,chcesz oszczędności zatrudnij dr.Mengele,daję Wam
jeżeli chodzi o niepełnosprawnych propozycję,a mianowicie urzędnicy
państwowi od 1 czerwca 2010r.o 50% uposażenie obniżyć razem z
Wami.Wy niepełnosprawnych traktujecie jak by oni byli zwierzyną.
Miro Wam to dokładnie wytłumaczy.
14: Zawrot Ewa z IP: 83.5.93.* (2010-06-12 21:34)
Zgadzam się w całej rozciągłości z komentarzem Miro, a w sprawie zatrudniania i wogóle traktowania osób niepełnosprawnych - wszelkie prawne działania na ich korzyść pojawiają się tylko w czasie wyborów, jesteśmy nadal społeczeństwem w swojej większości, pazernym i nietolerancyjnym.Sukces finansowy czy zawodowy w większości firm mogą uzyskać tyko osoby w tak zwanych "układach", jeżeli jest inaczej to taką "uzdolnioną" a do tego niepełnosprawną osobę załatwia się przez mobing i złe zarobki - długo nie wytrzyma.A jeżeli upiera się trwać to ""gore"" jej.
15: jerzysa1220 z IP: 77.237.17.* (2012-01-09 21:42)
W Łodzi już zwalniają na całego bez podania przyczyny,bo taką umową się zabespieczyli.Przyjmują tylko ze stopniem znacznym i umiarkowanym i to często są ogłoszenia na budowe.a ja w orzeczeniu mam przeciwwzkazania przebywania w pozycji wymuszonej oraz dżwigania ciężarów,posiadam stopień lekki na stałe i zostałem zwolniony.Stając na komisje o podwyższenie stopnia niepełnosprawności odmówiono mi ll st.nipełnosprawności.I gdzie ja teraz znajde prace.
16: Pracująca. z IP: 79.163.12.* (2012-02-23 13:04)
Dopłaty dla osób niepełnosprawnych tak. Ale nie dla pracodawców którzy żyją jak królowie z dotacji. Znam kilku takich. Samochód terenowy dla prezesa spółdzielni inwalidów z Radomia kupiony z funduszu. Czy on wozi tych niepełnosprawnych nim do pracy? Czy starym rozlatującym się autobusem? Przykładów jest więcej. Inna sprawa. Jeśli do tacja wynosi 2300 zł. do osoby niepełnosprawnej,to jest to rozdawnictwo pieniędzy.Ja muszę na takie pieniądze pracować od rana do wieczora i w zamian za to nie wiem czy doczekam emerytury.
Czy w zaświadczeniu dla ZUS o przychodzie pracownika trzeba wykazać nagrody

Do 31 maja rodzice otrzymujący świadczenie pielęgnacyjne mogą składać wniosek o przyznanie 100 zł dodatku do tego wsparcia.